TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy zajmują Al-Kurnę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
9 grudnia 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Al-Kurną
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

9 grudnia 1914 roku wojska brytyjskie i indyjskie zajęły Al-Kurnę u zbiegu Tygrysu i Eufratu. Turecki garnizon, odcięty dzień wcześniej przez przeprawę Hindusów przez Tygrys, poddał się bez dalszej walki. Zgodę na bezwarunkową kapitulację tureccy parlamentariusze dali już w nocy, a rano trzeba było tylko dopełnić formalności.

Kapitulacja

O 8.30 generał brygady Charles Fry spotkał się z turecką delegacją na pokładzie slupu HMS Espiegle i ustalił szczegóły poddania. Wstrzymano wszystkie ruchy wojsk. Około 10, korzystając z przypływu, Espiegle przepchnął się przez muliste płycizny i razem ze statkiem Lawrence, rzecznymi parowcami i kutrami powoli popłynął w górę rzeki. Okręty skręciły w Tygrys i tuż przed 11 zakotwiczyły naprzeciw Al-Kurny.

O 13.30 na brzegu Fry, dowódca flotylli komandor Arthur Hayes-Sadler i Sir Percy Cox, główny oficer polityczny korpusu, przyjęli kapitulację wali Basry Subhi Beja. Bataliony indyjskie, które poprzedniego dnia przeprawiły się przez rzekę, otoczyły miasto i poddających się Turków posterunkami. Według brytyjskiej historii oficjalnej do niewoli poszło 45 oficerów i 989 żołnierzy, w większości z pułku artylerii, dwóch pułków piechoty i żandarmerii z Basry. Inne źródła podają 42 oficerów. Brytyjczycy zdobyli dwa działa polowe i dwa górskie, a także odzyskali karabin maszynowy, który stracili 4 grudnia.

Dopiero teraz okazało się, że 7 grudnia pod Al-Kurną była też turecka kanonierka Marmaris, którą ogień brytyjskiej artylerii przepędził w górę rzeki. Tego samego dnia pociski z okrętów zatopiły pod miastem turecką uzbrojoną łódź motorową.

Rozczarowujący Eden

Według miejscowej tradycji to właśnie w Al-Kurnie, między dwiema rzekami, znajdował się biblijny ogród Eden. Żołnierzy spotkało gorzkie rozczarowanie. Zastali brudne zaułki, lepianki z błota i trzciny, kilka murowanych domów, koszary i urząd celny, wszystko w opłakanym stanie po odejściu Turków. Brytyjska historia oficjalna przytacza słowa zniechęconego żołnierza, który stwierdził, że do trzymania go z dala od Al-Kurny nie trzeba by żadnego anioła z ognistym mieczem. Żarty z „rajskich” uroków miasteczka towarzyszyły jego załodze przez cały czas brytyjskiej obecności.

Wiosną, gdy wezbrane rzeki zalewały okolicę, Al-Kurna stawała się wyspą wśród bagien i rozlewisk. Przed powodzią chroniły ją tylko ziemne wały, więc w kolejnych tygodniach załoga musiała włożyć wiele pracy w ich wzmocnienie. Miasto obsadziła brygada piechoty z dwoma szwadronami kawalerii, dwiema bateriami artylerii i kompanią saperów.

Pierwszy etap zamknięty

Zajęcie Al-Kurny zakończyło pierwszy etap kampanii mezopotamskiej. Brytyjczycy panowali teraz nad całym Szatt al-Arab, Basrą i dojściem do niej od strony Tygrysu. Miasto było najlepszą wysuniętą pozycją, jaką mogli zająć, choć leżało daleko od Basry jak na siły, którymi dysponował generał porucznik Arthur Barrett.

Zwycięstwo szybko przyniosło też korzyści polityczne. Okoliczni szejkowie arabscy, którzy w czasie walk zachowywali neutralność, zaczęli zgłaszać się do Brytyjczyków z zapewnieniami poparcia. Przesłuchania jeńców pozwoliły wreszcie ustalić, gdzie są pozostałe siły tureckie: główne oddziały cofnęły się w górę Tygrysu ku Al-Amarze, a resztki dywizji z Basry stały nad Eufratem w rejonie An-Nasirijji.