Zatopienie kanonierki Hedwig von Wissmann
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 9 lutego 1916
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa na jeziorze Tanganika
9 lutego 1916 roku na jeziorze Tanganika brytyjska flotylla komandora porucznika Geoffreya Spicera-Simsona stoczyła drugie i ostatnie starcie z niemieckimi statkami. Sześć tygodni wcześniej jego motorówki zdobyły kanonierkę Kingani, którą naprawiono i przemianowano na Fifi. Tym razem ofiarą padła większa Hedwig von Wissmann, od początku wojny najgroźniejsza niemiecka jednostka na jeziorze. Po pościgu, który według raportu wysokiego komisarza dla Afryki Południowej trwał około trzech godzin, niemiecki statek spłonął i zatonął. Po stronie brytyjskiej znowu nikt nie zginął.
Hedwig von Wissmann nie była zbudowana jako okręt. Ten drewniany parowiec o długości około 21–22 metrów, nazwany na cześć żony Hermanna von Wissmanna, powstał pod koniec lat 90. XIX wieku w Hamburgu, a jego części przeniesiono nad jezioro i złożono na miejscu. Przed wojną woził pocztę i ładunki. W sierpniu 1914 roku Niemcy uzbroili go w lekkie działka z okrętu hydrograficznego Möwe, zatopionego w Dar es Salaam, i obsadzili jego marynarzami. Teraz dowodził nim porucznik marynarki Job Odebrecht. Niemcy wciąż nie wiedzieli, co się stało z Kingani. Według brytyjskiej historii oficjalnej działań na morzu przypisywali jej utratę ogniowi belgijskich baterii i nie zdawali sobie sprawy z obecności brytyjskich łodzi. Według niemieckich i nowszych relacji Odebrecht miał w lutym rozpoznać rejon belgijskiej placówki Lukuga, a następnego dnia spotkać się z największym niemieckim statkiem na jeziorze, Graf von Götzen.
O świcie 9 lutego do przystani Kalemie dotarła wiadomość, że na jeziorze widać niemiecki statek płynący powoli na południe. Toutou, zatopiona w porcie przez styczniową burzę, była jeszcze w naprawie, więc w pościg ruszyły Fifi z samym Spicerem-Simsonem na pokładzie i szybsza Mimi, a za nimi małe belgijskie jednostki. Według Newbolta Brytyjczycy dostrzegli przeciwnika o 8.35 z odległości około 7 kilometrów, częściowo ukrytego przez miraż nad gładką taflą jeziora. Hedwig zawróciła i uciekała w stronę Kigomy, a załoga według tej relacji polewała palenisko olejem, by wycisnąć z maszyny więcej mocy. Mimi szybko ją dogoniła i pierwsza otworzyła ogień. Jak opisywał raport lorda Buxtona, motorówka trzymała się za rufą Niemców, poza zasięgiem ich tylnego działka, a Odebrecht, chcąc użyć działka dziobowego, musiał raz po raz zwracać statek bokiem, co spowalniało ucieczkę. Dzięki temu wolniejsza Fifi zdążyła podejść na odległość skutecznego strzału ze swojego działa 12-funtowego.
Rozstrzygnęły pociski z Fifi. Według brytyjskiej historii oficjalnej jeden wybuchł w maszynowni, zabijając mechanika i rozbijając zbiornik z olejem, drugi zniszczył maszynę, a trzeci zrobił dziurę w dnie i podpalił rozlany olej. Relacje różnią się w szczegółach pościgu: Newbolt przypisuje Fifi kilkadziesiąt trafień, a nowsze opracowania, oparte na wspomnieniach uczestników, opisują, że działo Fifi zacięło się w czasie walki i że kończyła się jej amunicja. Odebrecht kazał opuścić płonący statek i według relacji niemieckich zostawił na nim ładunek wybuchowy, by nie wpadł w ręce wroga. Hedwig von Wissmann wkrótce zatonęła dziobem w dół. Brytyjczycy wyłowili według Newbolta 12 Niemców, wśród nich dowódcę, i ośmiu Afrykanów. Według raportu Buxtona zginęło dwóch Europejczyków i trzech afrykańskich członków załogi, część nowszych opracowań podaje siedmiu zabitych.
Od jeńców Brytyjczycy dowiedzieli się, że Niemcom zostały na jeziorze tylko dwie jednostki: mała nieuzbrojona motorówka Wami i Graf von Götzen, większa i silniej uzbrojona od całej brytyjskiej flotylli. Według części relacji Götzen pojawiła się następnego dnia w pobliżu Kalemie, szukając zaginionej Hedwig, ale Spicer-Simson nie podjął walki. Wiadomość o zwycięstwie dotarła do brytyjskiej kwatery głównej w Nairobi 15 lutego. Z utratą Hedwig von Wissmann panowanie na jeziorze przeszło na dobre w ręce aliantów, co otwierało drogę do planowanej belgijskiej ofensywy z Konga Belgijskiego. Götzen nigdy nie stanęła do walki z brytyjską flotyllą, a latem 1916 roku, gdy Belgowie zbliżali się do Kigomy, Niemcy sami ją zatopili.