TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy przełamują front pod Târgu Jiu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
16 listopada 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga bitwa nad Jiu
Tagi:
Rumunia, Niemcy, Erich von Falkenhayn

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 16 i 17 listopada 1916 roku bitwę pod Târgu Jiu. Na pogórzu na południe od tego miasta, u wylotu doliny Jiu z Karpat Południowych, niemiecki LIV Korpus generała Viktora Kühnego starł się z dwiema rumuńskimi dywizjami, które próbowały zatrzymać go jak najbliżej gór. 16 listopada walki toczyły się na całym froncie, a 17 listopada Niemcy przełamali rumuńską obronę. W Rumunii, która liczyła czas według kalendarza juliańskiego, były to 3 i 4 listopada.

Same Târgu Jiu, stolica okręgu Gorj, padło już dzień wcześniej. Po czterech dniach walk o wyjście z wąwozu Jiu wojska Kühnego, należące do niemieckiej 9 Armii generała Ericha von Falkenhayna, 15 listopada niemal bez walki weszły do miasta, którego według amerykańskiego historyka Glenna Torreya bronił tylko słaby oddział milicji. Wielu mieszkańców uciekło. Szef sztabu frontu, generał Hans von Seeckt, który odwiedził Târgu Jiu nazajutrz po jego zajęciu, naciskał na szybkie uderzenie na południe i wschód, zanim śnieg zasypie drogi. Kühne, jak pisze Torrey, był zaskoczony, gdy Rumuni stanęli do walki na wzgórzach tuż za miastem.

Rumuńskie dowództwo wciąż nie zdawało sobie sprawy z przewagi przeciwnika. Na wzgórzach między Cărbunești a Copăcioasa okopała się wykrwawiona w poprzednich dniach 1 Dywizja, a z pociągów wyładowywała się 17 Dywizja, odtworzona po zagładzie pod Tutrakanem. Miała ona uderzyć na wschodnie skrzydło Niemców. Z Orszowy wysłano przez góry trzy bataliony z baterią, tzw. oddział Tăuta, by przeciął Niemcom drogę odwrotu. 16 listopada, jak opisuje rumuński historyk Constantin Kirițescu, żołnierze tego oddziału maszerowali cały dzień w śniegu i deszczu ze śniegiem, słysząc z oddali odgłos dział spod Târgu Jiu. Na polu bitwy niemiecka piechota posuwała się z trudem po rozmiękłej od śniegu ziemi. Bawarska 11 Dywizja natknęła się na 17 Dywizję, wchodzącą do walki pododdziałami prosto z pociągów, i po ciężkich walkach wieczorem zdobyła stację w Petrești de Sus. Dalsze rumuńskie transporty musiały się wyładowywać dalej na południu.

Wieczorem generał Paraschiv Vasilescu, dowódca rumuńskiej 1 Armii, rozkazał obu dywizjom przejść następnego dnia do kontrataku. Zamiast tego 17 listopada niemiecka 41 i 109 Dywizja przebiły się przez rozciągniętą na szerokim froncie 1 Dywizję. Według austriackiej historii oficjalnej odcięto jej zachodnie skrzydło i wzięto do niewoli około 2500 żołnierzy. 17 Dywizja atakowała odważnie, ale niemiecka artyleria załamała jej natarcia i wieczorem także ona się cofała. Oddział Tăuta nie zdążył dotrzeć na pole bitwy. Według Torreya z jednego rumuńskiego pułku trzy czwarte żołnierzy padło zabitych lub rannych, a resztę wzięto do niewoli. 1 Dywizja stopniała do około 1800 ludzi, 17 Dywizja do około 2000, a resztki rumuńskiego zgrupowania nad Jiu cofały się „w wielkim nieładzie”.

Zwycięstwo pod Târgu Jiu otworzyło 9 Armii drogę na równinę Oltenii. Następnego dnia, mimo odwilży i zawiei śnieżnych, niemiecka kawaleria i piechota ruszyły w pościg na południe, w stronę Krajowy. Po klęsce nad Jiu cała rumuńska obrona Karpat Południowych straciła oparcie. Rumuni, którzy przez cały październik zatrzymywali Falkenhayna na przełęczach, musieli teraz bronić Wołoszczyzny na otwartym terenie, nie mając już w tym rejonie odwodów.