TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy nad Marną

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
31 maja 1918
Autor:
Natalia
Bitwa:
Trzecia bitwa nad Aisne
Tagi:
Niemcy, Francja, Stany Zjednoczone, Paryż

31 maja 1918 roku wojska niemieckiej 7 Armii stały nad Marną na odcinku od Château-Thierry po Dormans, szerokim według niemieckich opracowań na około 25 kilometrów. Po raz pierwszy od września 1914 roku, gdy po klęsce nad Marną musiały się stąd wycofać, armie niemieckie znów dotarły nad tę rzekę. Brytyjska chronologia wojny notuje to pod 31 maja, ale pierwsze oddziały doszły do Marny już poprzedniego dnia. Według brytyjskiej historii oficjalnej, opartej tu na francuskich i niemieckich źródłach, 30 maja, część już wczesnym popołudniem, Niemcy stanęli nad rzeką między Chartèves a Dormans, na froncie około 10 kilometrów. 31 maja rozszerzyli ten odcinek na zachód i doszli do wschodniego skraju Château-Thierry.

Francuzi nie zdążyli zorganizować przyczółków na północnym brzegu i wysadzili wszystkie mosty. Dowództwo 7 Armii zakazało przechodzić rzekę i kazało jedynie opanować przeprawy. Aby je zdobyć, w nocy z 30 na 31 maja niemiecka 28 Dywizja przeprawiła się pontonami pod Jaulgonne. Około drugiej w nocy na południowym brzegu był cały batalion, a za nim przeszły dwie kompanie i dwa kolejne bataliony. Francuski ogień nie pozwolił zbudować mostu, ale przyczółek się utrzymał. Francuskie dowództwo coraz bardziej obawiało się marszu na Paryż. Biuletyn informacyjny francuskiej kwatery głównej z 31 maja stwierdzał, że nacisk przeciwnika zatrzymał się na Marnie, ale między Marną a Oise pozostaje gwałtowny i jest „coraz wyraźniej skierowany na Paryż”. Château-Thierry leżało około 80 kilometrów od stolicy w linii prostej. Według wydanej w 1920 roku kroniki R. P. P. Rowe’a Niemcy ogłosili tego dnia, że od 27 maja wzięli 45 tysięcy jeńców i 400 dział.

Na pomoc rzucono wszystko, co było pod ręką, także Amerykanów, których generał Pershing oddał do dyspozycji Francuzów. W nocy z 30 na 31 maja amerykańską 2 Dywizję Piechoty załadowano na ciężarówki i przewieziono do Meaux, skąd maszerowała ku Château-Thierry drogami zapchanymi uchodźcami i cofającymi się francuskimi oddziałami. Z 3 Dywizji Piechoty, która jeszcze się szkoliła, pierwszy dotarł zmotoryzowany 7 batalion karabinów maszynowych. Przyjechał do Château-Thierry późnym wieczorem 31 maja, mniej więcej wtedy, gdy Niemcy wchodzili na północne przedmieścia, i zajął stanowiska na południowym brzegu, by razem z francuskimi oddziałami kolonialnymi bronić przepraw w mieście. Dwa jego karabiny maszynowe posłano na drugi brzeg, na pomoc Francuzom walczącym za starym zamkiem. Tego samego dnia amerykańska 1 Dywizja kończyła odpierać niemieckie kontrataki pod Cantigny.

31 maja w kwaterze generała Duchêne’a w Trilport naradzali się premier Georges Clemenceau, naczelny wódz armii francuskich generał Philippe Pétain i generał Ferdinand Foch. Według brytyjskiej historii oficjalnej sytuacja wyglądała już mniej groźnie niż w poprzednich dniach. Foch uważał, że przeciwnik się męczy, a z każdym tygodniem przybywa amerykańskich posiłków, i postanowił dawać Pétainowi odwody ostrożnie, po trochu. Pétain wyliczał, że do bitwy weszło już 37 dywizji francuskich i brytyjskich, z których 17 było całkowicie wyczerpanych. W Paryżu, na który od 27 maja znów spadały pociski działa dalekonośnego, panował niepokój, a politycy, jak pisał generał Henri Mordacq z gabinetu Clemenceau, domagali się dymisji Duchêne’a, a przede wszystkim Pétaina. 1 czerwca po zmroku Francuzi wysadzili główny most w Château-Thierry, a Amerykanie z 7 batalionu, odcięci na drugim brzegu, przebili się z powrotem przez most kolejowy. 4 czerwca Clemenceau bronił dowódców w Izbie Deputowanych. Niemcy nie przeszli już Marny pod Château-Thierry, ale nad rzeką mieli pozostać do lipca.