Zatopienie szwedzkiego parowca Hanna
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 13 marca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Szwecja, neutralność, okręty podwodne, miny morskie
W nocy z 12 na 13 marca 1915 roku na Morzu Północnym, kilka mil na północ od przylądka Flamborough Head, potężna eksplozja rozerwała dziób szwedzkiego parowca Hanna. Statek zatonął w ciągu pół godziny, zginęło sześciu marynarzy. Brytyjska Admiralicja uznała, że Hanna została storpedowana bez ostrzeżenia, a brytyjska chronologia wojny nazywa ją pierwszym statkiem neutralnym zatopionym przez niemiecki okręt podwodny. Do dziś nie ma jednak pewności, czy był to atak U-Boota.
Węgiel na Wyspy Kanaryjskie
Hanna płynęła z ładunkiem węgla z ujścia Tyne, z South Shields, do Las Palmas. Wyszła w morze po południu 12 marca razem z innym szwedzkim parowcem, August Leffler. Szwecja była państwem neutralnym, a jej statki pływały w tym czasie do brytyjskich portów, choć od 18 lutego wody wokół Wysp Brytyjskich były niemiecką strefą wojenną.
Według brytyjskich i lokalnych relacji eksplozja nastąpiła wkrótce po północy, według różnych relacji między wpół do pierwszej a drugą w nocy 13 marca, między Scarborough a Flamborough Head. Wybuch zniszczył przednią część statku. Zginęło sześciu z ośmiu marynarzy śpiących w pomieszczeniach załogi na dziobie: bosman, czterech palaczy i steward. Pozostali zeszli do szalup. Uratowała ich załoga August Leffler, a potem przekazała norweskiemu statkowi, który wysadził rozbitków w porcie w Hull.
Torpeda czy mina?
Drugi oficer Hanny meldował, że tuż przed wybuchem zobaczył po prawej burcie ślad torpedy. Okrętu podwodnego nikt jednak nie widział. Pierwszy mechanik, który przez kilka lat służył w szwedzkiej marynarce wojennej, oraz kapitan byli przekonani, że statek wszedł na minę. W tym rejonie leżało pole minowe postawione przez niemiecki krążownik Kolberg w czasie rajdu na Scarborough w grudniu 1914 roku. Według lokalnych historyków do marca 1915 roku zatonęło na nim około dwudziestu jednostek.
Brytyjska Admiralicja ogłosiła, że Hanna została storpedowana, i tak zapisano ją w powojennych zestawieniach. Okręty podwodne rzeczywiście działały w tym czasie u wschodnich wybrzeży Anglii. Według brytyjskiej monografii sztabu marynarki 8 marca niemieckie dowództwo zniosło zakaz atakowania statków pod banderami neutralnymi na wodach między ujściem Tyne a Skagerrakiem. Rankiem 13 marca U-23 storpedował bez ostrzeżenia brytyjski parowiec Invergyle w pobliżu Blyth, mniej więcej sto kilometrów dalej na północ. Współczesne wykazy statków zatopionych przez U-Booty, jak serwis uboat.net, nie przypisują jednak Hanny żadnemu okrętowi podwodnemu. Lokalni historycy uważają, że prawdopodobnie zatonęła na minie.
Pierwsza ofiara wśród neutralnych?
Niezależnie od przyczyny zatonięcia Hanny określenie jej jako pierwszego neutralnego statku zatopionego przez U-Boota jest wątpliwe. Wcześniej, 19 lutego, niemiecki okręt podwodny storpedował w Cieśninie Kaletańskiej norweski tankowiec Belridge, ale ten nie zatonął. Statki neutralne ginęły też na minach, jak amerykańskie parowce Evelyn i Carib na Morzu Północnym czy norweski węglowiec Regin, który w lutym wszedł na brytyjskie miny u wybrzeży Kentu. Pierwszym neutralnym statkiem, który na pewno zatopił niemiecki okręt podwodny, był holenderski parowiec Medea, zatrzymany i zatopiony ogniem działa w kanale La Manche 25 marca.
Wiadomość o Hannie umocniła jednak w państwach neutralnych przekonanie, że ich bandery nie chronią przed niemiecką wojną podwodną. Szwedzkie statki nadal jednak pływały do Wielkiej Brytanii, skąd Szwecja sprowadzała między innymi węgiel, a ryzyko tej żeglugi z miesiąca na miesiąc rosło.