TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Belgia odrzuca mediację papieża

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
5 listopada 1914
Autor:
Natalia
Tagi:
Belgia, Watykan, Benedykt XV, inicjatywy pokojowe

Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod datą 5 listopada 1914 roku, że rząd Belgii odrzucił mediację papieską. Ten krótki zapis jest właściwie wszystkim, co o tym kroku wiadomo z dostępnych źródeł. Nie udało się ustalić, jaką formę przybrała belgijska odpowiedź ani czy dotyczyła konkretnej propozycji Watykanu, czy raczej doniesień o możliwym pośrednictwie papieża. Tło wydarzenia jest jednak dobrze znane.

Zaledwie cztery dni wcześniej, 1 listopada, Benedykt XV, wybrany na papieża na początku września, ogłosił swoją pierwszą encyklikę, Ad beatissimi Apostolorum. Za źródła wojny uznał w niej odejście od zasad chrześcijańskich: brak miłości bliźniego, pogardę dla władzy, walkę klas i żądzę dóbr materialnych. Wezwał władców walczących państw, by zakończyli rozlew krwi i pamiętali, że istnieją inne sposoby dochodzenia naruszonych praw niż wojna. Papież konsekwentnie zachowywał bezstronność wobec obu stron konfliktu.

Dla Belgów taka bezstronność była trudna do przyjęcia. Ich kraj, choć neutralny, został napadnięty przez Niemcy, prawie w całości okupowany, a jego mieszkańcy padli ofiarą masowych egzekucji i zniszczeń, jak w Lowanium czy Dinant. Rząd, który od połowy października urzędował na wygnaniu w Sainte-Adresse pod Hawrem, nie mógł się zgodzić na żaden pokój, który nie przywróciłby Belgii pełnej niepodległości. Mediacja w tym momencie, gdy Niemcy zajmowały niemal cały kraj, mogłaby utrwalić okupację. Podobnie patrzyły na to Francja i Wielka Brytania, dla których przywrócenie niepodległości Belgii było jednym z głównych celów wojny.

Kolejna inicjatywa papieża również zakończyła się niepowodzeniem. 7 grudnia Benedykt XV zaapelował o rozejm na Boże Narodzenie, by „działa umilkły przynajmniej w noc, w którą śpiewali aniołowie”. Rządy walczących państw odrzuciły ten pomysł. W wigilię i w święta na części frontu zachodniego doszło jednak do spontanicznego rozejmu bożonarodzeniowego, zawartego przez samych żołnierzy.

Stosunki Belgii ze Stolicą Apostolską pozostały poprawne, ale Belgowie z nieufnością przyjmowali kolejne papieskie apele o pokój. Głosem okupowanego kraju stał się arcybiskup Mechelen, kardynał Désiré-Joseph Mercier. W liście pasterskim „Patriotyzm i wytrwałość”, opatrzonym datą Bożego Narodzenia 1914 roku, potępił niemiecką przemoc i napisał, że władza, która najechała Belgię, nie jest prawowita, a Belgowie nie są jej winni w sumieniu ani szacunku, ani posłuszeństwa.