TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Dardanele

Ewakuacja Gallipoli

Daty:
18 grudnia 1915 – 9 stycznia 1916
Front:
Bliski Wschód
Miejsce:
Półwysep Gallipoli – zatoka Suvla, zatoka Anzac i przylądek Helles – oraz bazy aliantów na wyspach Imbros (Imroz) i Limnos (port Mudros), Imperium Osmańskie (dziś Turcja) i Grecja
Strony:
Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia i FrancjaCharles Monro, William Birdwood, Julian Byng, Alexander Godley, Francis Davies, Rosslyn Wemyss, John de Robeck
Imperium OsmańskieOtto Liman von Sanders
Wynik:
Udany odwrót aliantów. Wszystkie wojska wycofano z półwyspu prawie bez strat, choć trzeba było porzucić część sprzętu i zapasów. Kampania gallipolijska zakończyła się klęską Ententy.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Dardanele, Australia

Ewakuacja Gallipoli zakończyła bitwę o Gallipoli, najbardziej ambitne przedsięwzięcie Ententy poza frontem zachodnim. Na trzech przyczółkach na półwyspie Gallipoli stało pod koniec listopada 1915 roku ponad 130 tysięcy żołnierzy brytyjskich, australijskich, nowozelandzkich, indyjskich i francuskich. W wielu miejscach od Turków dzieliło ich zaledwie kilkanaście metrów, a plaże, z których mieli odpłynąć, leżały w zasięgu tureckiej artylerii. Dowódcy obawiali się, że odwrót będzie kosztował dziesiątki tysięcy zabitych, rannych i jeńców. Tymczasem w dwóch etapach, w nocach z 18 na 19 i z 19 na 20 grudnia spod Suvli i Anzac oraz w nocy z 8 na 9 stycznia 1916 roku spod Helles, alianci wycofali ostatnie oddziały tak, że Turcy zorientowali się dopiero po fakcie. Odwrót, który miał być katastrofą, okazał się najlepiej przeprowadzoną operacją całej kampanii.

Nazwa i daty

Ewakuacja trwała kilka tygodni i dzieliła się na etapy. Etap wstępny, czyli wywożenie zbędnych zapasów, chorych i części oddziałów, zaczął się już pod koniec listopada, ale 1 grudnia wstrzymano go, bo rząd w Londynie nadal się wahał. Po decyzji gabinetu z 7 grudnia, która dotarła do generała Williama Birdwooda 8 grudnia, zaczął się etap pośredni, czyli stopniowe zmniejszanie załóg Suvli i Anzac. Brytyjska historia oficjalna kampanii lądowej liczy wycofanych żołnierzy od 8 grudnia, a historia oficjalna działań floty od nocy z 10 na 11 grudnia. Etap ostatni, w którym na brzegu zostawały już tylko załogi okopów, przypadł na noce z 18 na 19 i z 19 na 20 grudnia. Brytyjska chronologia wojny notuje początek ewakuacji Suvli i Anzac pod 19 grudnia, a jej zakończenie pod 20 grudnia. Przylądek Helles miał być na razie utrzymany. Rozkaz jego ewakuacji przyszedł 28 grudnia, a ostatni żołnierze odpłynęli nad ranem 9 stycznia 1916 roku.

Na tej stronie przyjmujemy daty 18 grudnia 1915 – 9 stycznia 1916 roku, od pierwszej nocy ostatniego etapu pod Suvlą i Anzac do odpłynięcia ostatnich łodzi spod Helles. Wcześniejsze tygodnie przygotowań opisujemy w części o tle i planie.

Tło

Generał Charles Monro, który pod koniec października objął dowództwo, już 31 października zalecił rządowi ewakuację półwyspu. Szacował, że odwrót może kosztować 30–40 procent ludzi i sprzętu. Lord Herbert Kitchener, minister wojny, był przeciwny, ale po wizycie nad Dardanelami 22 listopada sam zalecił wycofanie wojsk z Suvli i Anzac, z zachowaniem na razie przyczółka Helles. Monro został naczelnym dowódcą na wschodzie Morza Śródziemnego, a Birdwood dowódcą Armii Dardanelskiej, której powierzono przeprowadzenie ewakuacji.

Komitet Wojenny opowiedział się 23 listopada za ewakuacją całego półwyspu, ale gabinet nie mógł się zdecydować. Lord George Curzon przekonywał w obszernym memoriale, że odwrót wstrząśnie prestiżem Wielkiej Brytanii na Wschodzie, a dowódca floty pod nieobecność admirała Johna de Robecka, wiceadmirał Rosslyn Wemyss, wraz z komodorem Rogerem Keyesem wciąż proponował, by flota jeszcze raz spróbowała przedrzeć się przez cieśniny. Na początku grudnia Kitchener znów się zawahał. Po niepowodzeniu pod Ktezyfonem uważał, że Turcy nie mogą odnieść drugiego zwycięstwa, i pytał, czy z czterema dywizjami z Salonik dałoby się jeszcze uderzyć pod Suvlą. Monro, a także Birdwood i generał Julian Byng, dowódca IX Korpusu pod Suvlą, nie zalecali takiej próby o tej porze roku.

Tymczasem zima dała o sobie znać. Od 26 listopada przez trzy dni nad półwyspem szalała ulewa, a potem śnieżyca z mrozem. Pod samą Suvlą zanotowano ponad 5 tysięcy odmrożeń, a ponad 200 żołnierzy utonęło w zalanych okopach albo zamarzło. Burze zniszczyły pomosty i wiele małych jednostek, bez których ewakuacja była niemożliwa. 7 grudnia gabinet wreszcie postanowił ewakuować Suvlę i Anzac, a Helles na razie zatrzymać. Depeszę zaszyfrowano nowym szyfrem, który znał tylko Monro, a ten właśnie odpłynął do Salonik. Ministerstwo Wojny musiało ją powtórzyć starym szyfrem i Birdwood poznał decyzję dopiero następnego dnia.

Plan i przygotowania

Pod koniec listopada na półwyspie było według brytyjskiej historii oficjalnej prawie 135 tysięcy ludzi, prawie 15 tysięcy koni i mułów oraz prawie 400 dział. Zostawienie Helles na później okazało się szczęśliwe. Po stratach w małych jednostkach flota mogłaby ewakuować wszystkie trzy przyczółki naraz najwyżej w trzy noce, bez żadnej rezerwy, a Birdwood i dowódcy korpusów uważali, że ostatni etap nie może trwać dłużej niż dwie noce. Marynarka mogła zabrać jednej nocy z każdego przyczółka najwyżej 10 tysięcy ludzi, więc na ostatni etap pod Suvlą i pod Anzac miało zostać nie więcej niż po 20 tysięcy żołnierzy.

Najważniejsze było, by Turcy niczego nie zauważyli. Plan korpusu ANZAC, ułożony przez jego szefa sztabu, generała Cyrila Brudenella White’a, pod kierunkiem generała Alexandra Godleya, zakładał, że okopy pierwszej linii będą obsadzone do ostatniej chwili, bo z grzbietu Russell’s Top Turcy mieliby do plaż zaledwie kilkaset metrów. Już 24 listopada Godley kazał na trzy dni przerwać ostrzał. Turcy, zaniepokojeni ciszą, podchodzili do okopów i dostawali się pod ogień. Nauczyli się w ten sposób, że cisza nie znaczy, że okopy opustoszały. Na przyczółkach starano się zachować zwykły wygląd. Statki podpływały tylko nocą i znikały przed świtem, w obozach płonęły ogniska, namioty szpitalne stały na swoich miejscach, a uzupełnienia, które wracały do oddziałów, lądowały za dnia, by Turcy widzieli, że wojska przybywa.

Przy idealnej pogodzie etap pośredni szedł bez przeszkód. Termin ostatniego etapu zależał od naprawy falochronu na Imbros, gdzie musiały się schronić barki desantowe na wypadek sztormu. Najpierw wyznaczono noce 19 i 20 grudnia, ale Birdwood nie chciał przedłużać ryzyka ani o godzinę i ostatni etap przesunięto o dobę. Na falochron poszedł nowiutki węglowiec, zatopiony rano 18 grudnia tak umiejętnie, że po kilku dniach podniesiono go bez szkody. Tego ranka na obu przyczółkach zostało około 40 tysięcy żołnierzy i 50 dział.

Na ostatnie godziny przygotowano wiele sztuczek. Najprostsze urządzenie wymyślił kapral William Scurry z australijskiego 7 Batalionu. Do spustu karabinu przywiązywano puszkę, a nad nią stawiano drugą, z wodą i z małym otworem. Gdy dolna puszka napełniła się wodą, ciężar ściągał spust i karabin wypalał, zwykle po około dwudziestu minutach. Inne karabiny i granaty odpalały się dzięki lontom albo świecom i sznurkom. Podłogi okopów rozkopano kilofami, buty owijano workami lub skarpetami, pomosty wyłożono workami, a drogę na plaże znaczono pasami mąki lub soli i osłoniętymi świecami w pudełkach po sucharach.

Przebieg: Suvla i Anzac

Pierwszej nocy, z 18 na 19 grudnia, z obu przyczółków zabrano zgodnie z planem po około 10 tysięcy ludzi, bez jednej straty. Następnego dnia, w niedzielę 19 grudnia, pozostałe na brzegu oddziały udawały zwykłą krzątaninę, a pod Helles generał Francis Davies przeprowadził dwa niewielkie natarcia, które odwróciły uwagę Turków.

Ostatniej nocy pod Anzac zeszły z linii najpierw oddziały „A”, potem „B”, a na końcu ochotnicy z oddziałów „C”, łącznie około 10 tysięcy ludzi. Od 1.30 okopy opuszczano kolejno, od skrzydeł ku środkowi. O 3.14 ostatni żołnierze zeszli z grzbietu Russell’s Top naprzeciw przełęczy The Nek, a o 3.30 saperzy wysadzili tam miny pod tureckimi okopami. Australijska historia oficjalna Charlesa Beana podaje, że wybuchy zabiły około 70 Turków. Ostatnia barka odpłynęła spod Anzac około czwartej, a pułkownik John Paton, dowódca tylnej straży, odbił od brzegu o 4.10. Pod Suvlą pierwszą linię opuszczono o 1.30. Generał Frederick Stanley Maude odpłynął z południowego skrzydła około czwartej, a ostatni żołnierze z północnego skrzydła, przy cyplu Suvla, po piątej, w blasku podpalonych składów.

Turcy jeszcze długo ostrzeliwali puste okopy. Dopiero po świcie 20 grudnia, gdy zobaczyli płonące składy i usłyszeli ciszę, zaczęli ostrożnie podchodzić do brzegu, a krążowniki brytyjskie ostrzeliwały resztki zapasów. Szesnaście godzin po odpłynięciu ostatniej łodzi zerwał się gwałtowny sztorm. Gdyby przyszedł dobę wcześniej, ewakuacja mogła skończyć się klęską.

Przebieg: Helles

Po wycofaniu się spod Suvli i Anzac na przylądku Helles został brytyjski VIII Korpus generała Daviesa i część wojsk francuskich. Między 12 a 22 grudnia odpłynęła francuska piechota senegalska, a w jej miejsce wróciła wyczerpana 29 Dywizja. Monro, Birdwood, a także Wemyss i Keyes uważali, że trzymanie samego Helles nie ma sensu, bo Turcy będą mogli skupić tam całą swoją artylerię. 23 grudnia szefem Imperialnego Sztabu Generalnego został generał William Robertson, zwolennik ewakuacji, a 24 grudnia upoważnił Monro do przygotowań. W Boże Narodzenie Birdwood ustalił z Daviesem i z dowódcą Francuzów, generałem Brulardem, że francuskie działa zostaną do końca pod rozkazami Brytyjczyków. 28 grudnia przyszła depesza: rząd zgodził się na ewakuację Helles.

Tym razem Turcy byli czujni. Generał Otto Liman von Sanders, niemiecki dowódca osmańskiej 5 Armii, postanowił, że drugi raz nie da się zaskoczyć. Zaraz po opuszczeniu Suvli przerzucił na południe najlepsze baterie, a 7 stycznia po kilkugodzinnym ostrzale i wysadzeniu dwóch min kazał 12 Dywizji zaatakować na grzbiecie Gully Spur. Ogień obrońców i okrętów był tak celny, że tureccy żołnierze w większości nie wyszli z okopów, a nieliczne ataki odparto. Brytyjczycy stracili 164 ludzi, ale Turcy nabrali przekonania, że o ewakuacji nie ma mowy.

Wieczorem 8 stycznia na brzegu zostało niecałe 17 tysięcy żołnierzy. Davies chciał najpierw rozłożyć ostatni etap na dwie noce, ale marynarka zbudowała przy zatopionym węglowcu i starych francuskich okrętach, które służyły za falochrony na plaży V, pomosty, z których żołnierze mogli wchodzić prosto na niszczyciele. Pozwoliło to zabrać wszystkich jednej nocy. Około dziewiętnastej zerwał się wiatr, a o dziewiątej wiał już z prędkością ponad 50 km/h. Barki rozbijały prowizoryczny most pontonowy, ale marynarze zdołali zabrać zarówno żołnierzy, jak i 37 dział. Okopy opuszczono kwadrans przed północą. Ostatni oddział 13 Dywizji generała Maude’a nie mógł odpłynąć z plaży Gully, bo barka osiadła na mieliźnie, i 160 żołnierzy przeszło nocą trzy kilometry na plażę W. Według brytyjskiej historii oficjalnej ostatnia łódź odbiła od brzegu o 3.45, a historia działań floty podaje, że ostatnie niszczyciele odpłynęły przed piątą. Wtedy wyleciał w powietrze główny skład amunicji. Turcy wystrzelili setki czerwonych rakiet i zaczęli ostrzeliwać puste plaże.

Straty i porzucony sprzęt

Od 8 grudnia spod Suvli i Anzac wywieziono 83 048 żołnierzy, 186 dział, prawie 2 tysiące wozów i 4695 koni i mułów. Ostatniej nocy pod Anzac raniono dwóch ludzi, a pod Suvlą nie było żadnych strat. Historia działań floty pisze o kilku rannych w całej operacji. Pod Anzac porzucono dziewięć zniszczonych, w większości zużytych dział, 20 mułów, 50 osłów, podpalony skład 200 tysięcy racji żywnościowych i pięć milionów naboi, które zatopiono w morzu. Spod Suvli zabrano wszystkie działa, wozy i zwierzęta.

Spod Helles od 28 grudnia wywieziono ponad 35 tysięcy ludzi, 127 dział, ponad 3,6 tysiąca zwierząt i 328 wozów. Trzeba było zastrzelić 508 mułów i porzucić 1590 wozów oraz piętnaście brytyjskich i sześć starych francuskich dział, wszystkie wysadzone w powietrze. Brytyjska historia oficjalna pisze, że ewakuację Helles przeprowadzono bez utraty jednego życia. Historia działań floty odnotowuje jednak, że odłamki przedwcześnie wysadzonego składu amunicji zabiły jednego marynarza. W szpitalach na Morzu Śródziemnym przygotowano tymczasem miejsca dla 30 tysięcy rannych.

Znaczenie

Ewakuacja zakończyła trwającą od kwietnia 1915 roku kampanię, która miała otworzyć cieśniny, zdobyć Konstantynopol i połączyć Rosję z zachodnimi sojusznikami. Od lądowania 25 kwietnia przez sierpniową ofensywę i desant w zatoce Suvla alianci nie zdołali przełamać obrony osmańskiej. Imperium Osmańskie odniosło jedno z największych zwycięstw w swojej ostatniej wojnie, a dywizje spod Gallipoli mogło teraz wysłać na inne fronty.

Sam odwrót był jednak wielkim sukcesem taktycznym. Liman von Sanders przyznał, że Turcy nie znali zamiaru ewakuacji „do ostatniej chwili”. Korespondent wojskowy berlińskiej „Vossische Zeitung” pisał, że ewakuacja Suvli i Anzac „jak długo będą trwać wojny, będzie stała przed oczami wszystkich strategów jako niedościgłe dotąd arcydzieło”. Brytyjska historia oficjalna przypisuje ten sukces dobrym planom, współpracy armii i floty oraz dyscyplinie żołnierzy, ale przede wszystkim niezwykłemu szczęściu do pogody. Wycofane oddziały trafiły najpierw do Egiptu, a w 1916 roku wiele z nich, w tym dywizje australijskie i nowozelandzkie, walczyło już we Francji.

Na osi czasu

(06)