TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Front salonicki

Bitwa pod Dojranem

Daty:
18–19 września 1918
Front:
Front bałkański
Miejsce:
Wzgórza na zachód od jeziora Dojran (grzbiet P, Grand Couronné, Petit Couronné) oraz pasmo Blaga na północ od jeziora, u stóp Bełasicy, w okupowanej przez Bułgarię Macedonii (część Królestwa Serbii), przy granicy greckiej
Strony:
Wielka Brytania, Grecja i FrancjaGeorge Milne, Henry Fuller Maitland Wilson, Charles Briggs, Emanuil Zymwrakakis
BułgariaStefan Nerezow, Władimir Wazow
Wynik:
Zwycięstwo bułgarskie w polu. Grecy zdobyli tylko przednią pozycję nad jeziorem, a sprzymierzeni stracili ponad 7 tysięcy ludzi. Natarcie związało jednak bułgarską 1 Armię, która 21 września, po przełamaniu frontu dalej na zachód, sama opuściła pozycje.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Bułgaria, Grecja, broń chemiczna

Bitwa pod Dojranem była brytyjsko-grecką częścią wielkiej ofensywy sprzymierzonych na froncie salonickim we wrześniu 1918 roku. Trzy dni po tym, jak Serbowie i Francuzi przełamali front pod Dobrym Polem, Armia Salonik generała George’a Milne’a i dwie greckie dywizje uderzyły na najsilniej umocniony odcinek bułgarskiego frontu: wzgórza na zachód od jeziora Dojran, o które Brytyjczycy bezskutecznie walczyli już wiosną 1917 roku, oraz pasmo Blaga na północ od jeziora. Przez dwa dni, 18 i 19 września, atakujący wdzierali się w bułgarskie okopy i byli z nich wyrzucani. Stracili ponad 7 tysięcy ludzi, a zdobyli jedynie przednią pozycję nad samym jeziorem. Cel strategiczny został jednak osiągnięty: bułgarska 1 Armia nie mogła wysłać posiłków na zagrożony odcinek na zachód od Wardaru, a dwa dni później, gdy wyłom w Macedonii stale się poszerzał, sama opuściła pozycje, których nie zdołano jej odebrać.

Nazwa i daty

Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała te walki „bitwą pod Dojranem 1918” i ograniczyła je do 18 i 19 września. Tak opisuje je też brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii (Falls). Brytyjska chronologia wojny zalicza je zarazem do szerszej „bitwy pod Monastyrem i Dojranem”, którą datuje na 18–24 września; to nazwa całego brytyjskiego i francuskiego udziału w ofensywie poza głównym kierunkiem natarcia Serbów. W Bułgarii obrona tego odcinka przeszła do historii jako „epopeja dojrańska”, a walki z września 1918 roku są jej trzecią i ostatnią bitwą, po starciach z sierpnia 1916 i wiosny 1917 roku. Bułgarskie opracowania liczą bitwę od 16 września, gdy zaczął się ostrzał artyleryjski. Grecja używała wtedy jeszcze kalendarza juliańskiego, więc w greckich dokumentach dni szturmu to 5 i 6 września.

Tło

Plan ofensywy przygotował nowy naczelny dowódca sprzymierzonych w Macedonii, generał Louis Franchet d’Espérey, który objął dowództwo w czerwcu. Główne uderzenie mieli wykonać Serbowie i Francuzi w górach Moglena. Brytyjczycy otrzymali 24 lipca instrukcje: po rozpoczęciu głównego natarcia mieli zepchnąć Bułgarów z pozycji na wschód od Wardaru i przeciąć ich drogi do Strumicy. Najpierw trzeba było jednak zdobyć grzbiet P i wzgórza między nim a jeziorem. Franchet d’Espérey zalecał silne natarcie czołowe na zachód od jeziora, poprzedzone ostrzałem, i równoczesne uderzenie z zaskoczenia na pasmo Blaga, odnogę Bełasicy schodzącą do północnego brzegu jeziora. Do dyspozycji Milne’a oddał dwie najlepsze dywizje greckie z Korpusu Obrony Narodowej, Dywizję Seres i Dywizję Kreteńską, które niedawno wyróżniły się pod Skra di Legen, a także trzy baterie greckich haubic, francuski pociąg pancerny z dwoma działami 190 mm i pułk żuawów. Rząd brytyjski zgodził się na ofensywę dopiero 4 września, ale Milne przygotowywał ją od sierpnia. Dwie brygady 22 Dywizji, która miała nieść ciężar natarcia, przez trzy tygodnie ćwiczyły na tyłach.

Armia Salonik była w złym stanie. Bataliony szły do boju średnio po około 450 ludzi. Malaria nękała je od lat, a na początku września w 65 Brygadzie wybuchła epidemia hiszpanki tak ciężka, że brygadę trzeba było zastąpić 77 Brygadą z 26 Dywizji. Chorowali także oficerowie sztabu XII Korpusu: w czasie przygotowań szef sztabu zmieniał się czterokrotnie.

Po drugiej stronie stała 9 Plewneńska Dywizja Piechoty generała Władimira Wazowa, najlepsza jednostka armii bułgarskiej, która odparła Brytyjczyków w 1917 roku. Od tamtej pory jej pozycje jeszcze wzmocniono. Lotnicy brytyjscy mówili, że już z powietrza widać, iż ten odcinek jest o wiele silniejszy od reszty frontu i przypomina niemieckie umocnienia we Francji. Bułgarzy budowali ziemianki, gniazda karabinów maszynowych i schrony dla baterii z żelbetu. Dywizja miała w linii cztery pułki, piąty w odwodzie, a według Fallsa 122 działa, w tym 11 baterii niemieckich, oraz 164 karabiny maszynowe. Jej żołnierze, dobrze zaopatrzeni dzięki bliskości kolei, wierzyli, że pozycji nie da się zdobyć. Na północ od jeziora, w paśmie Blaga, stała 1 Brygada Macedońska z sześcioma batalionami i 24 działami. Całym odcinkiem dowodził generał Stefan Nerezow, który po porażce pod Skra di Legen zastąpił Dimityra Geszowa na czele 1 Armii.

Do natarcia na zachód od jeziora XII Korpus generała Henry’ego Fullera Maitlanda Wilsona zebrał 231 dział, ogołacając resztę swojego frontu. Wobec 122 dział obrońców była to przewaga mniejsza, niż uważano za potrzebne do takiego szturmu, a przede wszystkim brakowało ciężkich haubic zdolnych rozbić betonowe schrony. Po dwóch dniach niszczenia zasieków, w nocy przed atakiem, artyleria ostrzeliwała bułgarskie baterie pociskami gazowymi. Bułgarzy, wyposażeni w nowe maski, walczyli w nich bez większych strat. Według bułgarskich źródeł ostrzał trwał od 16 września.

Przebieg

18 września na zachód od jeziora

Natarcie ruszyło 18 września o 5.08 rano. Na prawym skrzydle, nad samym jeziorem, Dywizja Seres generała Emanuila Zymwrakakisa uderzyła z wielkim impetem. W ciągu dwóch godzin zdobyła pierwszą linię między wzgórzem Petit Couronné a jeziorem, wzgórza Dojran i Teton oraz silnie umocnione wzgórze 340, biorąc kilkuset jeńców. Jej 1 Pułk poszedł dalej i wdarł się na wzgórze Orb, odnogę Grand Couronné należącą już do głównej linii obrony. Wobec niepowodzenia na lewym skrzydle i bułgarskich kontrataków musiał jednak wrócić na linię wzgórz Dojran i 340, którą Grecy utrzymali.

Na lewo nacierała 22 Dywizja generała Duncana w trzech kolumnach: 67 Brygada, grecki 3 Pułk z Dywizji Seres i 66 Brygada na grzbiecie P. Walijskie bataliony 67 Brygady zdobyły dzieło O 6, ale dalej trafiły na pozostałości własnego gazu i ogień karabinów maszynowych. Batalion Welch dotarł do celów i został z nich wyparty. Batalion South Wales Borderers podpułkownika Daniela Burgesa przeszedł w tumanach dymu i kurzu aż pod szczyt Grand Couronné, gdzie ostrzelany z trzech stron został niemal wybity. Trzykrotnie ranny Burges dostał się na krótko do bułgarskiej niewoli i otrzymał później Krzyż Wiktorii. Grecki 3 Pułk zdobył dwie linie okopów, ale około 10.00 Bułgarzy kontratakiem odebrali mu zdobycze. Na wąskim grzbiecie P batalion Cheshire utknął przy pierwszym dziele, P 4½, stracił osłonę ogniową i został zmasakrowany razem z dowódcą. Idący za nim batalion South Lancashire stracił prawie dwie trzecie ludzi i także dowódcę. Trzeci batalion, Shropshire, nie zdołał się nawet przedostać przez stłoczonych na grzbiecie żołnierzy i wycofał się.

Bilans dnia był ponury: Grecy z Dywizji Seres trzymali przednią pozycję nad jeziorem, a 22 Dywizja zdobyła tylko O 6. Wszystkie trzy bataliony 67 Brygady praktycznie przestały istnieć, 66 Brygada straciła 857 ludzi, a grecki 3 Pułk ponad 1200. Bułgarzy według Fallsa stracili 777 jeńców, z których 683 wzięli Grecy. Generał Nerezow, który rano był na pierwszej linii, uznał natarcie za odparte i proponował nawet bułgarskiemu dowództwu ogólne przeciwnatarcie w stronę Salonik. Niemieckie dowództwo grupy armii odrzuciło ten pomysł.

18 września na północ od jeziora

Jednocześnie XVI Korpus generała Charlesa Briggsa uderzył na pasmo Blaga. Dywizja Kreteńska generała Spiliadisa musiała najpierw przejść kilka kilometrów płaskiej równiny. O świcie jej dwa pułki bez większego oporu zajęły bułgarskie placówki, ale brytyjska artyleria polowa, która miała je wspierać, schodziła z gór jedyną wąską drogą i musiała przejechać równinę w dzień pod ogniem. Pierwszy grecki atak, przeprowadzony między 7.30 a 8.00, zanim przygotowanie artyleryjskie się skończyło, wdarł się na krótko w bułgarską linię. Po południu, tuż przed drugim atakiem, bułgarskie pociski podpaliły wysoką suchą trawę przed jednym z pułków i płomienie odrzuciły jego żołnierzy. Drugi pułk znów dostał się do okopów, ale został z nich wyparty, a po 16.00 cała dywizja się wycofała. Łączność między Grekami a Brytyjczykami prawie nie działała: brygada brytyjska osłaniająca grecki bok dowiedziała się o odwrocie dopiero przed północą. Kreteńczycy stracili blisko 800 ludzi.

19 września

Milne, ponaglany przez Franchet d’Espéreya, by wykorzystać sukces Serbów, kazał ponowić natarcie na zachód od jeziora. Rozbite 66 i 67 Brygady mogły już tylko trzymać linię. Szturmować miały 77 Brygada ze szkockimi batalionami, osłabiona chorobą 65 Brygada, francuski 2 bis Pułk Żuawów i dwa pułki Dywizji Seres. Natarcie zawiodło już przed godziną zero, wyznaczoną na 5.15. Żuawi, idący w ciemności na stanowiska wyjściowe, dostali się pod ostrzał w jarze, zalegli i nie wzięli udziału w ataku, a to oni mieli zdobyć środkową część pozycji.

Generał Duncan próbował w tej sytuacji wstrzymać natarcie na grzbiet P, ale żaden z sześciu wysłanych gońców nie dotarł na czas. Batalion King’s Own, który miał zdobyć P 4½ i P 4, przez dwie minuty czekał na przesunięcie ognia, po czym ruszył przez własną zaporę artyleryjską, zdobył P 4½ i próbował iść dalej, aż salwy własnych haubic 203 mm i bułgarskie karabiny maszynowe zmusiły go do odwrotu. Stracił 233 ludzi. Szkoci z 77 Brygady zdobyli wzgórza Sugar Loaf i Tongue i odparli trzy kontrataki, w ostatnim rzucając w Bułgarów zdobycznymi granatami i kamieniami, ale z odsłoniętymi oboma skrzydłami i bez amunicji wycofali się około 10.30. Ich dowódca, podpułkownik Falconar Stewart, poległ. Grecy z Dywizji Seres znów zdobyli wzgórze Hilt i znów je stracili w walce wręcz. Krótko po 11.00 generał Wilson zameldował Milne’owi, że dalsze ataki nie są warte strat, i Milne kazał przerwać natarcie.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej brytyjskie oddziały XII Korpusu straciły w dwóch dniach 3489 zabitych, rannych i zaginionych, w tym sama 22 Dywizja z przydzielonymi jednostkami 3320. Niektóre bataliony straciły ponad 70 procent ludzi, którzy poszli do ataku. Dywizja Seres straciła 2751 ludzi, Dywizja Kreteńska 777, a brytyjskie oddziały XVI Korpusu 86. Łącznie, bez nieznanych strat żuawów, daje to ponad 7100 ludzi; ponad 500 z nich wzięli do niewoli Bułgarzy, którzy niedługo potem musieli ich uwolnić. Greckie dane oficjalne podają nieco niższe straty własne, około 3400 ludzi, a w różnych opracowaniach straty brytyjskie wahają się od około 3,2 do 3,9 tysiąca. Bułgarzy stracili według bułgarskiego historyka pułkownika Nedewa, na którego powołuje się Falls, 83 oficerów i 2643 żołnierzy na odcinku od jeziora do grzbietu P w dniach 16–19 września, łącznie z jeńcami. Falls ocenia, że całe ich straty nie przekroczyły 3 tysięcy. Sprzymierzeni wzięli w dwóch dniach blisko tysiąc jeńców, niemal wszystkich Grecy.

Trzy bataliony brytyjskie, 12 Argyll and Sutherland Highlanders, 12 Cheshire i 7 South Wales Borderers, otrzymały za te walki francuski Krzyż Wojenny, co dla oddziałów brytyjskich było wyróżnieniem bardzo rzadkim.

Znaczenie

Po raz trzeci Bułgarzy obronili pozycje nad Dojranem. Falls przypisuje porażkę przede wszystkim karabinom maszynowym, których zbyt rzadki ogień zaporowy nie zdołał uciszyć, brakowi ciężkich dział do rozbicia schronów, wyczerpaniu chorych żołnierzy brytyjskich i pośpiechowi, z jakim rzucono do boju greckie dywizje, nieznające ani terenu, ani brytyjskich metod. Uznał też, że Brytyjczycy nie docenili Greków, których zapał ich zaskoczył, i że cięższe uderzenie wzdłuż brzegu jeziora mogło mieć większe szanse niż szturm na niemal niezdobyty grzbiet P. Dowódca francuskiej Armii Wschodu, generał Paul Henrys, który obejrzał to pole bitwy kilka miesięcy później, nazwał tę pozycję najstraszniejszą, jaką kiedykolwiek widział.

Bitwa nie była jednak daremna. Natarcie przykuło do miejsca silne zgrupowanie bułgarskiej piechoty i artylerii między Wardarem a jeziorem i ściągnęło tam odwody. Według Fallsa tylko jeden pułk z tego odcinka trafił później do walki z Serbami. Tymczasem wyłom na zachód od Wardaru rósł. 20 września Nerezow otrzymał rozkaz przygotowania odwrotu, a 21 września rano Brytyjczycy usłyszeli wybuchy wysadzanych składów. Bułgarskie kolumny cofały się drogą przez Kosturino ku Strumicy, bombardowane bez przerwy przez samoloty Royal Air Force, a 22 września sprzymierzeni zajęli opuszczone pozycje, o które walczyli od trzech lat. Dla Bułgarów obrona Dojranu pozostała symbolem armii niepokonanej w polu, której los rozstrzygnął się gdzie indziej. Wazow stał się bohaterem narodowym. Kilka dni później Bułgaria poprosiła o rozejm.

Na osi czasu

(01)