Dymisja Zaimisa
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 11 września 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Grecja, Konstantyn I Grecki, Francja, Wielka Brytania
11 września 1916 roku, czyli 29 sierpnia według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, premier Aleksandros Zaimis złożył dymisję. Tę datę podają brytyjska chronologia wojny i brytyjski publicysta George F. Abbott, który korzystał z greckich dokumentów dyplomatycznych. Amerykański rocznik „The American Year Book” notuje dymisję pod 13 września, zapewne według dnia, w którym wiadomość dotarła do prasy. Formalnie Zaimis kierował rządem do 16 września, kiedy zaprzysiężono jego następcę. Odchodził premier, którego w czerwcu powołano na żądanie mocarstw Ententy i który miał tylko przeprowadzić kraj do wyborów, a w ostatnich tygodniach prowadził rozmowy o przystąpieniu Grecji do wojny.
Rozmowy o wojnie
Przystąpienie Rumunii do wojny pod koniec sierpnia ożywiło w Atenach myśl o porzuceniu neutralności. Król Konstantyn I mówił brytyjskiemu posłowi Sir Francisowi Elliotowi, że nadszedł czas, by wypowiedzieć wojnę Bułgarii, ale armia jest zdemobilizowana i potrzebuje sprzętu. Według Abbotta 2 września Zaimis wysondował Londyn i Paryż, czy mocarstwa dadzą Grecji pieniądze i uzbrojenie potrzebne do ponownej mobilizacji i do zastąpienia materiału utraconego w Macedonii Wschodniej. Elefterios Wenizelos obiecał rządowi poparcie, a wybory, których mocarstwa zażądały w czerwcu, za zgodą wszystkich stron odłożono na czas nieokreślony.
Rozmowy szły jednak opornie. Londyn przyjął grecką propozycję przychylnie, ale ostrożnie, i odpowiedział, że jeśli Grecja zostanie sojusznikiem, Wielka Brytania udzieli jej wszelkiej możliwej pomocy. Francuski premier Aristide Briand naciskał, by Ateny najpierw wypowiedziały wojnę, a dopiero potem liczyły na pomoc. Zaimis odpowiadał, że stan finansów i armii nie pozwala na natychmiastowe działanie. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu zauważa, że całe położenie miało w sobie coś nierealnego: król, który kilka tygodni wcześniej oddał Bułgarom forty, broń i terytorium, deklarował gotowość do wojny z Bułgarią, a Wielka Brytania obiecywała pieniądze rządowi podejrzewanemu o zmowę z wrogiem.
Nacisk z Salaminy
Równocześnie rósł nacisk. Od 1 września pod Salaminą stała francusko-brytyjska eskadra wiceadmirała Louisa Dartige du Fourneta, która zajęła statki państw centralnych w Pireusie, a posłowie mocarstw domagali się kontroli greckiej poczty i telegrafów. 9 września wieczorem, gdy posłowie naradzali się z admirałem w poselstwie francuskim, na dziedziniec wtargnęła grupa mężczyzn, którzy wznosili okrzyki na cześć króla i przeciw Francji i Anglii, oddali kilka strzałów w powietrze i uciekli. Zaimis od razu pojechał do poselstwa z przeprosinami i zgodził się ukarać winnych oraz żołnierzy, którzy stali na straży i nie interweniowali. Francuzi mimo to wysadzili na ląd oddział marynarzy do ochrony poselstwa. Brytyjska historia oficjalna widzi w tym pierwszy krok ku zbrojnym desantom, którym Londyn stanowczo się sprzeciwiał. Abbott, przychylny królowi, twierdzi, że demonstrację zorganizowali prowokatorzy opłacani przez francuski wywiad, ale nie przedstawia na to dowodów.
Zaimis przyjął w końcu warunki kontroli telegrafów i poczty, po czym ustąpił. Brytyjska historia oficjalna pisze, że jako powód podał to, iż nowej polityki współpracy z Ententą nie może prowadzić gabinet urzędniczy taki jak jego. Według Abbotta oficjalnym powodem było zdrowie. Przy ostatnim spotkaniu Elliot naciskał, czy premier nie odchodzi dlatego, że król potajemnie utrudnia pracę rządu. Zaimis stanowczo zaprzeczył i zapewnił, że król wciąż „skłania się ku współpracy z Ententą, ale jeszcze się nie zdecydował”.
Różne wersje
Przyczyny dymisji od początku budziły spory. Wenizelos twierdził później, że król, pod wpływem depeszy cesarza Wilhelma II zapowiadającej rychłe pobicie Rumunii, wrócił do polityki neutralności, a Zaimis zorientował się, że jest wykorzystywany. Sam Zaimis odpisał posłowi w Paryżu, że jego zdaniem następny gabinet nie porzuci jego linii politycznej. Abbott wiąże decyzję premiera raczej z postawą Francuzów, którzy jego zdaniem nie prowadzili rozmów szczerze. Greckie opracowania wskazują na rosnące żądania sprzymierzonych i na przewrót wenizelistów w Salonikach.
Król niechętnie przyjął dymisję i najpierw powierzył misję utworzenia rządu Nikolaosowi Dimitrakopulosowi. Ten, jak pisał Konstantyn 16 września do brata, księcia Andrzeja, po rozmowie z Elliotem uznał, że mocarstwa nie złagodzą nacisku przed mobilizacją, i zrezygnował. Kraj pozostał na kilka dni bez rządu. Tymczasem wieczorem 11 września w Kawali większość greckiego IV Korpusu, otoczonego przez Bułgarów, oddała się w ręce Niemców. Schizma narodowa wchodziła w najostrzejszą fazę.