Zabójstwo Cromiego
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 31 sierpnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rosja, Wielka Brytania, Royal Navy, wywiad
31 sierpnia 1918 roku oddział Czeki wtargnął do gmachu ambasady brytyjskiej w Piotrogrodzie, przy nabrzeżu Newy naprzeciw Twierdzy Pietropawłowskiej. Brytyjski attaché morski, komandor Francis Cromie, próbował zatrzymać napastników na schodach. W strzelaninie zabił jednego z czekistów i ranił kilku innych, ale sam padł martwy. Pozostałych Brytyjczyków przebywających w budynku aresztowano.
Bohater z Bałtyku
Trzydziestosześcioletni Cromie był jednym z pierwszych brytyjskich podwodników. W 1915 roku przeprowadził okręt podwodny E19 przez duńskie cieśniny na Bałtyk, gdzie zatopił niemiecki krążownik Undine i kilka parowców z rudą. Później dowodził całą brytyjską flotyllą okrętów podwodnych na Bałtyku. W 1917 roku, z awansem na komandora, został attaché morskim ambasady w Piotrogrodzie, a w kwietniu 1918 roku nadzorował zatopienie flotylli pod Helsinkami, by okręty nie wpadły w ręce Niemców.
Po wyjeździe ambasadora i większości dyplomatów Cromie pozostał jednym z ostatnich brytyjskich oficerów w dawnej stolicy i faktycznie kierował tam brytyjską działalnością wywiadowczą. Utrzymywał kontakty z oficerami rosyjskiej floty i, według części opracowań, przygotowywał plany zniszczenia okrętów Floty Bałtyckiej na wypadek, gdyby Niemcy zajęli Piotrogród. Wspierał też antybolszewickich oficerów, którzy przedostawali się na północ, do strefy alianckiej interwencji. Rosyjskie opracowania łączą go z przewrotem w Archangielsku, którym kierował dawny oficer łącznikowy na brytyjskim okręcie podwodnym, Gieorgij Czaplin. Latem Cromie zetknął się z dwoma Łotyszami podającymi się za przedstawicieli moskiewskiego podziemia. W rzeczywistości byli to agenci Czeki. Cromie skontaktował ich z agentem Sidneyem Reillym i dał im list polecający do brytyjskiego przedstawiciela w Moskwie, Roberta Bruce’a Lockharta. Tak zaczęła się prowokacja, którą władze radzieckie nazwały później „spiskiem ambasadorów” albo „spiskiem Lockharta”.
Szturm na ambasadę
Dzień wcześniej w Piotrogrodzie zastrzelono szefa tamtejszej Czeki Moisieja Urickiego, a w Moskwie raniono Lenina. Czekiści uznali, że wybuchł kontrrewolucyjny spisek, i postanowili przeszukać ambasadę, w której, jak sądzili, ukrywali się spiskowcy i przechowywano kompromitujące dokumenty. Po południu 31 sierpnia oddział czekistów otoczył budynek i wdarł się do środka. Według części relacji pracownicy ambasady palili w tym czasie dokumenty. Cromie wyszedł z rewolwerem na korytarz pierwszego piętra i otworzył ogień do wchodzących po schodach czekistów. Zginął na głównych schodach ambasady. Według rosyjskich ustaleń zastrzelił czekistę nazwiskiem Janson i ranił dwóch innych funkcjonariuszy, choć brytyjskie relacje z tamtych dni mówiły o kilku zabitych. Brytyjczycy twierdzili też, że ciało attaché zostało sprofanowane.
Około czterdziestu osób z ambasady, w większości obywateli brytyjskich, odprowadzono do więzienia. Tej samej nocy w Moskwie czekiści aresztowali Lockharta, który po kilku godzinach został zwolniony, by 4 września trafić do więzienia ponownie. Według relacji samego Lockharta dowiedział się o śmierci Cromiego następnego dnia od posła Holandii, który przejął opiekę nad interesami brytyjskimi. Prasa radziecka przedstawiła strzelaninę jako samoobronę czekistów przed uzbrojonym spiskowcem, a 3 września ogłosiła wykrycie spisku dyplomatów Ententy, którzy mieli przekupić łotewskich strzelców pilnujących Kremla, obalić rząd i wprowadzić dyktaturę wojskową.
Odwet Londynu
Wiadomość o zabójstwie wywołała w Wielkiej Brytanii falę oburzenia. Rząd brytyjski zażądał zadośćuczynienia i ukarania winnych, ostrzegając, że członków rządu radzieckiego będzie traktował jako osobiście odpowiedzialnych. W Londynie aresztowano przedstawiciela bolszewików Maksima Litwinowa i jego współpracowników jako zakładników. W październiku obu wymieniono: Litwinow wyjechał do Rosji, a Lockhart i inni Brytyjczycy mogli opuścić Rosję Radziecką. Cromie został pochowany w Piotrogrodzie. W Wielkiej Brytanii zapamiętano go jako oficera, który zginął, broniąc brytyjskiej flagi.