Tureckie straże przednie nad Kanałem Sueskim
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 2 lutego 1915
- Autor:
- Natalia
2 lutego 1915 roku straże przednie armii osmańskiej, która od połowy stycznia szła przez pustynię Synaj, dotarły w pobliże Kanału Sueskiego na wysokości Ismailii. Po kilku dniach drobnych potyczek na północy i południu kanału stało się jasne, że główne uderzenie spadnie na jego środkowy odcinek, między Jeziorem Krokodyli (Timsah) a Wielkim Jeziorem Gorzkim.
Burza piaskowa
Według brytyjskiej historii oficjalnej już 1 lutego lotnicy wypatrzyli na wschód od kanału trzy duże zgrupowania tureckie. Jedno, liczące co najmniej 2,5 tysiąca piechurów z działami, stało w Bir Habeita, około 10 kilometrów od posterunku Serapeum. Większe siły czekały dalej w głębi pustyni. 2 lutego obserwacja z powietrza stała się jednak niemożliwa. Od kilku dni wiał gorący, niosący pył chamsin, a w ciągu dnia wiatr przybrał na sile i wzbił tyle piasku, że żołnierze nad kanałem znaleźli się niemal w ciemności. Burza ukryła przed obrońcami ostatnie ruchy przeciwnika.
Potyczka pod Ismailią
Tego dnia wysunięte oddziały z przyczółka Ismailia Ferry Post, na wschodnim brzegu kanału, natknęły się na Turków w pewnej odległości od posterunku. Generał John Maxwell pisał w raporcie o niezbyt zaciętej wymianie ognia, przerwanej około 15.30. Wieczorem nieprzyjaciel okopał się mniej więcej 4 kilometry na południowy wschód od brytyjskich umocnień. Po zmroku inne tureckie oddziały zaczęły podchodzić w stronę posterunków Tussum i Serapeum, niosąc i ciągnąc pontony, na których miały przeprawić się przez kanał.
Obrońcy w pogotowiu
Brytyjczycy wzmocnili zagrożony odcinek. Dowództwo między Jeziorem Krokodyli a Wielkim Jeziorem Gorzkim objął generał major Alexander Wallace, dowódca 11 Dywizji Indyjskiej. Na zachodnim brzegu w okolicach Tussum i Serapeum stały bataliony pendżabskie i gurkhijskie, wspierane przez 5 Baterię artylerii egipskiej. 2 lutego przewieziono tu koleją także dwa plutony z kompanii Nelson nowozelandzkiego batalionu Canterbury, jednego z oddziałów, które w grudniu przybyły do Egiptu. Na kanale i jeziorach czekały okręty brytyjskie i francuskie.
Tureckie dowództwo liczyło, że pod osłoną nocy przeprawi przez kanał pierwszy rzut piechoty i uchwyci przyczółek na zachodnim brzegu. Atak miał się zacząć przed świtem 3 lutego.