Starcie Alcantary z Greifem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 29 lutego 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Przed południem 29 lutego 1916 roku na Morzu Północnym, na północny wschód od Szetlandów, brytyjski krążownik pomocniczy Alcantara zatrzymał do kontroli frachtowiec pod banderą norweską. Statek okazał się zamaskowanym niemieckim rajderem Greif, który próbował przedrzeć się na Atlantyk. W walce na krótki dystans zatonęły oba okręty. Pojedynek dwóch uzbrojonych statków handlowych przypominał starcie Carmanii z Cap Trafalgar z września 1914 roku.
Rajder w przebraniu
Greif był nowym frachtowcem Guben, zbudowanym w 1914 roku dla hamburskiej linii obsługującej Australię. Marynarka niemiecka przebudowała go w Kilonii na rajdera i 23 stycznia 1916 roku wcieliła do służby. Za opuszczanymi burtami i fałszywymi nadbudówkami ukryto cztery działa kalibru 150 mm, jedno działo 105 mm i dwie wyrzutnie torpedowe. Dowodził nim komandor porucznik Rudolf Tietze. 27 lutego okręt wyszedł w morze. Miał okrążyć Islandię od północy, zaatakować żeglugę na Atlantyku, a gdyby nie mógł wrócić do kraju, udać się do Niemieckiej Afryki Wschodniej. Załoga przemalowała go na wzór norweskiego statku Rena. Kilka tygodni wcześniej podobny rajder, Möwe, przysłał zdobyty liniowiec Appam do Ameryki, a Brytyjczycy nie zamierzali przepuścić następnego.
Admiralicja w porę dowiedziała się o wyjściu Greifa. W południe 28 lutego ostrzegła naczelnego dowódcę Grand Fleet, admirała Johna Jellicoe, że z Niemiec wypływa statek-pułapka. Po północy brytyjskie radionamierniki wykryły niemiecki okręt u południowo-zachodnich wybrzeży Norwegii, koło Egersund. Jellicoe wysłał na poszukiwania lekkie krążowniki z Rosyth i Scapa Flow, a krążowniki pomocnicze 10 Eskadry Krążowników, pilnujące blokady na wodach na północ od Szkocji, ustawił na jego prawdopodobnej drodze.
Pojedynek
Alcantara, liniowiec spółki Royal Mail z 1913 roku, uzbrojony w sześć dział kalibru 152 mm, miała właśnie zejść z patrolu i popłynąć po węgiel do Liverpoolu. Zastąpić ją miał inny krążownik pomocniczy, Andes. Rano jej dowódca, komandor Thomas Wardle, dostał rozkaz, by zostać na stanowisku. Około 8.45 dostrzegł dym, a zaraz potem Andes zasygnalizował, że widzi nieprzyjaciela. Wardle zobaczył jednokominowy statek pod norweską banderą, a kolejne meldunki z Andes mówiły o statku z dwoma kominami. Nie był więc pewny, czy ma przed sobą właściwy cel. Dwa ślepe strzały zatrzymały nieznajomego. Na rufie widniała nazwa Rena, a wygląd zgadzał się z opisem prawdziwego norweskiego statku. Wardle postanowił wysłać na pokład oddział kontrolny.
Gdy krótko po 9.20 szalupę spuszczano na wodę, w odległości mniej więcej kilometra od Niemca, z Andes przyszedł sygnał: „To jest podejrzany statek”. W tej samej chwili na Renie opadło za rufę drzewce z norweską banderą, rozsunęła się osłona działa na rufie, opadły klapy w burtach, a Niemcy podnieśli banderę wojenną i otworzyli ogień. Pierwsze pociski rozbiły szalupę i uszkodziły układ sterowy Alcantary. Brytyjczycy szybko odpowiedzieli i zbliżyli się do rajdera. Po kwadransie wymiany ognia, w której od pewnego momentu brał udział także Andes, Greif zniknął w kłębach dymu, przestał strzelać, a jego załoga zaczęła spuszczać łodzie. Alcantara też jednak przerwała ogień, z dużym przechyłem na lewą burtę. Według brytyjskiej historii oficjalnej trafiła ją prawdopodobnie torpeda. Inne relacje mówią tylko o ciężkich trafieniach w linii wodnej. Wardle kazał opuścić okręt. Około 11.00 Alcantara przewróciła się na burtę i zatonęła.
Na miejsce nadpłynął tymczasem lekki krążownik Comus z niszczycielem Munster. Niszczyciel wyłowił rozbitków z Alcantary. Ponieważ meldowano o okręcie podwodnym w pobliżu, Comus i Andes nie podeszły do płonącego Greifa, tylko zatopiły go ogniem artylerii. Niemiecka bandera wojenna powiewała na nim do końca.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od źródła. Według brytyjskiej historii oficjalnej z Alcantary zaginęło 69 ludzi, inne zestawienia mówią o 72–74 zabitych. Po stronie niemieckiej zginęło według większości opracowań około 190 ludzi, wśród nich komandor Tietze, a do niewoli trafiło około 115–120 rozbitków. Brytyjska historia oficjalna podawała, że uratowano 220 z około 360 członków załogi Greifa, ale wcześniejsza brytyjska historia marynarki handlowej mówi o jednym oficerze i 110 marynarzach.
Greif był znacznie silniej uzbrojony od Alcantary, a Wardle i jego załoga zostali uznani za walczących w sposób godny uznania. Część autorów zarzucała mu jednak, że podszedł zbyt blisko, zanim upewnił się, z kim ma do czynienia. Starcie pokazało, że przedarcie się rajdera przez linie brytyjskiej blokady na północy staje się coraz trudniejsze. Rejs Greifa zakończył się po dwóch dniach. Kilka dni później, na początku marca, do Niemiec wrócił za to szczęśliwie Möwe.