Seeadler wypływa w rejs
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 21 grudnia 1916
- Autor:
- Natalia
21 grudnia 1916 roku w morze wyszedł niemiecki rajder Seeadler (Bielik), jeden z ostatnich żaglowców, które w historii prowadziły wojnę na morzu. Dowodził nim kapitanlejtnant hrabia Felix von Luckner. Trzymasztowiec, przebrany za norweski statek wiozący drewno do Australii, miał się przedrzeć przez brytyjską blokadę i topić alianckie statki na dalekich oceanach. Brytyjska chronologia wojny umieszcza jego wyjście, z zastrzeżeniem, że data jest przybliżona, pod 22 listopada. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu, niemieckie opracowania i biografie Lucknera zgodnie podają jednak 21 grudnia. Seeadler był trzecim niemieckim rajderem wysłanym tej zimy na szlaki handlowe, po krążowniku pomocniczym Möwe i frachtowcu Wolf.
Żaglowiec z Glasgow
Seeadler zaczynał życie jako Pass of Balmaha, stalowy żaglowiec zbudowany w 1888 roku w stoczni Roberta Duncana w Port Glasgow w Szkocji. W chwili wybuchu wojny należał do armatora amerykańskiego. Latem 1915 roku płynął z bawełną z Nowego Jorku do Archangielska. Zatrzymał go brytyjski krążownik pomocniczy i z brytyjską załogą pryzową na pokładzie skierował do Kirkwall na Orkadach, ale po drodze zatrzymał go niemiecki okręt podwodny U-36. Jego dowódca uznał bawełnę za kontrabandę i odesłał statek do Cuxhaven. Brytyjczycy przesiedzieli całą drogę ukryci w ładowni.
Niemiecka marynarka szukała wtedy sposobu, by wznowić wojnę krążowniczą na oceanach. Parowcom brakowało węgla, bo nie miały już zamorskich baz. Żaglowiec węgla nie potrzebował. W stoczni Tecklenborga w Geestemünde Pass of Balmaha dostał silnik pomocniczy, zbiorniki paliwa i wody, ukryte pomieszczenia dla jeńców oraz dwa działa kalibru 105 mm, schowane za opuszczanymi burtami. 2 grudnia 1916 roku wszedł do służby jako Seeadler.
Diabeł morski
Lepszego dowódcy marynarka nie mogła znaleźć. Luckner, urodzony w 1881 roku w Dreźnie, jako nastolatek uciekł z domu i pod przybranym nazwiskiem pływał jako prosty marynarz na żaglowcach. Potem zdobył dyplom oficera marynarki handlowej i dopiero dzięki rodzinnym koneksjom trafił do floty wojennej. W bitwie jutlandzkiej dowodził wieżą artyleryjską na pancerniku Kronprinz, a według brytyjskiej historii oficjalnej później służył na rajderze Möwe pod rozkazami Nikolausa zu Dohny-Schlodiena. Był niemal jedynym oficerem marynarki z dużym doświadczeniem w żegludze na wielkich żaglowcach.
Brytyjska historia oficjalna z podziwem opisuje staranność jego przygotowań. Luckner znalazł w rejestrach norweski żaglowiec podobny do swojego statku i postanowił się pod niego podszyć. Zdobył komplet fałszywych dokumentów dla rejsu z drewnem do Melbourne, a nawet przyrządy pokładowe opatrzył nazwami norweskich firm. Do załogi, liczącej według różnych źródeł 63–64 ludzi, wybrano marynarzy znających norweski. Każdy dostał fałszywe nazwisko i paczkę listów od rzekomej rodziny i narzeczonej, napisanych przez znawcę norweskiego i przepisanych różnymi charakterami pisma. Jeden z młodych marynarzy miał udawać żonę kapitana, cierpiącą na ból zęba.
Przez blokadę
Na wyjście Seeadler długo czekał w Zatoce Helgolandzkiej. Gdy w końcu wypłynął, zaraz trafił na ciężki sztorm z południowego zachodu, który zepchnął go daleko na północ. Według relacji Lucknera 25 grudnia, między Islandią a Wyspami Owczymi, zatrzymał go brytyjski krążownik pomocniczy. Według wielu opracowań był to Avenger, a brytyjska historia oficjalna uznała za prawdopodobne, że był to Patia. Abordażyści przejrzeli dokumenty i dziennik okrętowy, a niemiecka część załogi siedziała w tym czasie z bronią ukryta w ładowni. Brytyjczycy niczego nie zauważyli i odpłynęli. Niemcy wyrzucili wtedy za burtę maskujący ładunek drewna, podnieśli banderę wojenną i świętowali Boże Narodzenie w mundurach.
Rejs Seeadlera trwał 225 dni. Na Atlantyku, a potem na Pacyfiku, rajder zatopił kilkanaście statków, w większości żaglowców, a jeńców traktował tak dobrze, że chwalili go nawet w brytyjskich relacjach. Według zgodnych źródeł w czasie całego rejsu zginął tylko jeden człowiek. W sierpniu 1917 roku Seeadler rozbił się na rafie wyspy Mopelia w Polinezji Francuskiej, a Luckner, zwany „diabłem morskim” (Seeteufel), trafił do niewoli i stał się jedną z legend tej wojny.