TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Wielki odwrót armii rosyjskiej

Druga bitwa pod Kraśnikiem

Daty:
1–19 lipca 1915
Front:
Front wschodni
Miejsce:
Okolice Kraśnika, Urzędowa i Wilkołazu, między Wisłą a Bystrzycą, na południe od Lublina, Lubelszczyzna, Królestwo Polskie
Strony:
Austro-Węgry i Niemcyarcyksiążę Józef Ferdynand, August von Mackensen
Wynik:
Nierozstrzygnięta, z przewagą państw centralnych. Austro-Węgrzy zdobyli Kraśnik i wzięli około 15 tysięcy jeńców, ale nie przebili się do Lublina. Rosjanie odeszli w nocy na 19 lipca.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, Rosja, Królestwo Polskie, Legiony Polskie

Druga bitwa pod Kraśnikiem rozegrała się w lipcu 1915 roku na tych samych wzgórzach południowej Lubelszczyzny, na których jedenaście miesięcy wcześniej armia Viktora Dankla odniosła pierwsze zwycięstwo Austro-Węgier w tej wojnie. Tym razem role się odwróciły: to Rosjanie bronili się w umocnionych pozycjach, a austro-węgierska 4 Armia arcyksięcia Józefa Ferdynanda nacierała z południa w stronę Lublina i kolei Iwangród–Lublin–Chełm, najważniejszej linii zaopatrzenia rosyjskich wojsk w Królestwie Polskim. Austro-Węgrzy przełamali rosyjski front pod Kraśnikiem i posunęli się o kilkanaście kilometrów, ale świeże rosyjskie korpusy zatrzymały ich przed Lublinem i częściowo zepchnęły z powrotem. Bitwa nie przyniosła rozstrzygnięcia, ściągnęła jednak na siebie rosyjskie odwody i przygotowała grunt pod wielką ofensywę Mackensena w połowie lipca.

Nazwa i daty

Na tej stronie przyjmujemy daty 1–19 lipca 1915 roku, od wyjścia 4 Armii na rosyjskie pozycje nad Wyżnicą do nocy z 18 na 19 lipca, gdy Rosjanie opuścili swoje linie na całym froncie między Wisłą a Bugiem. Tak walki pod Kraśnikiem zamyka brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, i podobnie opisują je polskie opracowania regionalne. Austriacka historia oficjalna nazywa „drugą bitwą pod Kraśnikiem” węższy okres 1–10 lipca, czyli natarcie 4 Armii i odparcie rosyjskich kontrataków. Walki z 16–18 lipca traktuje już jako część wspólnej ofensywy całej grupy armii Mackensena, której głównym starciem była bitwa pod Krasnymstawem. Rosyjscy historycy wliczają te boje do szerszych operacji, którym nadają nazwy od Krasnegostawu oraz od Lublina i Chełma.

Tło

Po odzyskaniu Lwowa 22 czerwca 1915 roku państwa centralne postanowiły nie iść dalej na wschód, lecz skręcić na północ, między Wisłę a Bug. Feldmarszałek August von Mackensen miał tam uderzyć niemiecką 11 Armią i austro-węgierską 4 Armią, a armie stojące na wschodzie, nad Gniłą Lipą i Bugiem, osłaniały jego prawe skrzydło. Celem była kolej z Iwangrodu przez Lublin do Chełma. Jej przecięcie zagroziłoby wszystkim rosyjskim armiom, które wciąż stały w zachodniej części Królestwa Polskiego.

Pod naciskiem wojsk Mackensena rosyjska 3 Armia generała Leonida Lesza opuściła w nocy na 29 czerwca linię Tanwi i cofnęła się na wzgórza na północ od bagnistych lasów tej rzeki. Oddziały 4 Armii przeszły przez lasy dniem i nocą tymi samymi drogami, którymi w sierpniu 1914 roku maszerowała armia Dankla. Rosjanie mieli oprzeć się na przygotowanych od dawna pozycjach na linii Urzędów–Kraśnik–Szczebrzeszyn, za rzekami Wyżnicą i Porem. Sztab 4 Armii sądził, że główne siły rosyjskie cofają się do Lublina i że trafi tylko na pięć do ośmiu wyczerpanych dywizji. Mackensen polecił arcyksięciu szybko iść naprzód, lewym skrzydłem wzdłuż Wisły, prawym na Lublin.

Przebieg

Pierwsze starcia, 1–2 lipca. 1 lipca, w duszny, upalny dzień, cztery korpusy 4 Armii (od zachodu VIII, X, IX i XVII) ruszyły szerokim frontem na północ. Odrzuciły rosyjskie straże przednie, ale nie zdołały przejść doliny Wyżnicy, ostrzeliwanej z północnych stoków. Trzy kompanie X Korpusu wdarły się wieczorem do Kraśnika, ale musiały się wycofać na południowy skraj miasta. Na prawym skrzydle austro-węgierska 11 Dywizja Piechoty razem z niemieckim X Korpusem przeszła Pór. 2 lipca walki objęły cały front. Rosyjskie XV i IX Korpus broniły się zacięcie, a sztab 4 Armii postanowił skupić uderzenie dwóch korpusów, IX i XIV, pod wspólnym dowództwem generała Josepha Rotha na wzgórzach na wschód od Kraśnika i od Bystrzycy, gdzie rosyjska pozycja nie miała przed sobą przeszkody wodnej.

Przełamanie, 3–4 lipca. 3 lipca po południu, po kilkugodzinnym ostrzale, pięć dywizji grupy Rotha wdarło się w rosyjskie linie i do wieczora przeszło przez całą sieć okopów na odcinku 14 kilometrów. Tego samego dnia 24 Dywizja Piechoty zajęła Kraśnik. 4 lipca natarcie trwało dalej. Rosjanie byli spychani z linii na linię, aż za wzgórza koło Kiełczewic i za Wilkołaz. Według austriackiej historii oficjalnej w ciągu tych dwóch dni wyłom miał 40 kilometrów szerokości i 15 głębokości, a do niewoli trafiło 29 oficerów i 8 tysięcy żołnierzy. Środek 4 Armii stanął o dzień marszu od kolei Lublin–Chełm. Jedynie VIII Korpus nad Wisłą, który atakował wraz z niemiecką 47 Dywizją Rezerwową, prawie nie posunął się naprzód.

Rosyjskie odwody, 5–6 lipca. Klęska XV, IX i X Korpusu zaniepokoiła dowódcę Frontu Północno-Zachodniego, generała Michaiła Aleksiejewa. 4 lipca meldował, że 3 i 13 Armia są skrajnie wyczerpane, a X Korpus liczy nie więcej niż 4 tysiące karabinów. Aleksiejew skierował w rejon Lublina i Chełma wszystkie odwody, jakie miał pod ręką: przerzucony zza Wisły z 4 Armii XXV Korpus, a także VI i II Korpus Syberyjski. 5 lipca kombinowane zgrupowanie z 3 Dywizją Grenadierów i Uralską Dywizją Kozaków uderzyło pod Urzędowem. Austro-Węgrzy odparli je, a węgierska 37 Dywizja Honwedu doszła do Urzędowa. 6 lipca 4 Armia zdobyła jeszcze nieco terenu, ale jej sztab, nieświadomy pełnej skali własnych strat, zarządził dwudniową przerwę w natarciu, by dowieźć amunicję artyleryjską.

Rosyjskie kontrnatarcie, 7–10 lipca. Rosjanie nie czekali. W nocy na 7 lipca świeże dywizje XXV Korpusu i strzelcy syberyjscy uderzyli na najbardziej wysunięte oddziały 4 Armii między Wilkołazem a Urzędowem. Austro-węgierska 106 Dywizja Pospolitego Ruszenia cofnęła się za Wilkołaz, a X Korpus za rzekę Urzędówkę. Po południu Rosjanie zdobyli wzgórza pod Popkowicami i rozbili front 37 Dywizji Honwedu. Lokalne opracowania, oparte na rosyjskich źródłach, podają, że 7 lipca Rosjanie wzięli tu do niewoli około 2 tysięcy Węgrów i odbili Urzędów. Lukę zamknęły niemiecka 47 Dywizja Rezerwowa i wprowadzona do walki pod Wyżnianką brygada polskich legionistów, przysłana z austro-węgierskiej 1 Armii. 8 lipca sybiracy i Kozacy wdarli się nad Bystrzycą w pozycję czeskiego 21 Pułku Piechoty, który według austriackiej historii oficjalnej ustąpił prawie bez walki (w jego sprawie wszczęto potem śledztwo). Pociągnęło to za sobą odwrót całej 8 Dywizji Piechoty i sąsiednich oddziałów o kilka kilometrów. 9 i 10 lipca Rosjanie atakowali na całym froncie, zwłaszcza wzgórza na południe od Wilkołazu, ale nie przełamali już austro-węgierskiej obrony i zaczęli się okopywać.

Ostatni tydzień, 11–19 lipca. Po 10 lipca na froncie zapadła względna cisza. Rosjanie z własnej woli opuścili przedpole na południowym brzegu Urzędówki, a Austro-Węgrzy porządkowali wymieszane oddziały i dostali posiłki, między innymi 4 Dywizję Piechoty. Pod Urzędów przybyła I Brygada Legionów Polskich. Jej komendant Józef Piłsudski kwaterował w mieście od 14 do 19 lipca. 16 lipca 4 Armia, licząca wtedy według austriackiej historii oficjalnej około 100 tysięcy karabinów i blisko 600 dział, ponowiła natarcie w ramach wielkiej ofensywy Mackensena, głównym uderzeniem wzdłuż szosy lubelskiej. Przez trzy dni zdobywała tylko pojedyncze punkty rosyjskiej pozycji, a wiele z nich traciła w kontratakach. Rozstrzygnięcie przyszło z innych odcinków. Niemiecka 11 Armia przełamała front pod Krasnymstawem, a na zachodnim brzegu Wisły wojska Remusa von Woyrscha przerwały rosyjskie linie pod Siennem. W nocy na 19 lipca Rosjanie opuścili pozycje na całym froncie i cofnęli się na przygotowaną linię nad Chodelką i pod Niedrzwicą, przed samą koleją Lublin–Chełm. Wycofując się, podpalili Urzędów, który spłonął niemal doszczętnie.

Straty

Dokładnych strat obu stron nie znamy. Według austriackiej historii oficjalnej w dniach 1–10 lipca 4 Armia wzięła do niewoli 56 oficerów i 15,5 tysiąca żołnierzy oraz zdobyła 6 dział i 21 karabinów maszynowych. Jej własne straty były bardzo wysokie. Dowódca X Korpusu meldował, że niektóre oddziały straciły do połowy stanu, pułki tyrolskich strzelców cesarskich (Kaiserjäger) liczyły po 300–400 ludzi, a 10 Dywizję Piechoty uznano za „startą”. Rosjanie również ponieśli ciężkie straty, zwłaszcza w XV, IX i X Korpusie. Liczne cmentarze wojenne z tej bitwy zachowały się w okolicach Urzędowa, Kraśnika i Dzierzkowic.

Znaczenie

Druga bitwa pod Kraśnikiem nie przyniosła 4 Armii zwycięstwa, jakiego oczekiwał jej sztab. Austro-Węgrzy przełamali silnie umocnioną pozycję i zbliżyli się do kolei Lublin–Chełm, ale po rosyjskim kontrnatarciu musieli oddać część zdobytego terenu. Austriacka historia oficjalna przyznaje, że w Cieszynie przyjęto to początkowo jako niepokojące niepowodzenie. Bitwa miała jednak skutki szersze niż sam przebieg walk. Ściągnęła na siebie XXV Korpus i część rosyjskich odwodów, które mogły zostać użyte przeciw Mackensenowi, co według austriackiej historii oficjalnej ułatwiło niemiecki atak pod Krasnymstawem. Klęska rosyjskiej 3 Armii w pierwszych dniach lipca skłoniła też Aleksiejewa i wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza do pierwszych decyzji o wycofaniu armii znad środkowej Wisły. Kilka tygodni później doprowadziły one do opuszczenia Lublina, Iwangrodu i Warszawy.

Dla Polaków bitwa ma jeszcze jeden wymiar. Po raz drugi w ciągu roku zniszczyła okolice Kraśnika i Urzędowa, a w jej ostatniej fazie walczyła tu I Brygada Legionów. Do brygady wstąpiło wtedy około trzydziestu ochotników z Urzędowa, a pobyt Piłsudskiego w mieście upamiętnia dziś tablica.

Na osi czasu

(02)