Bułgarzy i Niemcy zdobywają Konstancę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 22 października 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Bułgaria, Rumunia, Niemcy, August von Mackensen
22 października 1916 roku około południa do Konstancy, głównego portu Rumunii nad Morzem Czarnym, weszły kolumny piechoty niemieckiej i bułgarskiej oraz bułgarska kawaleria. Miasto było puste. Wojska rumuńskie i rosyjskie wycofały się z niego poprzedniej nocy, a nad portem unosił się dym. Od wejścia Rumunii do wojny minęło niespełna osiem tygodni. W Rumunii, która używała jeszcze kalendarza juliańskiego, był to 9 października.
Druga ofensywa Mackensena
Po pierwszych sukcesach z września, gdy padły Turtucaia i Silistra, front w Dobrudży zatrzymał się na linii od Rasovej nad Dunajem przez Cobadin i Topraisar po jezioro Tuzla nad morzem, kilkanaście kilometrów na południe od linii kolejowej z Cernavodă do Konstancy. Ta linia, przekraczająca Dunaj wielkim mostem pod Cernavodą, łączyła Bukareszt z głównym portem kraju, a przez Konstancę przypływały też rosyjskie posiłki dla Dobrudży. Rosyjsko-rumuńska kontrofensywa z 1–5 października nic nie dała, a potem na dwa tygodnie zapadł spokój. Rumuńskie naczelne dowództwo przerzuciło w tym czasie część dywizji z Dobrudży w Karpaty, gdzie po klęskach w Siedmiogrodzie broniło przełęczy przed armią Falkenhayna.
Feldmarszałek August von Mackensen wykorzystał tę przerwę na przygotowanie nowego uderzenia. Rumuński historyk Constantin Kirițescu wymienia wśród posiłków liczne oddziały bułgarskie i tureckie, nową niemiecką 217 Dywizję Piechoty i przede wszystkim dużo ciężkiej artylerii. Według niego Mackensen miał teraz 96 batalionów i 28 szwadronów. Podzielił je na dwie grupy. Zachodnia, pod bułgarskim generałem Stefanem Toszewem, złożona z Bułgarów i tureckiego VI Korpusu, miała wiązać przeciwnika nad Dunajem. Wschodnia, pod generałem Todorem Kantardżiewem, z Niemcami, brygadą Bode i większością ciężkich dział, miała zadać główny cios w rejonie Topraisaru. Po drugiej stronie stała armia Dobrudży rosyjskiego generała Andrieja Zajonczkowskiego: na zachodzie rumuńska 2 i 5 Dywizja osłaniające przyczółek pod Cernavodą, w centrum dywizje rosyjskie i Serbska Dywizja Ochotnicza, na wschodzie, osłaniając Konstancę, rumuńska 9 i 19 Dywizja.
Trzy dni walki
Ofensywa ruszyła 19 października o świcie na froncie długości około 70 kilometrów. Mackensen ze swoim szefem sztabu, generałem Gerhardem Tappenem, kierował nią osobiście z pagórka, z którego widać było całą równinę. Pod Topraisarem rumuńska 19 Dywizja pułkownika Constantina Scărișoreanu przez dwa i pół dnia odpierała szturmy niemieckiej piechoty, mimo ognia dział kalibru do 210 milimetrów, kierowanego przez lotników. Niemiecka relacja, którą cytuje Kirițescu, porównywała te walki do krwawego szturmu pruskiej gwardii pod Saint-Privat w 1870 roku. Front pękł jednak gdzie indziej. Już pierwszego dnia w centrum ustąpiła rosyjska 115 Dywizja, a bułgarska 4 Dywizja wzięła według Kirițescu około 2800 jeńców z dywizji rosyjskich.
20 października Bułgarzy przełamali pozycje rumuńskiej 9 Dywizji między Perveli a Tatlageac, bliżej morza. Następnego dnia zdobyli wieś Musurat, a bułgarska kawaleria przeszła mierzeją między jeziorem Tuzla a morzem i zajęła Techirghiol i Agigeę, tuż pod Konstancą. Rosyjska eskadra pancerników, która mogła ostrzelać nacierających od strony morza, praktycznie nie wzięła udziału w walce. Kirițescu tłumaczy to obawą admirała przed niemieckimi torpedowcami i okrętami podwodnymi. 21 października po południu obrońcy Topraisaru, ostrzeliwani już z flanki i z tyłu, opuścili pozycję. Tego samego dnia Bułgarzy zdobyli na bagnety wzgórze pod Cobadinem w centrum frontu, a broniący się obok Serbowie wycofali się ze stratami. Rosyjska 3 Dywizja Strzelców Syberyjskich, zawrócona na pomoc z Karpat, dotarła do Dobrudży za późno.
Wejście do miasta
Wieczorem 21 października nad polem bitwy rozpętała się burza z ulewą, a od strony Konstancy wzniosły się czarne kłęby dymu. Paliły się zbiorniki z ropą w porcie. Rano 22 października resztki rumuńskiej 9 i 19 Dywizji oraz Serbów wycofywały się na północ od linii kolejowej z Murfatlaru do Konstancy, a długie pociągi wywoziły w stronę Cernavody urzędników i mieszkańców. Rozmokłymi drogami na północ ciągnęły też wozy uciekinierów. W południe do opustoszałego miasta wkroczyli zwycięzcy. Kirițescu, piszący z perspektywy rumuńskiej, opisuje grabieże i to, jak bułgarscy żołnierze ściągnęli z cokołu pomnik Owidiusza, rzymskiego poety zmarłego na wygnaniu w starożytnym Tomi, poprzedniku Konstancy. Według niego Niemcy postawili pomnik z powrotem.
Źródła różnią się co do łupów. Austriacka historia oficjalna pisze, że w ręce zwycięzców wpadły pełne spichrze zboża i zbiorniki ropy, bo rosyjska flota odpłynęła z portu, nie niszcząc zapasów. Brytyjski rocznik Annual Register z 1916 roku podawał przeciwnie, że Rumuni przed odejściem zniszczyli większą część zapasów zboża i ropy, a Niemcy ogłosili zdobycie tylko 12 dział i około 7 tysięcy jeńców. Kirițescu wspomina o dymiących zbiornikach w porcie, które zajęli Niemcy.
Znaczenie
Utrata Konstancy była dla Rumunii ciężkim ciosem. Kraj tracił swój najważniejszy port morski. Następnego dnia padła Medgidia, gdzie mieściła się kwatera Zajonczkowskiego, a w ciągu kilku dni cała linia kolejowa do Dunaju znalazła się w rękach państw centralnych. Rumuńskie dywizje, które walczyły w Dobrudży od września, zostały tak wykrwawione, że wkrótce wycofano je z frontu, a obronę północnej Dobrudży przejęli Rosjanie. Mackensen mógł teraz zostawić tu tylko część wojsk, a resztę wraz z ciężką artylerią przerzucić nad Dunaj, skąd w listopadzie uderzył na Bukareszt.