TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Bitwa pod Bita Paka

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Azja i Pacyfik
Data:
12 września 1914
Autor:
Natalia
Tagi:
kolonie niemieckie, Australia, Royal Australian Navy, Ocean Spokojny

11 września 1914 roku na wyspie Nowa Brytania, w kolonii Nowa Gwinea Niemiecka, australijscy marynarze i żołnierze stoczyli całodzienną walkę o niemiecką radiostację w Bita Paka. Była to pierwsza bitwa Australijczyków w I wojnie światowej i zarazem pierwsza, w której polegli australijscy żołnierze. Brytyjska chronologia wojny odnotowuje ją pod datą 12 września jako „starcie pod Herbertshöhe”, od nazwy pobliskiej siedziby niemieckiego gubernatora, dzisiejszego Kokopo. Wszystkie współczesne źródła australijskie datują jednak walkę na 11 września. Przesunięcie daty w chronologii wynika zapewne z tego, że wiadomości z Pacyfiku docierały do Londynu z opóźnieniem, a 12 września Australijczycy zajęli także Rabaul.

Cel: radiostacja

Radiostacje w niemieckich koloniach na Pacyfiku pozwalały utrzymywać łączność z eskadrą admirała Maximiliana von Spee, której okręty zagrażały żegludze sprzymierzonych. Brytyjczycy poprosili więc Australię i Nową Zelandię o zniszczenie tych stacji. Nowozelandczycy zajęli pod koniec sierpnia Samoa Niemieckie, a australijskie siły ekspedycyjne, około 1,5 tysiąca ochotników i rezerwistów marynarki, popłynęły na Nową Brytanię.

Rankiem 11 września małe oddziały australijskich rezerwistów marynarki wylądowały bez oporu w Herbertshöhe i w pobliskim Kabakaul. Z Kabakaul patrol około 25 ludzi ruszył w głąb wyspy, drogą przez gęstą dżunglę, w stronę radiostacji ukrytej kilka kilometrów od wybrzeża.

Walka w dżungli

Siły zbrojne całej kolonii liczyły zaledwie około 60 Niemców, głównie rezerwistów, i około 240 melanezyjskich policjantów. Część z nich, rozstawiona w zasadzkach i okopach przegradzających drogę, broniła dostępu do radiostacji. Około godziny 9 Australijczycy dostali się pod ogień. Jednym z pierwszych rannych był starszy marynarz William Williams. Lekarz wyprawy, kapitan Brian Pockley, udzielił mu pomocy i oddał swoją opaskę Czerwonego Krzyża żołnierzowi, który niósł rannego na tyły. Sam został wkrótce trafiony. Obaj zmarli jeszcze tego samego dnia na pokładzie transportowca HMAS Berrima, w odstępie około godziny. Byli pierwszymi Australijczykami, którzy zginęli w tej wojnie.

Australijczycy ściągnęli posiłki z okrętów i obchodzili niemieckie okopy przez dżunglę. Po południu zdobyli główną pozycję na drodze atakiem na bagnety. W szturmie zginął prowadzący go komandor podporucznik Charles Elwell. Kolejne grupy obrońców poddawały się, a wieczorem Australijczycy dotarli do radiostacji. Była opuszczona, a jej maszt obalony, choć aparatura pozostała nietknięta.

Straty i skutki

Według Australian War Memorial zginęło sześciu Australijczyków, a pięciu zostało rannych. Niektóre opracowania podają siedmiu zabitych. Po stronie obrońców zginął jeden Niemiec i około 30 Melanezyjczyków, a kilkudziesięciu dostało się do niewoli. Później pojawiły się zarzuty, że część jeńców melanezyjskich zabito bagnetami.

Po bitwie niemieckie oddziały i władze kolonii wycofały się w głąb wyspy, do Toma. Po krótkim oblężeniu gubernator Eduard Haber przystał 17 września na warunki kapitulacji, a do końca roku Australijczycy zajęli całą kolonię. Radość z sukcesu zmąciła wkrótce tragedia: 14 września w pobliżu Rabaul zaginął bez śladu okręt podwodny HMAS AE1 z całą, 35-osobową załogą. Starcie pod Bita Paka było niewielkie w porównaniu z tym, co czekało Australijczyków na Gallipoli i we Francji, ale otworzyło listę ponad 60 tysięcy australijskich żołnierzy poległych w tej wojnie.