TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Front salonicki

Bitwa nad Wardarem (1917)

Daty:
5–22 maja 1917
Front:
Front bałkański
Miejsce:
Front macedoński na zachód od Wardaru – zakole Czarnej Rzeki (wzgórze 1050, Dabica), góry nad kotliną Meglena (wzgórze 1824), okolice Bitoli i stoki pasma Kożuf – w okupowanej przez Bułgarię Macedonii (część Królestwa Serbii) i na pograniczu greckim
Strony:
Francja, Serbia, Włochy, Rosja i Grecja (rząd Wenizelosa)Maurice Sarrail, Paul Grossetti, Petar Bojović
Niemcy i BułgariaFriedrich von Scholtz, Arnold von Winckler, Dimityr Geszow
Wynik:
Zwycięstwo państw centralnych. Sprzymierzeni zdobyli tylko kilka wysuniętych okopów i wzgórze 1824, a cała wiosenna ofensywa kosztowała ich około 14 tysięcy ludzi, znacznie więcej niż obrońców.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Serbia, Bułgaria, Niemcy

Bitwa nad Wardarem to nazwa, pod którą brytyjska chronologia wojny zapisała główną część wiosennej ofensywy generała Maurice’a Sarraila w Macedonii. Naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych na Bałkanach chciał przełamać front bułgarsko-niemiecki na zachód od Wardaru: w zakolu Czarnej Rzeki mieli uderzyć Francuzi, Włosi i Rosjanie, w górach na wschód od zakola Serbowie, a pomocnicze natarcia miały związać przeciwnika pod Bitolą i nad samym Wardarem. Od 5 maja trwał ostrzał, 9 maja ruszyła piechota. Po pierwszym dniu było jasne, że ofensywa się nie udała. Kolejne ataki 11 i 17 maja niczego nie zmieniły, Serbowie zażądali przerwania walk i 21 maja Sarrail wydał taki rozkaz.

Nazwa i daty

Nazwa „bitwa nad Wardarem” jest myląca. Brytyjska chronologia wojny, opracowana w 1922 roku przez sekcję historyczną Komitetu Obrony Imperium, podaje pod 5 maja 1917 roku „początek bitwy nad Wardarem”, a pod 22 maja jej koniec. Najcięższe walki toczyły się jednak nie nad Wardarem, lecz kilkadziesiąt kilometrów dalej na zachód, w zakolu Czarnej Rzeki i w górach nad kotliną Meglena. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii (Falls) mówi po prostu o „ofensywie na zachód od Wardaru”. W Bułgarii walki w zakolu nazywa się majową bitwą w zakolu Czarnej, a monografia Petyra Doszkinowa z 1935 roku liczy je od 5 do 9 maja. Brytyjskie natarcie nad jeziorem Dojran, choć było częścią tej samej ofensywy, brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew uznała za osobną bitwę.

Za początek przyjmujemy 5 maja. Tego dnia francuska i włoska artyleria otworzyła ogień na pozycje w zakolu, a w nocy francuska 122 Dywizja z greckimi oddziałami przesunęła naprzód linię na prawym brzegu Wardaru. Koniec jest mniej oczywisty. Falls i włoski historyk Luigi Villari podają, że Sarrail kazał wstrzymać natarcia 21 maja. Według Villariego rozkaz objął wtedy Francuzów i Brytyjczyków, a Serbów dopiero 23 maja. Radziecki historyk Nikołaj Korsun też datuje przerwanie operacji na 23 maja. Generał George Milne odwołał ostatnie brytyjskie przygotowania nad Strumą 22 maja. Trzymamy się daty z chronologii.

Tło

Plan wiosennej ofensywy powstał zimą. Sarrail chciał, żeby główny cios zadali Serbowie, a Brytyjczycy nad Dojranem i Francuzi z Włochami w zakolu Czarnej Rzeki związali przeciwnika. Dowódca francuskiej Armii Wschodu generał Paul Grossetti uprzedził, że przygotowania zajmą co najmniej 40 dni, więc termin wyznaczono na 12 kwietnia. Potem kilka razy go przesuwano. Kwiecień był w górach straszny: śnieżyce, osuwiska i lawiny niszczyły drogi. Brytyjczycy zaatakowali pod Dojranem zgodnie z planem 24 kwietnia, ale reszta sprzymierzonych nie była gotowa i Milne dowiedział się o tym dopiero po ataku. W marcu Francuzi odbili część wzgórz wokół Bitoli, ale miasto wciąż było pod ostrzałem.

Sytuacja polityczna nie sprzyjała. W kwietniu na konferencji w Saint-Jean-de-Maurienne, a na początku maja w Paryżu, Brytyjczycy zapowiedzieli wycofanie z Macedonii części swoich wojsk. Sarrail nie ufał królowi Konstantynowi I i przez całą bitwę trzymał w odwodzie równowartość dwóch dywizji na wypadek ruchów armii greckiej na tyłach. Villari pisze, że Sarrail już wtedy myślał o wysłaniu trzech dywizji do Tesalii, by przejąć tamtejsze zbiory. Wojska sprzymierzone były mozaiką. Brytyjczycy mieli ograniczenia od swojego rządu, Włosi patrzyli przede wszystkim na Albanię i wybrzeże Adriatyku, rosyjskie brygady po rewolucji lutowej traciły zwartość, Serbowie byli zmęczeni po walkach 1916 roku, a armia greckiego rządu Elefteriosa Wenizelosa dopiero się tworzyła. Falls podkreśla, że nikt nie ufał Sarrailowi ani jego szefowi sztabu, generałowi Michaudowi. Nie wierzyli w plan także francuscy generałowie.

Siły

Według Fallsa przeciwnik miał na całym froncie macedońskim, łącznie z odcinkiem brytyjskim, około 255 batalionów, w tym około 220 bułgarskich, wobec 274 batalionów sprzymierzonych. Sprzymierzeni mieli przewagę w artylerii polowej i górskiej (ponad pięć do czterech), ale w ciężkiej tylko niewielką. Od końca kwietnia grupą armii, w której skład wchodziły niemiecka 11 Armia generała Arnolda von Wincklera i bułgarska 1 Armia generała Dimityra Geszowa, dowodził generał Friedrich von Scholtz. 11 Armia, mimo nazwy, składała się w większości z bułgarskich dywizji z domieszką niemieckich pułków.

Od Wardaru do miejscowości Nonte na stokach pasma Kożuf stały francuska 122 Dywizja, pułk z 30 Dywizji i grecka dywizja armii Wenizelosa, wszystkie pod dowództwem generała Gérôme’a. Falls nazywa ją dywizją Seres, Villari pisze o dwóch pułkach dywizji Archipelagu. Dalej, aż do Czarnej Rzeki, trzymały front serbska 2 i 1 Armia regenta Aleksandra i szefa sztabu generała Petara Bojovicia, z dołączoną rosyjską brygadą generała Leontjewa. W zakolu Czarnej Rzeki stało zgrupowanie generała Lebouca: francuskie 17 i 16 Dywizja Kolonialna, rosyjska 2 Specjalna Brygada generała Michaiła Diterichsa i włoska 35 Dywizja generała Giuseppe Pennelli, a w odwodzie 11 Dywizja Kolonialna. Dalej na zachód, wokół Bitoli, stały francuskie 57 i 156 Dywizja, a między jeziorami 76 Dywizja.

Zakole Czarnej Rzeki było jednym z najsilniej bronionych miejsc frontu. Według Doszkinowa trzymały je niemiecka 302 Dywizja z jedną niemiecką i dwiema bułgarskimi brygadami oraz niemiecko-bułgarska 22 Brygada: razem 40 batalionów, 122 działa i 246 karabinów maszynowych. Sprzymierzeni mieli tu 69 batalionów i 412 dział. Najważniejszym punktem obrony było wzgórze 1050, które Niemcy i Bułgarzy trzymali od jesieni 1916 roku. Okopy osłaniały pasy zasieków grube na kilka, a miejscami na kilkanaście metrów, a część schronów wykuto w skale. Obrońcy wiedzieli, że atak nadchodzi, i postanowili trzymać jak najwięcej ludzi w pierwszej linii, a silne odwody szykować do kontrataków.

Przebieg

Ostrzał (5–8 maja)

5 maja 91 francuskich i włoskich baterii otworzyło ogień na całej długości pozycji w zakolu. W ciepłą, bezwietrzną pogodę linia obrońców zniknęła w chmurze dymu i pyłu. Według Doszkinowa ostrzał najmocniej dał się we znaki bułgarskiej brygadzie na płaskim terenie, gdzie schronów nie starczało dla wszystkich, a prawie nie zaszkodził Niemcom na wzgórzach 1020 i 1050. Po południu ogień trzeba było na pewien czas przerwać, bo nad frontem pojawiły się niemieckie myśliwce i zestrzeliły francuski balon obserwacyjny. Nocami ostrzał słabł, a obrońcy naprawiali zasieki. W nocy 5 maja francuska 122 Dywizja i grecka dywizja przesunęły linię naprzód na odcinku długim na prawie pięć kilometrów, miejscami o ponad 800 metrów. Zajęły głównie wysunięte posterunki.

Ostrzał trwał do 8 maja. Patrole sprzymierzonych sprawdzały skutki ognia i były odpędzane, a niemiecka i bułgarska artyleria, kierowana z samolotów, odpowiadała coraz silniej. Grossetti uznał wyniki trzech pierwszych dni za niewystarczające i przedłużył ostrzał o jeszcze jeden dzień. Długie przygotowanie zdradziło jednak, gdzie spadnie główny cios. Według Doszkinowa bułgarska piechota straciła w tych dniach 945 ludzi, a artyleria tylko dziesięciu.

Natarcie w zakolu (9 maja)

9 maja o 6.30 piechota ruszyła na froncie długim na około 11 kilometrów. Włoska 35 Dywizja atakowała wzgórza 1020 i 1050 oraz grań nazywaną Piton Brûlé. Włosi miejscami wdarli się do pierwszej i drugiej linii, ale ogień z frontu i flank oraz kontrataki niemieckich strzelców zepchnęły ich z powrotem. Jedną kompanię niemal zniszczył wybuch miny założonej w zdobytym okopie. Drugie natarcie o 9.45 też się nie powiodło i w południe Pennella je przerwał. Włosi stracili tego dnia według różnych źródeł 2400–2700 ludzi.

Francuska 16 Dywizja Kolonialna zdobyła na chwilę wzgórze nazywane przez Francuzów Mamelon des Tranchées Rouges i część Piton Rocheux, ale w ręcznych walkach została wyparta z obu. Utrata Piton Rocheux odsłoniła prawe skrzydło Włochów. 17 Dywizja Kolonialna trzy razy szturmowała pozycję nazywaną przez obrońców „Cezar” i trzy razy została odparta. Największy sukces odniosła rosyjska brygada. Jej 4 Pułk zdobył do 8.00 wzgórze Dabica, wziął do niewoli około 80 Niemców, a według Fallsa jeden batalion przebił się aż do wsi Orle za drugą linią obrony. Ponieważ Francuzi nie zdobyli „Cezara”, Niemcy i Bułgarzy mogli skupić się na Rosjanach. Wieczorem kontratak z dwóch stron odbił Dabicę. Do zmroku wszystkie oddziały wróciły na pozycje wyjściowe.

Serbowie i kolejne próby (9–17 maja)

Tego samego dnia serbska 2 Armia zdobyła w górach Moglena, na południe od szczytu Dobro Pole, wzgórze 1824. Według Villariego straty były niewielkie. 11 maja jedna z serbskich dywizji posunęła się jeszcze trochę naprzód. Na tym serbskie natarcie stanęło. Serbskie dowództwo zaproponowało Sarrailowi, by jego armie czekały w odwodzie i weszły do walki dopiero wtedy, gdy Francuzi przełamią front w zakolu. Sarrail nie mógł się na to zgodzić, bo cały plan zakładał właśnie serbskie uderzenie.

W zakolu atak miał zostać ponowiony 10 maja na lewym skrzydle, ale o 7.30 go odwołano. Wiadomość nie dotarła na czas do jednego francuskiego i jednego włoskiego batalionu. Oba zaatakowały samotnie i poniosły ciężkie straty. 11 maja Francuzi i Włosi zaatakowali według planu i znów zostali odparci. 15 maja minister wojny Paul Painlevé zatelegrafował do Sarraila, że ze względu na ogólną sytuację, zwłaszcza w Grecji, ofensywa nie powinna być prowadzona za cenę ofiar niewspółmiernych do celu, i zostawił mu decyzję o jej przerwaniu. Sarrail odpowiedział, że spróbuje „zdobyć kawałkami to, czego nie dało się zdobyć jednocześnie”, a jeśli przełamania nie będzie, wstrzyma ofensywę na całym froncie.

Ostatni atak w zakolu ruszył 17 maja po czterech dniach ostrzału. 42 Pułk z 11 Dywizji Kolonialnej dotarł do drugiej linii na Piton Rocheux, ale ogień zaporowy odciął go od wsparcia, zabrakło granatów, a niemieckie kontrataki zmusiły żołnierzy do przebijania się z powrotem. Pułk stracił 413 ludzi. Równoczesne natarcie na północ od Bitoli kosztowało ponad 700 ludzi i też nic nie dało. Nad Strumą brytyjski XVI Korpus 15 maja zdobył wieś Kjupri i wysunięte okopy przed Ernekioi, biorąc 89 jeńców, i odparł kilka kontrataków.

Koniec

Serbowie przeprowadzili jeszcze jeden niewielki atak, a potem zażądali przerwania ofensywy. 21 maja Sarrail wydał rozkaz wstrzymania natarć. 22 maja Milne odwołał przygotowany atak na Spatovo i Ernekioi nad Strumą. Serbska 1 Armia, stojąca tuż na wschód od zakola, nie weszła do walki ani razu.

Straty

Falls ocenia straty całej wiosennej ofensywy, razem z brytyjskimi pod Dojranem, na około 14 tysięcy ludzi. Villari podaje 13–14 tysięcy, a Korsun około 20 tysięcy (11 tysięcy Francuzów, 6100 Brytyjczyków i 900 Serbów). W zakolu Czarnej Rzeki same natarcie 9 maja kosztowało Włochów 2400–2700 ludzi, francuską 16 Dywizję Kolonialną 1053, a 17 Dywizję według Fallsa 526, według Doszkinowa około 700. Rosjanie stracili 975–1325 zabitych i rannych. Villari szacuje straty włoskie do 11 maja na około 3 tysiące, a Serbów na około tysiąc. Bułgarzy według Doszkinowa stracili w zakolu od 5 do 9 maja 1626 ludzi. Strat niemieckich nie znamy, ale Falls uważa, że w zakolu musiały być spore. Sprzymierzeni wzięli niewielu jeńców, a straty przeciwnika były na pewno dużo mniejsze od ich własnych.

Znaczenie

Ofensywa nie przyniosła sprzymierzonym nic poza kilkoma wysuniętymi okopami i wzgórzem 1824. Falls widzi główną przyczynę klęski w braku wiary w plan, którą dzielili także francuscy generałowie. Natarcia prowadzono kawałkami, bez koordynacji i koncentracji sił, a artyleria nie zdołała zniszczyć pozycji ani uciszyć baterii przeciwnika. Sarrail obwiniał Serbów, którzy po raz pierwszy w tej wojnie odmówili kontynuowania ataku. Falls tłumaczy to tym, że regent Aleksander i Bojović bali się, że kolejna klęska złamie armię, w której wielu żołnierzy było pod bronią od pięciu lat. Niepokoiły ich też austriacka propaganda w szeregach i wpływ rosyjskiej brygady, którą rewolucja zaczynała rozkładać. Serbskie dowództwo zajmowało się też wewnętrznym kryzysem: oficerów z tajnej organizacji Czarna Ręka odsunięto wtedy od dowództw, a jej przywódcę, pułkownika Dragutina Dimitrijevicia „Apisa”, sądzono w Salonikach.

Bułgarzy i Niemcy uznali obronę za zwycięstwo. Villari zauważa, że ich morale, słabnące od jesiennej klęski pod Bitolą w 1916 roku, znów się podniosło. Dla sprzymierzonych było odwrotnie. Rząd brytyjski uznał, że na Bałkanach nie da się już niczego osiągnąć, i latem zaczął wycofywać dywizje do Egiptu i Palestyny. Do wielkiej ofensywy w Macedonii doszło dopiero we wrześniu 1918 roku. Sarrail zwrócił się tymczasem na południe, przeciwko królowi Konstantynowi. Zaufanie do niego było jednak podkopane, a pod koniec 1917 roku stracił stanowisko.

Na osi czasu

(02)