TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Początek drugiej bitwy pod Bapaume

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
31 sierpnia 1918
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga bitwa pod Bapaume
Tagi:
Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, Niemcy

31 sierpnia 1918 roku o 5 rano niewielka australijska brygada uderzyła na Mont Saint-Quentin, wzgórze panujące nad Péronne i przeprawami przez Sommę. Dalej na północ, na wzgórzach za odzyskanym właśnie Bapaume, dywizje brytyjskiej 3 Armii generała Juliana Bynga odpierały niemieckie kontrataki i szykowały się do kolejnego natarcia. Od tego dnia brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew liczy drugą bitwę pod Bapaume, trwającą do 3 września. Brytyjska chronologia wojny umieszcza jej początek pod 21 sierpnia, a marszałek Douglas Haig w swoim raporcie nazwał „bitwą pod Bapaume” całe natarcie 3 Armii od 21 sierpnia do 1 września. Komisja zaliczyła jednak walki pierwszych dni do bitwy pod Albert, a nazwę bitwy pod Bapaume zachowała dla ostatniego etapu, w którym Niemcy stracili linię Sommy.

Dziesięć dni marszu

21 sierpnia 3 Armia uderzyła we mgle na północ od Ancre, a następnego dnia sąsiednia 4 Armia odbiła Albert. Od 23 sierpnia obie armie nacierały razem na froncie ponad 50 kilometrów, przez pobojowisko, o które w 1916 roku walczono przez cztery i pół miesiąca. W nocy z 22 na 23 sierpnia Haig rozesłał dowódcom armii telegram, w którym pisał, że ryzyko, które miesiąc wcześniej byłoby zbrodnią, teraz trzeba podejmować jako obowiązek. Dywizje szły więc naprzód nawet z odsłoniętymi skrzydłami. Niemcy bronili Bapaume przez kilka dni, ściągając świeże dywizje, ale gdy front zaczął pękać na skrzydłach, w nocy z 28 na 29 sierpnia opuścili miasto. Rano weszli do niego Nowozelandczycy, pięć miesięcy po tym, jak 3 Armia oddała je w czasie niemieckiej ofensywy.

Linia na zimę

Po odwrocie z 28 i 29 sierpnia Niemcy stanęli na nowej linii. Na południe od Péronne broniła ich Somma, a na północ od miasta ciąg wzgórz przez Mont Saint-Quentin, Morval i Le Transloy aż po Frémicourt na wschód od Bapaume. Według brytyjskiej historii oficjalnej liczyli, że utrzymają ją, razem z linią Drocourt–Quéant pod Arras, przez zimę. Po raz pierwszy od 22 sierpnia ich działa nie były już rozproszone do walk opóźniających, lecz zebrane do zdecydowanej obrony, a kontrataki stały się częstsze i silniejsze.

29 sierpnia marszałek Foch zebrał wodzów sprzymierzonych i wezwał ich, by „kontynuowali pościg”. Po powrocie Haig rozkazał, by 1 Armia, która od 26 sierpnia walczyła w bitwie nad Scarpe, uderzyła na linię Drocourt–Quéant, a 3 i 4 Armia wiązały Niemców na swoich odcinkach. 3 Armia miała przy tym energicznie nacierać lewym skrzydłem, razem z 1 Armią. Na odcinku 4 Armii dowódca Korpusu Australijskiego, generał John Monash, przedstawił 30 sierpnia śmiały plan. Zamiast forsować Sommę pod samym Péronne, gdzie przeprawy blokowały rozlewiska i karabiny maszynowe, chciał przeprawić się kilka kilometrów dalej na zachód, pod Cléry, i zdobyć Mont Saint-Quentin od północnego zachodu. Generał Henry Rawlinson uważał, że przy tak słabych siłach to zbyt zuchwałe, ale się zgodził.

Mont Saint-Quentin

30 sierpnia australijska 5 Brygada z 2 Dywizji Australijskiej przeszła Sommę po naprędce naprawionych przeprawach i do wieczora zajęła niemieckie okopy na wschód od Cléry. Liczyła tylko 70 oficerów i 1250 żołnierzy. Noc na 31 sierpnia była zupełnie ciemna i oddziały z trudem znajdowały stanowiska wyjściowe. Na zwykłą zaporę ogniową nie było czasu, więc pięć brygad artylerii polowej i cztery ciężkiej miały strzelać według planu dopasowanego do przewidywanego tempa marszu. Według brytyjskiej historii oficjalnej w samym ataku szło około 550 ludzi, a dwustu było w odwodzie.

O 5 rano Australijczycy ruszyli. Przed nimi stały części pięciu dywizji niemieckich, a do tego dwa pułki 2 Dywizji Gwardii, które obsadzały odcinek Mont Saint-Quentin. Natarcie było całkowitym zaskoczeniem. Środkowy i lewy batalion zajęły wieś Mont Saint-Quentin i Feuillaucourt, a do niewoli poszło ponad 700 Niemców, więcej, niż było samych nacierających. Prawe skrzydło utknęło jednak pod ogniem dział i karabinów maszynowych z lasu Anvil i lotniska na północ od niego, a 3 Dywizja Australijska na lewo jeszcze nie nadeszła. Około 7 rano Niemcy kontratakowali z dwóch stron oddziałami 2 Dywizji Gwardii i dwóch innych dywizji i zepchnęli Australijczyków ze wsi do okopów przy drodze Péronne–Bouchavesnes. Tam się utrzymali, odpierając przez cały dzień ataki granatami. Po południu, pod ogniem z flanki, wycofał się tam także batalion z Feuillaucourt.

Monash nie zrezygnował. Przerzucił przez rzekę 6 Brygadę, która po południu przeszła przez Cléry i zajęła okopy przed Péronne, a wieczorem 14 Brygadę, która pod ciągłym ostrzałem szła gęsiego pod osłoną stromego brzegu. Na lewo 3 Dywizja Australijska doszła do grzbietu pod Bouchavesnes i zdobyła kilka dział. Szeregowiec George Cartwright z 33 batalionu sam zdobył tam karabin maszynowy, zabijając trzech obsługujących go żołnierzy i biorąc dziewięciu jeńców, za co dostał Krzyż Wiktorii. Jeszcze dalej na lewo 58 i 47 Dywizja III Korpusu zdobyły las Marrières, biorąc blisko 400 jeńców. Wieczorem trzy dywizje australijskie miały na północnym brzegu Sommy duży przyczółek i, jak pisze historia oficjalna, „kluczowy punkt oparcia na północ od miasta”.

Front 3 Armii

Na froncie 3 Armii 31 sierpnia był dniem spokojniejszym. Byng nie wydał nowych rozkazów, a V i IV Korpus nie nacierały. Obie strony prowadziły jednak silny ostrzał. Około 5 rano niemiecka artyleria zasypała pozycje Dywizji Nowozelandzkiej pod Bancourt i Frémicourt, zdobytymi poprzedniego dnia. Pół godziny później zaatakowała piechota saskiej 12 Dywizji i pułk 4 Dywizji Bawarskiej. Według historii nowozelandzkiej natarcie poprzedziło rozpoznanie trzech lub czterech niemieckich czołgów, choć z historii niemieckich pułków wynika, że czołgi, które miały wspierać atak, nie zdążyły na czas. Czołgi widziane przez Nowozelandczyków podjechały w stronę cmentarza, ale nie zaatakowały i zawróciły. Niemieccy karabiniarze, których nikt nie uprzedził o ich wyjeździe, wzięli je za brytyjskie i ostrzelali pociskami przeciwpancernymi, a dwa z nich ugrzęzły na skarpie. 2 września wpadły w ręce Nowozelandczyków. Piechota niemiecka zepchnęła kilka nowozelandzkich posterunków o kilkaset metrów, ale ogień karabinów maszynowych i baterii strzelających na wprost ją zatrzymał. Dwie grupy po około 50 Niemców, które w nocy przedostały się na tyły Nowozelandczyków, zostały wzięte do niewoli lub rozbite. Do 7 rano utracone stanowiska odzyskano. Niemiecka historia jednego z saskich pułków przyznawała, że odwrót po tym ataku był „trudny i kosztowny”.

Na lewym skrzydle armii VI Korpus nie zdołał zdobyć Vaulx-Vraucourt, ale po raz drugi zajął Écoust-Saint-Mein i Longatte, a XVII Korpus odbił większą część Bullecourt, gdzie w 1917 roku walczyli Australijczycy i Brytyjczycy. Na prawym skrzydle walijska 38 Dywizja i sąsiednie dywizje V Korpusu przygotowywały na następny dzień natarcie na Morval, Beaulencourt i Sailly-Saillisel.

Co dalej

1 września Australijczycy zdobyli pozycje na Mont Saint-Quentin i niemal całe Péronne, a 3 Armia zajęła Morval, Beaulencourt, Sailly-Saillisel i grzbiet za Bancourt. Haig uznał ten dzień za koniec drugiego etapu ofensywy. 2 września Kanadyjczycy przełamali linię Drocourt–Quéant i niemieckie dowództwo postanowiło wycofać armie na pozycje sprzed ofensywy marcowej, ku Linii Hindenburga. W nocy z 2 na 3 września Niemcy oderwali się od Brytyjczyków na całym froncie na północ od Sommy.