Wielka Brytania uznaje Komitet Narodowy Polski
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 15 października 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Polska, Roman Dmowski, Wielka Brytania
15 października 1917 roku rząd brytyjski uznał Komitet Narodowy Polski Romana Dmowskiego za oficjalną organizację polską i zgodził się, by jego siedzibą pozostał Paryż. Wielka Brytania była drugim mocarstwem Ententy, które to zrobiło, niespełna miesiąc po Francji. Formuła była taka sama jak francuska. Cztery dni wcześniej ambasada brytyjska zapowiedziała w Departamencie Stanu, że jej rząd jest „bardzo chętny” uznać Komitet „za oficjalną organizację polską” i przyjąć jego siedzibę w Paryżu. Datę 15 października potwierdza depesza sekretarza stanu Roberta Lansinga wysłana tego samego wieczoru do ambasadora w Paryżu: „Departament rozumie, że rząd brytyjski uznał dziś Polski Komitet Narodowy”.
Londyn interesował się sprawą polską od lata. 23 lipca ambasada brytyjska w Waszyngtonie przedstawiła Amerykanom memoriał. Według brytyjskich informacji Niemcy i ich sojusznicy byli zaniepokojeni sytuacją w Polsce, a rząd Lloyda George’a uważał, że dążenia Polaków do wolności i niepodległości trzeba popierać wszelkimi sposobami i zniechęcać ich do wiary w „pozorną niepodległość” obiecywaną przez wroga. Brytyjczycy proponowali, by Polaków mieszkających w krajach sprzymierzonych, także tych pochodzących z zaboru niemieckiego i austriackiego, traktować otwarcie jak przyjaciół i potencjalnych sojuszników. Każda polska społeczność w państwach Ententy miała mieć uznany przez rząd komitet, który mógłby się za nią ręczyć. Gdy w sierpniu powstał Komitet w Lozannie, Brytyjczycy zawiadomili Waszyngton, że skłaniają się do jego oficjalnego uznania. Amerykanie myśleli wtedy o polskim rządzie tymczasowym w Stanach Zjednoczonych. Podsekretarz stanu w Foreign Office Robert Cecil wolał jednak najpierw zobaczyć, co zdziała komitet paryski, który przedstawiał się jako najbardziej reprezentatywne ciało Polaków ze wszystkich trzech zaborów.
Brytyjczycy chcieli działać razem ze Stanami Zjednoczonymi. W notatce z 11 października zapowiadali, że minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, gdy tylko pozna zdanie Waszyngtonu, zaprosi do podobnego kroku Włochy i powiadomi Rosję. Amerykanie zwlekali, bo nie chcieli pominąć rosyjskiego Rządu Tymczasowego, którego Polski dotyczyła najbardziej. Londyn nie czekał. Przedstawicielem Komitetu przy rządzie brytyjskim był hrabia Władysław Sobański, ziemianin z Ukrainy, który w czasie wojny zajmował się w Rosji pomocą dla ludności wysiedlonej z terenów zajętych przez państwa centralne.
Według Komitetu jego zadaniem było reprezentowanie interesów polskich w krajach Ententy, prowadzenie spraw politycznych armii polskiej we Francji i opieka nad Polakami, którzy formalnie byli poddanymi Rosji, Niemiec albo Austro-Węgier. Lipcowy memoriał brytyjski szczególnie podkreślał to ostatnie: Polak z Poznańskiego czy Galicji mieszkający w Anglii mógł liczyć na opiekę władz, jeśli poręczył za niego uznany komitet. Uznanie nie czyniło z KNP rządu ani nie przesądzało o granicach Polski. Dawało jednak Dmowskiemu drugiego wielkiego partnera. Włochy i Stany Zjednoczone poszły w ślady Londynu w ciągu następnych tygodni.