Austro-Węgrzy odbijają Lwów
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 22 czerwca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Odbicie Lwowa
- Tagi:
- Lwów, Austro-Węgry, Rosja, Galicja
22 czerwca 1915 roku do Lwowa, stolicy austriackiej Galicji, wkroczyły wojska austro-węgierskiej 2 Armii generała Eduarda von Böhm-Ermollego. Rano jego korpusy zdobyły szturmem umocnienia na zachodnim przedpolu miasta, a w południe ostatnie oddziały rosyjskie opuściły je w kierunku wschodnim. Tak skończyła się okupacja, która zaczęła się 3 września 1914 roku i trwała 293 dni. Dla państw centralnych był to jeden z największych sukcesów na wschodzie od początku wojny, a dla mieszkańców miasta koniec dziesięciu miesięcy rosyjskich rządów.
Ostatni szturm
Pięć dni wcześniej armie generała Augusta von Mackensena podeszły pod ostatnią rosyjską linię obrony nad Wereszycą i pod Magierowem. W nocy z 19 na 20 czerwca linia ta padła i rosyjska 8 Armia generała Aleksieja Brusiłowa cofnęła się na pas szańców polowych, który otaczał Lwów od północnego zachodu, zachodu i południowego zachodu. 20 czerwca rosyjski naczelny wódz, wielki książę Mikołaj Mikołajewicz, nakazał wywieźć z miasta cały zbędny sprzęt wojskowy i przygotować odwrót.
22 czerwca o świcie ruszył szturm. O 5 rano wiedeńskie pułki strzelców nr 1 i 24, kosztem ciężkich strat, zdobyły szaniec pod Rzęsną Polską. Około 9 wiedeńska 43 Dywizja Strzelców wzięła Brzuchowice, o 10.30 pułki 29 Dywizji Piechoty zdobyły szaniec pod Skniłowem, a wkrótce potem koszycki pułk piechoty nr 34 wdarł się na umocnienia Łysej Góry. Na północ od miasta Rosjanie w nocy opuścili wzgórza pod Żółkwią, a o świcie niemiecki Korpus Beskidzki zdobył ich pozycje pod Kulikowem. Obrońcom Lwowa groziło okrążenie od północy. Brusiłow nakazał opuścić Lwów. Według austriackiej historii oficjalnej rozkaz wydał rano 22 czerwca. Część rosyjskich autorów pisała, że już wieczorem 21 czerwca.
Odejście Rosjan
Rosjanie przygotowywali się do odejścia od kilku tygodni. Od połowy maja, po klęsce pod Gorlicami, wywozili urzędy i zapasy, a razem z nimi wyjeżdżali galicyjscy moskalofile, którzy w czasie okupacji związali się z nową władzą. 19 czerwca rosyjskie władze zabrały ze sobą zakładników, którzy mieli ręczyć za spokój w mieście. Według wspomnień jednego z nich, historyka Lwowa Józefa Białyni Chołodeckiego, pociąg w głąb Rosji odjechał z 37 zakładnikami: 12 Polakami, 10 Rusinami i 15 Żydami. Wśród wywiezionych był Tadeusz Rutowski, który przez całą okupację kierował magistratem i bronił mieszkańców przed okupantem. Do Lwowa wrócił dopiero w lutym 1917 roku.
22 czerwca około 9 rano rosyjski oficer w towarzystwie kozaka wszedł na wieżę ratusza i zdjął z niej rosyjską flagę. W tym samym czasie flagi zniknęły z innych gmachów. Nad miastem unosił się dym z nocnych pożarów. W okolicznych wsiach cofające się wojska paliły zabudowania, by nie zostawić przeciwnikowi schronienia.
Wejście wojsk austro-węgierskich
Według austriackiej historii oficjalnej krótko po południu do Lwowa wjechały od zachodu pierwsze patrole kawalerii austro-węgierskiej. W tym samym czasie ostatni Rosjanie wychodzili z miasta na wschód. Za patrolami weszła piechota XIX Korpusu, która miała od razu ruszyć dalej, na szosę do Bóbrki, za cofającym się przeciwnikiem. Około 16 do miasta przyjechał Böhm-Ermolli ze swoim sztabem. Mieszkańcy witali żołnierzy z radością. Wraz z nimi wracała władza, którą większość lwowian uważała za swoją, i nadzieja na koniec rekwizycji, aresztowań i rusyfikacji.
Polacy, Ukraińcy i Żydzi
Lwów liczył przed wojną ponad 200 tysięcy mieszkańców. Według spisu z 1910 roku około połowy stanowili rzymscy katolicy, przeważnie Polacy, ponad jedną czwartą Żydzi, a niespełna jedną piątą grekokatolicy, w większości Ukraińcy. Każda z tych grup przeżyła okupację inaczej i inaczej przyjęła jej koniec.
Dla Polaków, którzy stanowili większość mieszkańców i kierowali miastem, odzyskanie Lwowa oznaczało powrót autonomii galicyjskiej, w której mieli własny samorząd, szkoły i uniwersytet. Już kilka miesięcy później miasto uczciło Rutowskiego, nadając jego imię jednej z ulic. Ukraiński ruch narodowy, który pod rosyjskimi rządami był zwalczany jako „wymysł austriacki”, odetchnął z ulgą, choć jego najważniejszy przywódca duchowy, greckokatolicki metropolita Andrzej Szeptycki, wciąż przebywał na zesłaniu w Rosji. Ludność żydowska, która przeżyła pogrom we wrześniu 1914 roku i rosyjskie ograniczenia, również witała powrót Austriaków z ulgą.
Koniec okupacji nie oznaczał jednak końca represji. Według austriackiej historii oficjalnej cesarz Franciszek Józef wyraźnie zakazał „formalnego ścigania” osób, które współpracowały z Rosjanami. Według części polskich opracowań austriackie władze wojskowe szybko zaczęły aresztować podejrzanych o sprzyjanie Rosji, często na podstawie donosów, a sądy polowe wydawały wyroki śmierci. Represje dotykały przede wszystkim rusińskich moskalofilów, ale nie tylko ich. Do tego doszły wojenne rekwizycje żywności, odzieży i metali. Dla wielu mieszkańców radość z wyzwolenia szybko przygasła.
Buława feldmarszałka
Wiadomość o odzyskaniu Lwowa obiegła całą monarchię. Według austriackiej historii oficjalnej wrażenie moralne, jakie wywołała, przewyższyło nawet wojskowe znaczenie zwycięstwa. Ożywiła nadzieję na szczęśliwy koniec wojny także u tych, których lojalność wobec monarchii zaczynała się chwiać. W Rumunii i Grecji umocnili się zwolennicy neutralności, a Bułgaria podjęła na nowo rozmowy o przyłączeniu się do państw centralnych.
Zwycięzcy otrzymali nagrody. Mackensen, który od przełamania pod Gorlicami prowadził całą ofensywę, został przez cesarza Wilhelma II mianowany feldmarszałkiem. Większość źródeł podaje jako datę nominacji 22 czerwca, ale Encyclopaedia Britannica z 1922 roku pisze o 20 czerwca. Austro-węgierski szef sztabu generalnego Franz Conrad von Hötzendorf otrzymał w tych dniach stopień generała pułkownika.
Wojna nie skończyła się pod Lwowem. Według austriackiej historii oficjalnej Franciszek Józef w rozmowie z Conradem przewidywał, że Rosja nie zamierza jeszcze uznać się za pokonaną. Jeszcze wieczorem 22 czerwca wydano rozkazy do dalszego natarcia. Wojska Mackensena miały skręcić na północ, między Bug a Wisłę, a 2 Armia i niemiecko-austriacka Armia Południowa ścigać Rosjan na wschód, za Gniłą i Złotą Lipę.