TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zawieszenie broni w Afryce Wschodniej

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Afryka
Data:
14 listopada 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Paul von Lettow-Vorbeck, Rodezja Północna, kolonie niemieckie, Niemiecka Afryka Wschodnia

14 listopada 1918 roku rano nad rzeką Chambeshi w Rodezji Północnej generał Paul von Lettow-Vorbeck spotkał się z brytyjskim komisarzem okręgu Kasama Hectorem Croadem i zgodził się przerwać walkę. Trzy dni po podpisaniu rozejmu w Compiègne ucichł ostatni front wielkiej wojny, na którym jeszcze walczono z Niemcami. Niemiecka kolumna, która kilka dni wcześniej zajęła Kasamę, była niepokonana w polu i do ostatniej chwili nie wiedziała, że Niemcy przegrały wojnę.

Potyczka przy fabryce kauczuku

13 listopada czołówka kapitana Spangenberga doszła do Chambeshi, gdzie w fabryce kauczuku na południowym brzegu Brytyjczycy zgromadzili zapasy i dokumenty wywiezione z Kasamy. Brzegu pilnowało jedenastu policjantów z Policji Rodezji Północnej, wracających do zdrowia po chorobach, oraz kilku miejscowych urzędników. Według relacji jednego z nich, G. A. M. Alexandra, mały oddział King’s African Rifles, który poprzedniej nocy ustawiono nad rzeką z karabinem maszynowym, wrzucił go rano do wody i się rozbiegł. Gdy Niemcy rozwinęli się na drugim brzegu i otworzyli ogień, Europejczyk zamknięty w fabryce strzelał do nich z grubokalibrowej strzelby myśliwskiej. Huk pod blaszanym dachem był tak potężny, że Niemcy podobno wzięli ją za działo. Wymiana ognia trwała około dwudziestu minut. Przerwała ją wiadomość, która przyszła linią telefoniczną rozpiętym na drzewach od Broken Hill: w Europie zawarto rozejm. Brytyjczycy wywiesili na brzegu i na dachu białe flagi z serwetek i obrusa, a Niemcy wstrzymali ogień.

Depesza w torbie kuriera

Lettow-Vorbeck dowiedział się o rozejmie niezależnie od swojej czołówki. 13 listopada rano ruszył z głównymi siłami za Spangenbergiem. Gdy czekał na rowerze na wojsko w miejscu wybranym na obóz, kapitan Müller przywiózł mu wiadomość: w Kasamie tylna straż kapitana Koehla schwytała brytyjskiego motocyklistę, który wiózł depeszę generała Jacoba van Deventera z 12 listopada. Van Deventer pisał, że premier Wielkiej Brytanii ogłosił podpisanie rozejmu 11 listopada o piątej rano i wstrzymanie walk na wszystkich frontach o jedenastej. Swoim wojskom kazał przerwać walkę, chyba że zostaną zaatakowane, i oczekiwał tego samego od Niemców.

Lettow-Vorbeck pojechał na rowerze nad rzekę do Spangenberga. Około północy dostał drugą depeszę van Deventera, z 13 listopada. Brytyjski dowódca powoływał się na artykuł 17 rozejmu i żądał wydania wszystkich jeńców alianckich, przemarszu do Abercorn, dzisiejszej Mbali, i złożenia tam broni. Europejczycy mieli zachować broń osobistą „w uznaniu dzielnej walki”. Lettow-Vorbeck pisał, że ta wiadomość, jeśli była prawdziwa, świadczyła o rozpaczliwym położeniu ojczyzny, bo nic innego nie tłumaczyło oddania wojska, które wciąż dumnie trzymało się w polu.

Spotkanie nad Chambeshi

Rano 14 listopada Lettow-Vorbeck spotkał się nad rzeką z Croadem. Tablica na późniejszym pomniku podaje godzinę 7.30, a sam generał pisał o ósmej. Przekazał Croadowi telegram do cesarza, w którym meldował o tym, co zaszło, i zapowiadał, że podporządkuje się warunkom. Croad opowiedział mu o buncie floty, o rewolucji w Niemczech i o nieoficjalnej jeszcze wiadomości o abdykacji cesarza. Lettow-Vorbeck uznał to za mało prawdopodobne i uwierzył dopiero w drodze do domu. Po południu wrócił do swoich głównych sił i powiedział Europejczykom, że zamierza wykonać warunki. Wypuszczono brytyjskich jeńców, wśród nich pułkownika Dickinsona, który spędził w niemieckiej kolumnie ponad trzy miesiące. Według opracowania Western Front Association formalnie Lettow-Vorbeck przyjął warunki dopiero 16 listopada.

W chwili zawieszenia broni kolumna liczyła według Lettow-Vorbecka 155 Europejczyków, w tym 30 oficerów, lekarzy i urzędników, 1168 askarysów i około 3 tysięcy innych Afrykanów, tragarzy, kobiet i dzieci. Była dobrze uzbrojona i zaopatrzona. Żołnierze i oficerowie, przekonani, że Niemcy nie mogły przegrać wojny, przyjęli wiadomość z niedowierzaniem. Od 1953 roku miejsce spotkania nad Chambeshi upamiętnia pomnik, który przypomina, że w Afryce Wschodniej broń zamilkła trzy dni później niż w Europie.