Monro naczelnym dowódcą na Morzu Śródziemnym
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 25 listopada 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 25 listopada 1915 roku, że generał Charles Monro został naczelnym dowódcą odtworzonych Śródziemnomorskich Sił Ekspedycyjnych, a generał William Birdwood dowódcą Armii Dardanelskiej. Rozkaz w tej sprawie lord Kitchener podpisał dwa dni wcześniej. Telegram datowany 23 listopada na pokładzie krążownika Dartmouth w porcie Mudros brzmiał: „Obejmie pan dowództwo wojsk we wschodniej części Morza Śródziemnego poza Egiptem. Generał sir W. Birdwood będzie dowodził na Gallipoli, gdzie ewakuacja półwyspu zostanie przeprowadzona według planów już przygotowanych we współpracy z flotą”. 24 listopada minister odpłynął do Anglii, a nowa struktura dowodzenia zaczęła działać.
Trzecia zmiana w ciągu miesiąca
Był to już trzeci układ dowództwa w ciągu niespełna miesiąca. 4 listopada Kitchener, przeciwny ewakuacji, oddał dowództwo na Gallipoli Birdwoodowi, a Monro przeniósł do Salonik. Birdwood nie ogłosił jednak tego rozkazu i prosił, by Monro został. Gdy minister przybył nad Dardanele i spędził tydzień na naradach, coraz bardziej ufał Monro. Brytyjska historia oficjalna pisze, że ujęła go jego nieugięta stanowczość. Już 16 listopada Kitchener był praktycznie zdecydowany dać mu dowództwo nad wszystkimi wojskami brytyjskimi na Morzu Śródziemnym poza Egiptem, a zostawić Birdwooda na Gallipoli i generała Bryana Mahona w Salonikach. Monro towarzyszył ministrowi w podróży do Salonik i wsiadając tam przy wzburzonym morzu do łodzi, ciężko uszkodził sobie kostkę (brytyjska historia oficjalna kampanii gallipolijskiej pisze o złamaniu, a kampanii macedońskiej o skręceniu), ale mimo bólu pracował dalej. 19 listopada Kitchener, zatrzymawszy się w Mudros w drodze z Salonik do Aten, zawiadomił o swoim zamiarze premiera. Ministerstwo Wojny było przeciwne i pod nieobecność Kitchenera wolało porozumiewać się z Birdwoodem i Mahonem bezpośrednio.
O ostatecznym kształcie decyzji przesądziły wydarzenia ostatnich dni. Kitchener wrócił do Mudros z Aten, gdzie uzyskał od króla Konstantyna obietnicę, że wycofujące się z Serbii wojska sprzymierzonych nie zostaną w Grecji internowane. 22 listopada, po kolejnej naradzie, na której Monro znów stanowczo domagał się ewakuacji, Kitchener zalecił rządowi wycofanie wojsk z Suvli i Anzac, z zachowaniem na razie przyczółka Helles. Późnym wieczorem 23 listopada przyszła depesza od Asquitha, że Komitet Wojenny opowiada się za ewakuacją całego półwyspu, także Helles, i że sprawę rozstrzygnie gabinet. Wtedy Kitchener potwierdził Monro jako naczelnego dowódcę, a Birdwoodowi powierzył przeprowadzenie ewakuacji.
Nowa organizacja
Monro ustanowił swoją kwaterę główną w Mudros. Szefem sztabu został generał Arthur Lynden-Bell. Wojska na półwyspie Gallipoli, dotąd nazywane Śródziemnomorskimi Siłami Ekspedycyjnymi, przemianowano na Armię Dardanelską. Jej kwatera pozostała na Imbros, w dawnej siedzibie dowództwa, ze zmniejszonym sztabem. Nazwę Śródziemnomorskich Sił Ekspedycyjnych zachowało nadrzędne dowództwo Monro, któremu podlegały zarówno Armia Dardanelska, jak i brytyjska Armia Salonik Mahona. Aby nie tracić czasu, Birdwood miał w najpilniejszych sprawach porozumiewać się z Ministerstwem Wojny bezpośrednio, przesyłając Monro kopie depesz. Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii macedońskiej ten układ wszedł w pełni w życie dopiero po powrocie Kitchenera do Londynu, a Monro rzeczywiście nadzorował także Saloniki i w grudniu spędził tam kilka dni.
Nowy dowódca od razu kazał przyspieszyć wstępny etap ewakuacji: wywożenie z półwyspu zbędnych zapasów, amunicji i ludzi. Wspólny komitet armii i floty zakładał, że na ostatni etap zostanie po 26 tysięcy ludzi i 40 dział pod Anzac i pod Suvlą oraz 18,5 tysiąca ludzi i 60 dział pod Helles. Monro prosił o 56 statków szpitalnych, w tym wielkie liniowce Mauretania, Aquitania i Britannic, oraz o co najmniej 12 tysięcy łóżek szpitalnych w Egipcie i na Malcie. Żołnierzom podawano wymyślone powody wycofywania oddziałów: że zapasy są potrzebne w Salonikach po zatopieniu wielu statków albo że więcej wojsk niż dotąd odchodzi na odpoczynek. Rząd w Londynie wciąż się jednak wahał i decyzja o ewakuacji Suvli i Anzac zapadła dopiero na początku grudnia.