TheGreatWar.pl
← Oś czasu

U-Booty na szlaku Southampton–Hawr

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
13 października 1914
Autor:
Natalia
Tagi:
Royal Navy, Kaiserliche Marine, okręty podwodne, Kanada

Po południu 13 października 1914 roku brytyjski torpedowiec nr 116 z flotylli obrony Portsmouth dostrzegł niemiecki okręt podwodny u wschodniego krańca wyspy Wight, w pobliżu klifu Culver. Brytyjska kronika wydarzeń wojny odnotowała to jako pierwsze pojawienie się niemieckiego okrętu podwodnego na szlaku z Southampton do Hawru. Southampton był głównym portem, z którego płynęły do Francji transporty wojska i zaopatrzenia, a Hawr właśnie ponownie stawał się główną bazą Brytyjczyków na kontynencie.

Okręt podwodny był niewiele ponad kilometr od torpedowca. Brytyjczycy ruszyli na niego pełną parą i otworzyli ogień, ale U-Boot zdążył się zanurzyć. Według brytyjskiej oficjalnej historii wojny na morzu zabrakło kilku sekund, by go staranować. Tego samego dnia Francuzi meldowali o okręcie podwodnym w pobliżu Cherbourga, a dzień lub dwa wcześniej o innym u przylądka Gris-Nez. Już wcześniej, obawiając się niemieckich okrętów podwodnych, Brytyjczycy zaminowali część morza u wybrzeży Belgii, by osłonić szlaki przez kanał.

Konwój zmienia kurs

Pojawienie się U-Boota w tym miejscu przyszło w najgorszym możliwym momencie. Do Anglii zbliżał się właśnie wielki konwój z pierwszym kontyngentem kanadyjskim: około 30 transportowców z ponad 30 tysiącami żołnierzy. Admiralicja od początku wolała skierować go do portu na zachodzie Anglii, ale Ministerstwo Wojny naciskało na Southampton, gdzie przygotowano wszystko do wyładunku i przewozu wojska koleją na Salisbury Plain. 10 października ustalono ostatecznie, że konwój zawinie do Southampton.

Incydent u wyspy Wight przesądził sprawę. Według brytyjskiego historyka Juliana Corbetta w ciągu godziny Admiralicja uznała, że bezpieczeństwo konwoju jest ważniejsze od wszelkich względów wojskowych. Wieczorem 13 października admirał Rosslyn Wemyss, dowodzący eskortą, otrzymał rozkaz skierowania statków do Plymouth. Wkrótce potem z tego samego powodu dwa inne konwoje z wojskiem, wracające do kraju z Egiptu i Indii, skierowano do Liverpoolu.

Polowanie na konwój

Obawy Brytyjczyków były uzasadnione. Według późniejszych brytyjskich ustaleń niemieckie dowództwo dowiedziało się od swoich agentów w Nowym Jorku o wypłynięciu konwoju z Kanady i sądziło, że zmierza on do Boulogne. 10 października wysłano na kanał La Manche dwa okręty podwodne, U-8 i U-20, z zadaniem zaatakowania transportowców. Żaden z nich nie dotarł jednak na zachód, do Plymouth, i Kanadyjczycy dopłynęli bezpiecznie.

Jak podkreślał Corbett, mimo śmiałej ofensywy niemieckich okrętów podwodnych na wodach wokół Wysp Brytyjskich nie ucierpiał wówczas żaden transportowiec z wojskiem. Obecność U-Bootów zmuszała jednak Brytyjczyków do zmian tras, wzmacniania patroli i wstrzymywania rejsów, co komplikowało przerzut ludzi i zaopatrzenia do Francji.