TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Uszkodzenie statku szpitalnego Braemar Castle

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
23 listopada 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, miny morskie, okręty podwodne, Morze Śródziemne

23 listopada 1916 roku, dwa dni po zatonięciu Britannica, na Morzu Egejskim eksplodowała pod kolejnym brytyjskim statkiem szpitalnym mina. Braemar Castle płynął z Salonik na Maltę z chorymi i rannymi z frontu macedońskiego. W cieśninie między wyspami Tinos a Mykonos w archipelagu Cyklad wybuch rozdarł mu lewą burtę. Statek nie zatonął, bo załoga zdołała osadzić go na płyciźnie. Zginęły cztery osoby. Brytyjska chronologia wojny zapisała ostrożnie, że statek został uszkodzony i osadzony na brzegu, „prawdopodobnie na minie”.

Braemar Castle był parowcem pasażerskim o pojemności około 6300 ton rejestrowych brutto, zbudowanym w 1898 roku w stoczni Barclay, Curle and Company w Glasgow dla towarzystwa Castle Line, które wkrótce połączyło się z Union Line w Union-Castle Line. Pływał do Afryki Południowej, w czasie wojny burskiej woził wojsko, a od 1909 roku służył rządowi jako transportowiec. W sierpniu 1914 roku przewiózł do Francji część pierwszych oddziałów Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, a w 1915 roku woził wojsko na Morze Egejskie w czasie walk o Dardanele. Jesienią 1915 roku przebudowano go na statek szpitalny.

Według relacji jednej z pielęgniarek, opublikowanej wkrótce potem w londyńskim „Daily Express” (gazeta pisała jeszcze o storpedowaniu statku), wybuch nastąpił, gdy lekarze rozpoczynali obchód. Najbardziej ucierpiała jedna z sal chorych: wybuch zerwał schody, a kilku ludzi zginęło na miejscu. Lekarze i sanitariusze wynosili leżących rannych na plecach. W ciągu kwadransa około pięciuset osób znalazło się w łodziach. Na statku zostali tylko kapitan, mechanicy i palacze. Kapitan, choć wybuch rzucił nim o kompas na mostku i ciężko go poturbował, pozostał na stanowisku, a maszyny znów ruszyły. Osiadający dziobem statek udało się osadzić na brzegu. Rozbitków z łodzi zabrały francuska kanonierka i brytyjski slup. Według części opisów miejscem wybuchu było wybrzeże Tinos w pobliżu przylądka Agios Ioannis.

Minę przypisuje się niemieckiemu podwodnemu stawiaczowi min U-73 kapitanlejtnanta Gustava Sießa, który w październiku i listopadzie 1916 roku rozstawiał miny na szlakach wokół Grecji i na którego minie dwa dni wcześniej zatonął Britannic. Pewności co do tego nie ma, bo ruchy okrętu znane są głównie z przechwyconych depesz, a nie z jego dokumentów. Stąd też ostrożność brytyjskiej chronologii.

Statek prowizorycznie załatano i odprowadzono na Maltę. Tamtejsza stocznia była jednak tak zajęta naprawami okrętów wojennych, że Braemar Castle czekał na swoją kolej przez trzy miesiące, aż w końcu przeprowadzono go do włoskiej La Spezii, gdzie go wyremontowano. Wrócił do służby i w 1918 roku popłynął jako statek szpitalny do Murmańska, wspierając interwencję aliantów na rosyjskiej Północy.