TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Serbia obiecuje Grecji Dojran i Gewgeliję

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
25 września 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Serbia, Grecja, Nikola Pašić, Elefterios Wenizelos

Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 25 września 1915 roku, że rząd serbski obiecał Grecji Dojran i Gewgeliję oraz zobowiązał się nie wysuwać roszczeń do Strumicy. Była to odpowiedź na dramatyczną sytuację na Bałkanach. Bułgaria, od kilku tygodni tajnie związana z państwami centralnymi, właśnie rozpoczęła mobilizację, a nad Dunajem gromadziły się wojska austro-węgierskie i niemieckie. Serbia potrzebowała greckiej pomocy jak nigdy wcześniej i premier Nikola Pašić był gotów za nią zapłacić.

Stare greckie życzenie

Okolice Dojranu i Gewgeliji leżały na pograniczu grecko-serbskim, ustalonym po II wojnie bałkańskiej w 1913 roku. Gewgelija była pierwszą stacją na serbskim odcinku linii kolejowej z Salonik w górę Wardaru, a miasteczko Dojran leżało nad jeziorem o tej samej nazwie, przez które biegła granica. Grecy od dawna chcieli przesunąć ją na północ, by lepiej osłonić Saloniki i kolej. Już w styczniu 1915 roku Elefterios Wenizelos, rozważając brytyjską ofertę, liczył w memoriale dla króla, że nabytek tego okręgu, liczącego około tysiąca kilometrów kwadratowych, zrekompensowałby Grecji połowę strat, gdyby musiała oddać Bułgarom Kawalę. Pašić, nieustępliwy wobec wszelkich żądań w sprawie serbskiej Macedonii, długo nie chciał o tym słyszeć.

Cena za sojusz

Jesienią 1915 roku sytuacja wyglądała inaczej. Grecję i Serbię łączył sojusz z 1913 roku, a towarzysząca mu konwencja wojskowa przewidywała, że w razie ataku Bułgarii Serbia wystawi przeciw niej 150 tysięcy żołnierzy, a Grecja 90 tysięcy. Król Konstantyn I i grecki sztab generalny uważali, że skoro zagrożona od północy Serbia nie może spełnić swojej części umowy, Grecja również nie jest nią związana. Wenizelos, który po powrocie do władzy w sierpniu chciał dotrzymać zobowiązań wobec Serbów, zwrócił się więc do Ententy o 150 tysięcy żołnierzy w zastępstwie Serbów, a 23 września doprowadził do mobilizacji greckiej armii. Mobilizacja nie przesądzała jednak, że Grecja ruszy na wojnę.

Obietnica terytorialna miała przechylić szalę. Serbski historyk Dušan T. Bataković, opierający się na depeszach serbskiego posła w Atenach Živojina Balugdžicia, pisze, że Pašić zobowiązał się oddać Grecji po wojnie trójkąt nad jeziorem Dojran i trójkąt wokół Gewgeliji, jeśli greckie wojsko udzieli Serbii skutecznej pomocy. Warunkiem było też pokonanie Bułgarii i powiększenie Serbii gdzie indziej. Ofertę potwierdził później oficjalnie rząd serbski w Niszu. Według Batakovicia był to jedyny raz w czasie wojny, gdy Pašić zgodził się oddać choćby skrawek serbskiej Macedonii. Strumica od 1913 roku należała do Bułgarii, więc zobowiązanie w jej sprawie dotyczyło dopiero podziału ziem po ewentualnej wojnie z Bułgarami.

Bez skutku

W tych samych dniach Serbowie chcieli uderzyć na Bułgarię, zanim ta skończy mobilizację. Brytyjczycy i Francuzi ich powstrzymywali. Wciąż liczyli, że Sofia da się jeszcze pozyskać, a przede wszystkim obawiali się, że serbski atak dałby greckiemu królowi pretekst do stwierdzenia, że sojusz obronny z Serbią nie obowiązuje. Losy greckiej pomocy rozstrzygały się zresztą nie w Niszu, lecz w Atenach, w sporze Wenizelosa z królem. Na początku października Konstantyn I zdymisjonował premiera, a Grecja pozostała neutralna. Gdy kilka dni później państwa centralne, a wkrótce i Bułgaria uderzyły na Serbię, obietnica Pašicia straciła znaczenie. Granica w okolicach Dojranu i Gewgeliji pozostała taka, jak ją wytyczono w 1913 roku.