Wielka Brytania · Ententa
Roger Keyes
Szef sztabu floty pod Dardanelami (1915), dowódca Patrolu Dover (1918), wiceadmirał
- Urodzony:
- 4 października 1872, Tundiani, Pendżab (Indie Brytyjskie)
- Zmarł:
- 26 grudnia 1945, Tingewick (Anglia)
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Royal Navy, Wielka Brytania, Dardanele, okręty podwodne
Sir Roger Keyes był najbardziej zadziornym z brytyjskich admirałów pierwszej wojny światowej. Zawsze szukał bitwy, zawsze proponował śmielsze rozwiązanie i nie znosił czekania. W sierpniu 1914 roku współtworzył plan pierwszego zwycięstwa Royal Navy w Zatoce Helgolandzkiej, w 1915 roku jako szef sztabu floty pod Dardanelami do końca przekonywał, że okręty mogą przedrzeć się przez cieśniny, a w 1918 roku jako dowódca Patrolu Dover poprowadził rajd na Zeebrugge, najsłynniejszą akcję brytyjskiej marynarki w tej wojnie. Dla współczesnych był bohaterem w duchu Nelsona. Historycy cenią jego odwagę i energię, ale zwracają uwagę, że jego plany często obiecywały więcej, niż mogły dać.
Przed wojną
Urodził się 4 października 1872 roku w forcie Tundiani w Pendżabie, jako drugi syn generała Charlesa Keyesa z armii indyjskiej. Od dziecka powtarzał, że zostanie admirałem. W 1885 roku wstąpił jako kadet do marynarki. Służył na Oceanie Indyjskim, gdzie jego korweta tropiła statki handlarzy niewolników u wybrzeży Zanzibaru, i na Pacyfiku, a w wieku 25 lat dostał pierwsze dowództwo, niszczyciel. Sławę zdobył w Chinach. W czasie powstania bokserów w czerwcu 1900 roku ze swoim niszczycielem Fame zdobył abordażem cztery chińskie niszczyciele na rzece Peiho, potem wysadził działa i skład prochu w jednym z fortów, a w sierpniu był wśród pierwszych, którzy wspięli się na mury Pekinu, by uwolnić oblężone poselstwa. Awansował za to na komandora porucznika.
Potem był oficerem wywiadu w Admiralicji, attaché morskim w Rzymie i dowódcą krążownika. W 1905 roku awansował na komandora. W 1910 roku, choć nie był podwodniakiem, został inspektorem okrętów podwodnych, a w 1912 roku komodorem i dowódcą całej brytyjskiej broni podwodnej. Wprowadził konkurencję między stocznie, które dotąd dostarczały okręty podwodne niemal wyłącznie z jednej firmy, Vickersa. Na morze wychodził zwykle na niszczycielu, bo z pierwszych okrętów podwodnych prawie nic nie było widać.
1914: Zatoka Helgolandzka
W sierpniu 1914 roku Keyes dowodził okrętami podwodnymi w Harwich, które od pierwszych dni wojny obserwowały wyjścia z niemieckich baz. Zauważyły, że niemieckie torpedowce co wieczór wychodzą na patrole i rano wracają. Keyes razem z komodorem Reginaldem Tyrwhittem, dowódcą niszczycieli z Harwich, zaproponował zasadzkę, którą poparł pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill. 28 sierpnia Keyes płynął na niszczycielu Lurcher. W zamieszaniu walki we mgle, nieuprzedzony, że na morze wyszły także lekkie krążowniki komodora Goodenougha, wziął je za niemieckie i wezwał pomoc. Bitwę rozstrzygnęło wejście do zatoki krążowników liniowych admirała Davida Beatty’ego. Niemcy stracili trzy lekkie krążowniki i torpedowiec. Lurcher podszedł do burty tonącego krążownika Mainz i zabrał z niego około 220 rozbitków.
W grudniu okręty podwodne Keyesa czekały u niemieckiego wybrzeża, gotowe ratować lotników w nalocie na Cuxhaven, pierwszym ataku samolotów startujących z okrętów.
Dardanele
W lutym 1915 roku Keyes został szefem sztabu wiceadmirała Sackville’a Cardena, który miał przedrzeć się flotą przez Dardanele. Ostrzał fortów szedł opornie, a trałowce, przerobione kutry rybackie z cywilnymi załogami, nie potrafiły pod ogniem ruchomych baterii oczyścić pól minowych. Keyes osobiście poprowadził w marcu jedną z nocnych prób trałowania pod osłoną krążownika Amethyst, która skończyła się ciężkimi uszkodzeniami okrętów i stratami w ludziach. 18 marca na tureckich minach zatonęły trzy pancerniki, a nowy dowódca, wiceadmirał John de Robeck, przerwał natarcie. Keyes do końca życia był przekonany, że flota była wtedy o krok od zwycięstwa, bo Turkom kończyła się amunicja. Uważał, że wystarczyło dać marynarce porządne trałowce i spróbować jeszcze raz. De Robeck uznał jednak, że cieśniny trzeba najpierw opanować od lądu, i flota wspierała odtąd armię generała Iana Hamiltona.
Jesienią, gdy w Londynie dojrzewała decyzja o ewakuacji półwyspu, Keyes przygotował nowy plan. Kilka starych pancerników miało o świcie, pod osłoną zasłon dymnych, przejść przez pola minowe i przesmyk, a potem odciąć wojska osmańskie na Gallipoli od zaopatrzenia. De Robeck był przeciwny, ale poparł go wiceadmirał Rosslyn Wemyss. 28 października Keyes przyjechał do Londynu i swoim zapałem zjednał pierwszego lorda Admiralicji Arthura Balfoura. Na posiedzeniu Komitetu Wojennego jego plan utwierdził lorda Kitchenera w niechęci do ewakuacji. Kitchener jeszcze 4 listopada rozmawiał z nim przed wyjazdem nad Dardanele, ale rząd postanowił, że na atak floty zgodzi się tylko razem z nowym natarciem wojsk lądowych, a na nie brakowało już żołnierzy. W grudniu Keyes i Wemyss wciąż chcieli próbować, gdy przyszedł rozkaz ewakuacji Suvli i Anzac. Pogodzili się z nim dopiero w sprawie przylądka Helles, uznając, że sam Helles nie jest wart strat. Ewakuacja się powiodła, a Keyes do końca życia uważał porzucenie Dardaneli za stracony triumf.
Grand Fleet i Admiralicja
W czerwcu 1916 roku objął dowództwo pancernika Centurion w Grand Fleet. W kwietniu 1917 roku awansował na kontradmirała i został zastępcą dowódcy 4 Eskadry Okrętów Liniowych. Jesienią 1917 roku nowy pierwszy lord Admiralicji Eric Geddes postawił go na czele nowego wydziału planowania. Keyes wrócił do starego pomysłu zamknięcia niemieckich baz we Flandrii, z których okręty podwodne i torpedowce Flotylli Flandria wychodziły z Brugii w morze przez kanały do Zeebrugge i Ostendy. Zaproponował zatopienie w ich wejściach starych krążowników wypełnionych betonem. Razem z Wemyssem uważał też, na podstawie danych wywiadu, że niemieckie okręty podwodne przechodzą niemal bez przeszkód przez zaporę admirała Reginalda Bacona w Cieśninie Kaletańskiej. Spór o tę sprawę przyczynił się do dymisji admirała Jellicoe. Bacona odwołano, a 1 stycznia 1918 roku dowództwo w Dover objął Keyes w stopniu wiceadmirała.
Patrol Dover
Keyes zmienił sposób obrony cieśniny. Nad nowym, głębokim polem minowym co noc pilnowało około sześćdziesięciu dryfterów, a trawlery i reflektory oświetlały morze, zmuszając okręty podwodne do zanurzania się w pułapkę. W pierwszych tygodniach w cieśninie zginęło kilka niemieckich okrętów podwodnych, choć część zasługi należała się jeszcze minom położonym za czasów Bacona. Patrole, które stały na widoku, były jednak łatwym celem. W nocy z 14 na 15 lutego niemieckie torpedowce wpadły na zaporę i zatopiły siedem dryfterów i trawler, a nikt w Dover długo nie rozumiał, co się dzieje. Keyes zwołał komisję śledczą, a według części opracowań odsunął potem kilku dowódców.
W tym samym czasie przygotowywał atak na porty. Dwie pierwsze próby w kwietniu przerwał wiatr. W noc świętego Jerzego, 23 kwietnia 1918 roku, okręty Patrolu Dover zaatakowały oba porty. Keyes płynął na niszczycielu Warwick, a według relacji przed walką nadał sygnał „Święty Jerzy za Anglię”. W Zeebrugge krążownik Vindictive przybił do mola i wysadził desant, okręt podwodny wysadził wiadukt łączący molo z lądem, a dwa blokowce zatonęły w kanale. Pod Ostendą blokowce minęły wejście i osiadły na mieliźnie. Według raportu Keyesa zginęło 176 ludzi, a 412 zostało rannych. Wiadomość, że marynarka wdarła się do silnie bronionego niemieckiego portu, przyszła w najczarniejszych dniach wiosny, gdy nad Lys Niemcy parli ku portom kanału La Manche, i wywołała w kraju ogromny entuzjazm. Już 24 kwietnia Keyes został rycerzem komandorem Orderu Łaźni. Niemcy w ciągu kilku dni pogłębili przejście obok wraków i 25 kwietnia pierwszy okręt podwodny znów wyszedł przez Zeebrugge.
Keyes nie dał za wygraną. W nocy z 9 na 10 maja drugi raz zaatakował Ostendę, tym razem z samym Vindictive jako blokowcem. Okręt zatonął między falochronami, ale ukośnie do osi kanału. Admiralicja ogłosiła sukces, a Keyes meldował, że wrak zamyka najwyżej jedną trzecią toru wodnego, i protestował przeciw przesadnemu komunikatowi. Trzeciej próby nie przeprowadzono. Do jesieni Patrol Dover osłaniał przewozy przez kanał, nękał wybrzeże Flandrii ostrzałem z monitorów i wspierał lewe skrzydło sprzymierzonych. We wrześniu Keyes kazał storpedować w porcie w Dover płonący monitor Glatton, by jego komory amunicyjne nie wysadziły miasta. 17 października, gdy Niemcy opuścili Ostendę, pierwszy wszedł do niej od strony morza i tego samego dnia przywiózł tam na torpedowcu króla Belgów Alberta I i królową Elżbietę.
Po wojnie
W 1919 roku dowodził krążownikami liniowymi, dostał tytuł baroneta i 10 tysięcy funtów nagrody od parlamentu. W latach 1925–1928 był dowódcą Floty Śródziemnomorskiej, a w 1930 roku został admirałem floty, ale skandal na pancerniku Royal Oak, uznany w Admiralicji za źle załatwiony, prawdopodobnie zamknął mu drogę do stanowiska pierwszego lorda morskiego. W 1934 roku wszedł do Izby Gmin jako poseł konserwatystów z Portsmouth. Razem z Churchillem sprzeciwiał się układowi monachijskiemu. 7 maja 1940 roku, w mundurze admirała floty, wygłosił w debacie o klęsce w Norwegii mowę, która przyczyniła się do upadku rządu Neville’a Chamberlaina. Churchill uczynił go pierwszym szefem Dowództwa Operacji Połączonych, które szkoliło komandosów, ale w październiku 1941 roku odwołał go za trudny charakter i nierealne pomysły. Miesiąc później jego syn Geoffrey zginął, prowadząc rajd komandosów na kwaterę Rommla, i dostał pośmiertnie Krzyż Wiktorii. W 1943 roku Keyes otrzymał tytuł barona Keyes of Zeebrugge and Dover. Zmarł 26 grudnia 1945 roku w Tingewick, a pochowano go w Dover, obok poległych w rajdzie na Zeebrugge.
Ocena
Dla współczesnych Keyes był ucieleśnieniem ducha ofensywnego, którego brakowało Royal Navy w wojnie pełnej ostrożności i rozczarowań. Jego zwolennicy podkreślają, że w Dover przejął niemrawe dowództwo i tchnął w nie nową energię, a rajd na Zeebrugge, niezależnie od praktycznych skutków, podniósł morale kraju w krytycznym momencie wojny.
Krytycy wskazują, że Keyes często przeceniał to, co da się osiągnąć odwagą. Brytyjska historia oficjalna Henry’ego Newbolta przyznaje, że w tygodniu po rajdzie z baz we Flandrii wychodziło tyle samo okrętów podwodnych co przedtem, a część historyków marynarki uważa, że więcej niż blokowce dała szczelniejsza zapora w cieśninie. Spór o Dardanele trwa do dziś. Część historyków przyznaje Keyesowi rację, że Turcy po 18 marca byli w trudnym położeniu, inni zwracają uwagę, że nietknięte pola minowe i ruchome baterie zatrzymałyby także drugi atak, a nawet udane przejście floty nie przesądzałoby o upadku Konstantynopola. Nikt natomiast nie odmawia mu osobistej odwagi ani tego, że w obu wojnach pozostał wierny przekonaniu Nelsona, które przytoczył w Izbie Gmin w 1940 roku: najśmielsze rozwiązania są najbezpieczniejsze.