TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Franchet d'Espérey dowódcą w Salonikach

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front bałkański
Data:
18 czerwca 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Georges Clemenceau, Grecja, Serbia

18 czerwca 1918 roku rano generał Louis Franchet d’Espérey przejął w Salonikach dowództwo armii sprzymierzonych na froncie salonickim. Przybył dzień wcześniej, a stanowisko było od tygodnia nieobsadzone: jego poprzednik, generał Adolphe Guillaumat, wyjechał do Francji, zanim następca dotarł na miejsce. Tak przebieg zmiany opisuje brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej Cyrila Fallsa. Brytyjska chronologia wojny notuje odwołanie Guillaumata pod 6 czerwca, jego nominację na gubernatora Paryża pod 15 czerwca, a nominację Franchet d’Espéreya pod 18 czerwca. Przyczyną całej zmiany była klęska, jaką Francuzi ponieśli na przełomie maja i czerwca na froncie zachodnim.

Guillaumat wraca do Paryża

Po przełamaniu frontu nad Aisne Niemcy stanęli nad Marną, kilkadziesiąt kilometrów od Paryża, a stolicę ostrzeliwało działo dalekonośne. Premier Georges Clemenceau chciał postawić na czele obrony miasta generała, który budziłby zaufanie i którego republikańskie przekonania byłyby równie pewne jak jego zdolności wojskowe. Według Fallsa rząd chciał też mieć Guillaumata pod ręką na wypadek, gdyby coś się stało generałowi Ferdinandowi Fochowi albo Philippe’owi Pétainowi. Według niektórych francuskich relacji Clemenceau rozważał oddanie mu stanowiska Pétaina, ale odwiedli go od tego Foch i sojusznicy.

Guillaumat opuścił Saloniki 9 czerwca, w wielkim pośpiechu i tajemnicy. Tymczasowe dowództwo zostawił generałowi Paulowi Henrysowi, dowódcy francuskiej Armii Wschodu, a z następcą, jak zauważa Falls, prawdopodobnie minął się w pociągu we Francji. 12 czerwca był już w Paryżu. Dekretem z 14 czerwca, ogłoszonym następnego dnia w dzienniku urzędowym, został gubernatorem wojskowym Paryża w miejsce generała Auguste’a Dubaila. Niektóre biografie podają datę 17 czerwca. Zaraz po przyjeździe złożył w ministerstwie wojny notatkę o „ewentualnej ofensywie armii sprzymierzonych na Wschodzie w 1918 roku”. Wobec odejścia części wojsk niemieckich z Macedonii, oznak rozkładu w armii bułgarskiej i zwycięstwa Greków pod Skra di Legen uważał, że można porzucić dotychczasową ostrożność.

W Macedonii jego odejście przyjęto z żalem, który według Fallsa graniczył z rozdrażnieniem. W ciągu sześciu miesięcy Guillaumat po Sarrailu uporządkował dowództwo, poprawił stosunki między kontyngentami i przygotował plan ofensywy. Dla sprawy Salonik nie był jednak stracony: jako gubernator Paryża i doradca rządu miał latem przekonywać sojuszników do tego planu.

Nowy naczelny dowódca

Franchet d’Espérey także przyjeżdżał na Bałkany po porażce. Jako dowódca francuskiej Grupy Armii Północ odpowiadał za odcinek, na który 27 maja spadło niemieckie uderzenie, i wraz z dowódcą 6 Armii, generałem Denisem Duchêne’em, obarczono go odpowiedzialnością za klęskę. W Izbie Deputowanych żądano ukarania winnych, a Clemenceau musiał bronić przed nią dowództwa. Duchêne stracił armię, a Franchet d’Espérey około 10 czerwca oddał grupę armii generałowi Paulowi Maistre’owi. Był jednak zbyt zasłużonym i wpływowym generałem, by po prostu go usunąć. W 1914 roku dowodził 5 Armią w bitwie nad Marną, a już w grudniu 1917 roku Clemenceau i Pétain widzieli go na miejscu Sarraila. Teraz dostał Saloniki.

Nowy naczelny dowódca miał 62 lata, siedem więcej niż Guillaumat, ale Falls podkreśla, że nie stracił nic ze swej energii, stanowczości i znakomitej pamięci do szczegółów. Urodził się w Algierii, większość kariery spędził w koloniach, walczył w Tunezji, Indochinach, Chinach i Maroku, a przy tym był jednym z nielicznych wyższych oficerów francuskich, którzy znali Bałkany. Pod jego rozkazami znalazło się kilkaset tysięcy żołnierzy: Francuzów, Serbów, Greków, Brytyjczyków i Włochów.

Franchet d’Espérey przyjechał w pośpiechu i bez szczegółowych instrukcji. Kilka dni później ministerstwo wojny depeszą z 22 czerwca zapowiedziało mu dyrektywę, a w niej polecenie, by przygotował plan na podstawie projektów Guillaumata i kontynuował serię działań rozpoczętych pod Skra di Legen i w Albanii. Nie czekając na pisemne rozkazy, generał już pod koniec czerwca obejrzał teren z serbskiego punktu obserwacyjnego i zgodził się na serbski plan uderzenia w górach. Trzy miesiące później jego ofensywa przełamała front bułgarski i wyprowadziła Bułgarię z wojny.