1916: Odsiecz Al-Kutu i ofensywa na Erzurum
Pierwsza bitwa pod Hanną
- Daty:
- 21 stycznia 1916
- Front:
- Bliski Wschód
- Miejsce:
- Wschodni wylot przesmyku Hanna (Umm al-Hanna) między Tygrysem a bagnem Suwaikija, na lewym brzegu rzeki, kilka kilometrów w górę od ujścia strumienia Wadi, środkowa Mezopotamia (dzisiejszy Irak)
- Strony:
- Wielka Brytania i Indie BrytyjskieFenton Aylmer, George Younghusband, Henry KearyImperium OsmańskieHalil Bej, Colmar von der Goltz
- Wynik:
- Zwycięstwo osmańskie. Natarcie załamało się, a Brytyjczycy stracili 2741 ludzi. Aylmer wstrzymał dalsze ataki i pierwsza próba odsieczy Al-Kutu się nie powiodła.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania
Pierwsza bitwa pod Hanną zakończyła pierwszą próbę odsieczy brytyjsko-indyjskiej dywizji oblężonej w Al-Kucie. Po bitwie nad Wadi wojska osmańskie zamknęły się w przesmyku Hanna, wąskim pasie ziemi między Tygrysem a bagnem Suwaikija, którego nie dało się obejść. Generał porucznik Fenton Aylmer, ponaglany przez dowództwo i przekonany, że garnizonowi Al-Kutu kończy się żywność, uderzył od czoła. Rano 21 stycznia 1916 roku, po dniu ostrzału, 7 Dywizja ruszyła przez otwarty teren na okopy osłonięte drutem kolczastym. Garstka żołnierzy szkockiego batalionu Black Watch i indyjskich Dżatów wdarła się do tureckiej linii, ale bez wsparcia została z niej wyparta. Przed południem zaczęła się ulewa, a teren zamienił się w grzęzawisko. Natarcie się załamało, a Korpus Tygrysu stracił 2741 ludzi.
Nazwa i daty
Brytyjska historia oficjalna (Moberly, The Campaign in Mesopotamia, tom II) mówi o „pierwszym ataku na Hannę” (The First Attack on Hanna). Korespondent wojenny Edmund Candler, który był na miejscu, pisał o bitwie pod Umm al-Hanna. Turcy nazywają ją pierwszą bitwą pod Felahiye (I. Felahiye Muharebesi), od pozycji Fallahija w głębi przesmyku. „Pierwsza” odróżnia ją od walk z kwietnia 1916 roku, gdy Brytyjczycy zajęli wreszcie pozycję Hanna. Właściwe natarcie trwało jeden dzień, 21 stycznia 1916 roku. Poprzedził je całodzienny ostrzał artyleryjski 20 stycznia, a 22 stycznia obie strony zawarły kilkugodzinny rozejm, by zebrać rannych i pochować poległych.
Tło
Po walkach nad Wadi Turcy w nocy z 13 na 14 stycznia wycofali się do przesmyku. Od 14 stycznia przez kilka dni nad doliną Tygrysu szalały wichury i ulewy. Brytyjscy saperzy trzy razy prawie kończyli most na Tygrysie i za każdym razem burza, prąd lub dryfujący parowiec go niszczyły. 18 stycznia trzeba było porzucić nadzieję na most w najbliższym czasie. Aylmer chciał przerzucić na prawy brzeg dużą część wojsk, by ostrzeliwać okopy w przesmyku z boku, ale bez mostu mógł przeprawić tam tylko jedną brygadę i kilka baterii pod dowództwem generała majora Henry’ego Keary’ego. Turcy w tym czasie rozbudowali pozycję: ich pierwsza linia, długa na około 1200 metrów, biegła od rzeki do bagna, osłonięta zasiekami, z drugą linią kilkaset metrów z tyłu i stanowiskami dla dział strzelających przez rzekę.
W nocy z 16 na 17 stycznia Aylmer zaproponował, by Townshend przeprawił zdolnych do marszu żołnierzy przez rzekę i wyrwał się z Al-Kutu na spotkanie odsieczy prawym brzegiem. Dowódca wojsk w Mezopotamii, generał John Nixon, odrzucił to stanowczo. Uważał, że porzucenie Al-Kutu byłoby katastrofą dla prestiżu Imperium, że przeciwnik jest osłabiony, a Aylmer ma wystarczające siły. Nixon był już ciężko chory i 19 stycznia przekazał dowództwo generałowi Percy’emu Lake’owi. Wiadomości z Al-Kutu mówiły, że żywności starczy tam tylko do 7 lutego, a wywiad zapowiadał rychłe nadejście tureckich posiłków. Ewakuacja Gallipoli uwolniła Turkom kolejne dywizje. Aylmer uznał, że nie ma innego wyjścia niż jak najszybszy szturm.
Siły
7 Dywizja generała majora George’a Younghusbanda, po stratach pod Szejk Saad i nad Wadi, liczyła zaledwie około 3700 karabinów. Younghusband rozwiązał 21 Brygadę i włączył jej bataliony do 19 i 35 Brygady. Za nimi stała 9 Brygada, w tym świeżo przybyły batalion Connaught Rangers, a w odwodzie korpusu 28 Brygada. Razem Aylmer miał na lewym brzegu 21 batalionów, około 7600 karabinów i 30 dział. Na prawym brzegu stała 7 Brygada Keary’ego z kilkunastoma działami. Siły tureckie w przesmyku Aylmer oceniał na 9 tysięcy piechoty i 26 dział. Według Kieslinga przesmyku broniły 35 i 52 Dywizja, pod ogólnym dowództwem Halila Beja (Halil Kut) i feldmarszałka Colmara von der Goltza.
Przebieg
20 stycznia, w pogodny dzień, brytyjskie działa i kanonierki ostrzeliwały tureckie okopy od rana do zmroku. Lotnicy i obserwatorzy meldowali, że zasieki na prawym, nadrzecznym skrzydle Turków są zniszczone. W nocy brytyjska piechota podeszła na około 300 metrów od tureckiej linii. Candler zauważył potem, że na odcinek długi na niespełna 1300 metrów Brytyjczycy mieli tu kilkadziesiąt dział, w większości polowych, podczas gdy jesienią 1915 roku pod Loos na podobny odcinek strzelały setki dział i ciężkie haubice.
Mgła opóźniła atak do 7.45. Po dziesięciu minutach ostrzału 35 Brygada ruszyła przy rzece na turecki bastion. Dogrowie, którzy dobiegli do zasieków, znaleźli je w dużej części nienaruszone i zostali odparci. Na lewym skrzydle, gdzie drut był zniszczony, około pięćdziesięciu żołnierzy 2 Batalionu Black Watch i dziesięciu z 6 Pułku Dżatów wdarło się do tureckiego okopu głębokiego na dwa metry. Zdobyli około 140 metrów linii, dwa karabiny maszynowe i kilku jeńców. 9 Brygada nie zdołała ich wesprzeć. 62 Pułk Pendżabski, który stracił większość oficerów, zboczył w prawo, a 1/4 Batalion Hampshire i Connaught Rangers dotarły pod ciężkim ogniem tylko do własnej linii. Po ponad godzinie Turcy kontratakowali z dwóch stron, także rowem łącznikowym wzdłuż rzeki, i wyparli garstkę napastników. 19 Brygada na prawym skrzydle, przy bagnie, doszła na sto metrów od tureckich okopów i utknęła.
Łączność z czołowymi oddziałami zerwała się niemal od razu. Aylmer, który dowodził z parowca Mejidieh, długo sądził, że natarcie się powodzi, bo tak meldowali obserwatorzy z drugiego brzegu, i wysłał naprzód odwód. Około 11.30 zaczęło lać i wiać. Teren zamienił się w błoto miejscami po kolana, telefony przestały działać, a gońcy ginęli. Wznowione o 13 natarcie, po krótkim i mało skutecznym ostrzale, nie posunęło się naprzód. Przemoczeni, zgrabiali żołnierze nie mogli w błocie biec. Około 15.30 Younghusband, po rozmowie z wysłanym przez Aylmera szefem sztabu generałem H. H. Austinem, uznał, że ma jego zgodę, i rozkazał po zmroku wycofać się na pozycje wyjściowe, około 1200 metrów od Turków. Aylmer, gdy się o tym dowiedział, odwołał ten rozkaz, ale wiadomość nie dotarła na czas. Turcy nie przeszkadzali w odwrocie.
Straty
Brytyjczycy stracili według historii oficjalnej 2741 ludzi, w tym 78 brytyjskich oficerów. W niektórych batalionach straty sięgnęły od połowy do 90 procent stanu. 2 Batalion Black Watch, który rano liczył nieco ponad trzystu ludzi, stracił 181. Siły Keary’ego na prawym brzegu straciły tylko 29 ludzi. Aylmer ocenił straty tureckie na 2 tysiące, ale Edward J. Erickson, który korzystał z tureckich archiwów, podaje około pięciuset.
Ranni cierpieli straszliwie. Noc była tak zimna, że gdy ucichł wiatr, bagno zamarzło. Zabrano z pola, kogo się dało, a 22 stycznia Brytyjczycy uzgodnili z Turkami sześciogodzinny rozejm, by zebrać rannych i pochować poległych. Rannych zostało jednak niewielu: część zabrali Turcy, inni zmarli z wychłodzenia. Według Kieslinga rozejm bardzo pomógł Turkom, którzy wystrzelali całą amunicję i mogli ją uzupełnić. Za opatrywanie rannych pod ogniem, mimo że sam był trzykrotnie postrzelony, Krzyż Wiktorii dostał kapitan John Sinton z Indyjskiej Służby Medycznej.
Znaczenie
W nocy z 21 na 22 stycznia Aylmer zawiadomił Lake’a i Townshenda, że rezygnuje z ponownego natarcia. Lake polecił mu trzymać się blisko przeciwnika. Dla Korpusu Tygrysu był to koniec pierwszej próby odsieczy: od 6 do 21 stycznia stracił on pod Szejk Saad, nad Wadi i pod Hanną ponad 8 tysięcy ludzi. 21 stycznia Townshend przeszedł na połowę racji, a następnego dnia zameldował, że wytrzyma dzięki temu jeszcze 27 dni. Kilka dni później, po zarekwirowaniu żywności w mieście, liczył już na blisko trzy miesiące. Gdyby wiedziano to wcześniej, pisał Candler, „tragicznej i daremnej sprawy z 21 stycznia” można było uniknąć. Następna próba odsieczy, nad redutą Dudżajla, przyszła dopiero w marcu, a pozycję Hanna Brytyjczycy zajęli dopiero 5 kwietnia 1916 roku, gdy Turcy, zagrożeni przez powódź, opuścili ją w nocy, zostawiając tylko słabą straż tylną.