TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Starcie flotylli Harwich z niemieckimi torpedowcami

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
23 stycznia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Royal Navy, Kaiserliche Marine, Morze Północne, wywiad

W nocy z 22 na 23 stycznia 1917 roku na wodach między brytyjskim Harwich a wybrzeżem Holandii doszło do serii nocnych starć. Brytyjskie lekkie krążowniki i niszczyciele z Harwich próbowały przechwycić niemiecką 6 Flotyllę Torpedowców, przenoszoną z Helgolandu do Zeebrugge na wybrzeżu Flandrii. Mimo ogromnej przewagi Brytyjczyków większość niemieckich okrętów przedarła się do celu. Okręt flagowy flotylli, V69, został ciężko uszkodzony, a jej dowódca zginął, ale Brytyjczycy stracili niszczyciel Simoom wraz z 47 marynarzami.

Od jesieni 1916 roku w belgijskich portach stacjonowały niemieckie niszczyciele przysłane z Floty Pełnomorskiej, które w październiku napadły na zaporę w Cieśninie Kaletańskiej, a w listopadzie zapuściły się pod wybrzeże Suffolk. Rano 22 stycznia Admiralicja dowiedziała się, że po południu z ujść niemieckich rzek wyjdzie do Zeebrugge kolejna flotylla. Wiedzę tę zawdzięczała kryptologom z Room 40, którzy odczytywali niemieckie depesze radiowe. Była to 6 Flotylla komandora porucznika Maxa Schultza, weterana bitwy jutlandzkiej: lider V69 i dziesięć dużych torpedowców, w praktyce nowoczesnych niszczycieli. O 11.40 komodor Reginald Tyrwhitt dostał rozkaz przechwycenia ich. Po południu wyszedł w morze z sześcioma lekkimi krążownikami, dwoma liderami i szesnastoma niszczycielami, w tym kilkoma pożyczonymi z sił w Dover. Rozstawił je w kilku grupach, by zagrodzić obie możliwe drogi: wzdłuż wybrzeża holenderskiego obok latarniowców Maas i Schouwen Bank oraz środkiem zatoki, obok latarniowca North Hinder. Noc była pogodna i mroźna, pokłady szybko pokryły się lodem.

Około 2.45 czasu brytyjskiego niemiecka flotylla wpadła na trzy lekkie krążowniki Tyrwhitta, Centaur, Aurora i Conquest. Obie strony otworzyły ogień, nie włączając reflektorów, bo okręty zdradzał blask z kominów. V69 dostał pocisk, który zablokował mu ster. Okręt zaczął krążyć i staranował go G41, który sam został ciężko uszkodzony. Według niemieckich źródeł pocisk trafił też w mostek V69 i zabił Schultza. Reszta flotylli oderwała się od Brytyjczyków pod osłoną zasłony dymnej, a torpedowiec S50 zgubił w zamieszaniu swoich i płynął dalej sam. Około 3.40 druga grupa krążowników, Penelope, Cleopatra i Undaunted, natknęła się na płynącego powoli V69 i z bliska obsypała go pociskami w świetle reflektorów. Na Penelope byli pewni, że go zatopili, ale reflektory zgaszono zbyt szybko. Okaleczony V69, ze strąconym kominem i wielką dziurą w rufie, dowlókł się do holenderskiego portu IJmuiden. G41 dotarł wzdłuż holenderskiego brzegu do Zeebrugge.

Po pierwszym starciu brytyjskie zgrupowanie się rozsypało. Rozkazy Tyrwhitta nie mówiły, co niszczyciele mają robić, gdy krążowniki natkną się na nieprzyjaciela, i część dowódców porzuciła wyznaczone linie patrolowe, by na własną rękę ścigać Niemców. Tymczasem główna część 6 Flotylli kilka minut przed czwartą przemknęła niezauważona obok latarniowca Schouwen Bank i znalazła się poza zasięgiem Brytyjczyków. Na brytyjskie niszczyciele wpadł tylko samotny S50. Wdał się w krótką wymianę ognia z grupą niszczyciela Simoom, a potem trafił go torpedą. Na Simoomie wybuchła komora amunicyjna. Ocalałych zabrał niszczyciel Morris, a rano wrak, który wciąż unosił się na wodzie, zatopił lider Nimrod. Według brytyjskich list strat zginęło 47 członków załogi Simooma, w tym jego dowódca, komandor porucznik Edwin Inman. Na krążowniku Undaunted rozerwało oblodzone działo, zabijając dwóch marynarzy. S50 zawrócił wzdłuż holenderskiego brzegu i wrócił do Niemiec.

Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu nazwała wynik tej nocy „wyjątkowo rozczarowującym”. Mimo że Admiralicja znała ruchy nieprzyjaciela i miała miażdżącą przewagę, większość niemieckich okrętów dotarła do Flandrii, zadając więcej strat, niż sama poniosła. Za przyczynę uznano chaos nocnej walki i brak jasnych rozkazów na wypadek utraty łączności. Niemiecki komunikat z 23 stycznia ogłosił zniszczenie jednego brytyjskiego niszczyciela w walce i drugiego, widzianego później z samolotu w stanie tonącym. Brytyjczycy nie zdołali dowieść, że V69 wszedł do IJmuiden, uciekając przed pościgiem, więc rząd holenderski odmówił internowania okrętu. Po prowizorycznej naprawie wrócił on w lutym do Niemiec. Wzmocnione siły niemieckie we Flandrii już po kilku dniach znów wyszły w morze.