TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Austriacy wyparci z Bukowiny

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
24 czerwca 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Ofensywa Brusiłowa
Tagi:
Rosja, Austro-Węgry, Bukowina, Rumunia

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 24 czerwca 1916 roku, że wojska austriackie zostały wyparte z Bukowiny. Jest w tym sporo przesady, choć niewiele. Po upadku Czerniowców i zajęciu Radowców rosyjska kawaleria w ciągu kilku dni przeszła przez całą Bukowinę aż do Karpat. 23 czerwca Rosjanie weszli do Kut nad Czeremoszem, a w nocy na 24 czerwca do Kimpulungu. 24 czerwca rano austro-węgierskie oddziały w południowej Bukowinie dostały rozkaz odwrotu na górskie pozycje pod Jakobenami i Kirlibabą. Rosyjski komunikat ogłosił, że kraj został oczyszczony z nieprzyjaciela. W rękach austriackich pozostał jednak jego górzysty południowo-zachodni skrawek.

Kozacy pod Karpatami

Grupa pościgowa generała Michaiła Promtowa, utworzona przez dowódcę rosyjskiej 9 Armii Płatona Leczyckiego, parła na południe wzdłuż granicy rumuńskiej. Jej kawaleria, 1 Dywizja Kozaków tereckich i 10 Dywizja Kawalerii, spychała prawe skrzydło austro-węgierskiego XI Korpusu generała Kordy przez Gura Humorului w dolinę Mołdawy. Według rosyjskich źródeł piechota Promtowa zajęła w tych dniach także Suczawę. Wycieńczona brygada podpułkownika Pappa, złożona z batalionów pospolitego ruszenia, cofała się z dnia na dzień, a 22 czerwca, zagrożona obejściem przez Kozaków, zajęła pozycję zaporową na wschód od Kimpulungu. 23 czerwca po południu Kozacy tereccy uderzyli na nią, wieczorem przerwali jej linię w środku i obeszli lewe skrzydło. W nocy resztki brygady dotarły do Pojorâty na zachód od miasta.

Dalej na zachód, w dolinie Czeremoszu, 1 Dywizja Kozaków dońskich spychała korpus kawalerii generała Brudermanna. 23 czerwca w południe Kozacy weszli do Kut, galicyjskiego miasteczka na granicy z Bukowiną. Krótki kontratak austro-węgierskiej 24 Dywizji Piechoty na chwilę wyparł ich z miasta, ale wkrótce zajęli je ponownie. Na przeciwległym brzegu rzeki płonęła Wyżnica. Rosyjski komunikat z 24 czerwca donosił o zdobyciu Kut i o 150 jeńcach wziętych przez Kozaków dońskich.

Odwrót w góry

Rano 24 czerwca Korda zameldował telefonicznie Pflanzerowi-Baltinowi, że brygada Pappa nie jest już zdolna do walki, a słabe siły zebrane pod Pojorâtą mogą zostać rozbite przez nacierających Rosjan. Doradzał odwrót na przygotowane pozycje na grzbietach na wschód od Jakobenów. Pflanzer-Baltin się zgodził, żądając, by te pozycje utrzymać za wszelką cenę. Tego samego dnia 40 Dywizja Piechoty Honwedu opuściła swoje zapory pod Berhometem i ruszyła przez Seletin ku umocnieniom pod Kirlibabą. Wieczorem front austro-węgierski w Bukowinie biegł już grzbietami Karpat Wschodnich, osłaniając drogi do Vatra Dornei i dalej przez przełęcze do Siedmiogrodu.

W Siedmiogrodzie nie było prawie wojska, tylko żandarmeria i kilka improwizowanych batalionów alarmowych. Sztab 7 Armii przygotowywał się już do obrony przełęczy Borgo i innych przejść, gdyby Jakobeny i Kirlibaba padły. 24 czerwca w południe naczelne dowództwo austro-węgierskie wydało Pflanzerowi-Baltinowi rozkaz, by nie oddał już ani kroku w stronę Siedmiogrodu i Węgier. „Każdy żołnierz armii musi wiedzieć, że walczy tu o rozstrzygnięcie kampanii i los ojczyzny”, głosił. Na wschód jechały już dywizje zabrane z frontu włoskiego, gdzie Austriacy po ofensywie pod Asiago przechodzili do obrony.

Rumunia patrzy

Szybki marsz Rosjan miał przede wszystkim znaczenie polityczne. Na Bukowinę z bliska patrzyła Rumunia, która od dawna targowała się z Ententą o cenę przystąpienia do wojny. Austriackie dowództwo przez cały czerwiec przypominało Pflanzerowi-Baltinowi, że postępy Rosjan w Bukowinie mogą skłonić Bukareszt do wystąpienia. Także rosyjski dowódca frontu, generał Aleksiej Brusiłow, nie był zachwycony. 24 czerwca zapytał Leczyckiego, dlaczego grupa Promtowa zapuściła się tak daleko na południe i odsłoniła swoje tyły. Główne siły 9 Armii zwróciły się wkrótce na zachód, na Kołomyję.

Na początku lipca austro-węgierski XI Korpus, wzmocniony posiłkami, kontratakował w górach i odzyskał część utraconego terenu w dolinie Mołdawy. Większość Bukowiny pozostała jednak w rękach rosyjskich do lata 1917 roku.