Mackensen przekracza Dunaj
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 23 listopada 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Bułgaria, August von Mackensen, Niemcy
23 listopada 1916 roku rano wojska grupy armii feldmarszałka Augusta von Mackensena zaczęły przeprawę przez Dunaj z bułgarskiego Swisztowa na rumuński brzeg pod Zimnicea. Niemieccy, bułgarscy i austro-węgierscy żołnierze wylądowali niemal bez przeszkód i do wieczora uchwycili przyczółek. Z południa ruszyło drugie, obok nacierającej z gór 9 Armii, ramię kleszczy wymierzonych w Bukareszt, oddalony od miejsca przeprawy o około 100 kilometrów. W Rumunii, liczącej czas według kalendarza juliańskiego, był to 10 listopada.
Przygotowania
Przeprawę przygotowywano od dawna. Szef austro-węgierskiego sztabu generalnego Franz Conrad von Hötzendorf jeszcze przed rumuńskim wypowiedzeniem wojny kazał zgromadzić na dolnym Dunaju sprzęt przeprawowy i mostowy, ukryty w kanale Belene pod Swisztowem. Po zajęciu Konstancy i Cernawody Mackensen przerzucił z Dobrudży nad Dunaj niemiecką 217 Dywizję Piechoty i bułgarską 1 Dywizję. Razem z improwizowaną dywizją generała Karla von der Goltza, bułgarską 12 Dywizją, osmańską 26 Dywizją, niemiecką kawalerią i austro-węgierskimi saperami podporządkował je niemieckiemu LII Korpusowi generała Roberta Koscha. Na swisztowskim brzegu ustawiono około 200 dział, a austro-węgierska flotylla dunajska miała osłaniać skrzydła przeprawy. Według Glenna Torreya Bułgarzy, zainteresowani przede wszystkim Dobrudżą, długo opierali się wysłaniu swoich wojsk na zachód, dopóki Mackensen nie skłonił do interwencji cara Ferdynanda I. Miejsce wybrano dobrze. Rzeka była tu stosunkowo wąska, wysepki ułatwiały ukrycie łodzi, a w 1877 roku w tym samym miejscu przeprawiła się przez Dunaj armia rosyjska, idąca na Turków.
Rumuńskie dowództwo przeprawy się nie spodziewało, choć według Torreya nie brakowało ostrzeżeń. Brzegu na długości około 185 kilometrów, od ujścia Aluty na wschód, strzegła tylko rumuńska 18 Dywizja, złożona głównie z formacji milicji, za którą stała w Alexandrii 2 Dywizja Kawalerii. Pod Zimnicea stały, jak trafnie oceniali Niemcy, tylko dwa bataliony pospolitego ruszenia i kilka baterii, według Torreya słabo wyszkolonych i uzbrojonych, w większości bez jednego karabinu maszynowego. Dzień przed przeprawą dowódca grupy obrony Dunaju, generał Constantin Christescu, odjechał, by objąć dowództwo Armii Północnej. Uwaga kwatery głównej skupiała się na Oltenii, gdzie po klęsce nad Jiu i utracie Krajowy generał Constantin Prezan przygotowywał wraz z szefem francuskiej misji wojskowej, generałem Henrim Berthelotem, kontruderzenie spod Pitești na skrzydło wojsk nacierających od zachodu. Wiadomość o przeprawie pod Zimnicea zupełnie go zaskoczyła.
Przeprawa
Nad Dunajem leżała gęsta mgła. Generał Kosch odłożył o dwie godziny rozpoczęcie przeprawy, wyznaczone na 6.30, ale rozkaz nie dotarł do pierwszego rzutu 217 Dywizji, który już odbił od brzegu. Około 8.30 przeprawa ruszyła na całego. Pontony i holowane przez motorówki promy wysadzały kolejne oddziały na rumuńskim brzegu, a mgła tak ograniczała widoczność, że artyleria prawie nie strzelała. Słaby opór w Zimnicea szybko złamano. Austro-węgierski monitor przybił do przystani w miasteczku i wziął udział w walce. Według Torreya Zimnicea zajęto około 14.30, a Mackensen przeprawił się na drugi brzeg wkrótce potem i z rumuńskiego urzędu celnego wysłał cesarzowi Wilhelmowi II telegram o powodzeniu operacji. Jedyną poważniejszą przeszkodą okazali się bułgarscy żołnierze z gór, którzy bali się wody i odmawiali wejścia do pontonów. Udało się ich nakłonić do przeprawy na parowych promach.
Wieczorem 23 listopada na rumuńskim brzegu stało około 17 batalionów z co najmniej 80 karabinami maszynowymi i trzema bateriami. Austriacka historia oficjalna uznaje, że już wtedy przeprawa się powiodła. Pozorowana przeprawa niemieckiego batalionu pospolitego ruszenia spod Samowitu, naprzeciw ujścia Aluty, również opóźniona przez mgłę, zakończyła się 24 listopada zajęciem wsi Islaz i na pewien czas wprowadziła rumuńskie dowództwo w błąd. Także 23 listopada kawaleria generała Eberharda von Schmettowa, nacierająca od Krajowy, zajęła Caracal i uchwyciła słabo uszkodzony most na Alucie pod Stoenești. Bariera Aluty, ostatniej wielkiej rzeki przed Bukaresztem, przestała istnieć.
W następnych dniach przeprawiały się kolejne oddziały. 24 listopada austro-węgierscy saperzy zaczęli budowę ciężkiego mostu, gotowego już 25 listopada rano, po 23 godzinach pracy. Rumuński kontratak dwóch batalionów, prowadzony 24 listopada przez francuskiego pułkownika Ernesta Merciera, załamał się, a sam Mercier został ciężko ranny. Rumuńska kawaleria cofnęła się za rzekę Vedea. Wojska Koscha, nazwane teraz Armią Dunajską, ruszyły na północ, na Bukareszt. Rumuńskie dowództwo długo nie doceniało ich siły. Dopiero na początku grudnia rozegrała się decydująca bitwa nad Argeșem, po której państwa centralne zajęły stolicę Rumunii.