Zaimis ponownie premierem Grecji
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 21 czerwca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Grecja, Konstantyn I Grecki, Francja, Wielka Brytania
21 czerwca 1916 roku, czyli 8 czerwca według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, król Konstantyn I znów sięgnął po Aleksandrosa Zaimisa. Tego dnia posłowie trzech mocarstw opiekuńczych, Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji, wręczyli w Atenach notę, w której zażądali demobilizacji armii, rządu bez barw politycznych, rozwiązania izby i nowych wyborów oraz usunięcia kilku wysokich funkcjonariuszy policji. Gabinet Stefanosa Skuludisa tego samego dnia podał się do dymisji. Zaimis zgodził się utworzyć rząd na warunkach postawionych przez sprzymierzonych i wykonać wszystkie ich żądania. Greckie wykazy rządów i amerykański rocznik „The American Year Book” jako początek jego urzędowania podają następny dzień, 22 czerwca (9 czerwca według kalendarza juliańskiego).
Człowiek na trudne czasy
Sześćdziesięcioletni Zaimis był w Atenach postacią wyjątkową: nie należał ani do obozu Elefteriosa Wenizelosa, ani do jego zaprzysięgłych wrogów, a uchodził za przyjaciela Ententy. Rządził już kilkakrotnie, ostatnio jesienią 1915 roku, kiedy po miesiącu jego gabinet upadł w izbie. Według greckich opracowań tym razem wskazała go królowi narada przywódców stronnictw rządzących, wśród nich byłych premierów Dimitriosa Gunarisa i Dimitriosa Ralisa, jako najodpowiedniejszego człowieka, by poprowadzić kraj do wyborów zgodnie z żądaniami mocarstw.
Nota wymagała „gabinetu do spraw bieżących”, więc w nowym rządzie zabrakło partyjnych przywódców. Zaimis wziął dla siebie także ministerstwo spraw zagranicznych. Ministrem sprawiedliwości został prawnik Antonios Momferatos, finansów Jeorjos Ralis, gospodarki narodowej Petros Kaligas, oświaty i wyznań Konstantinos Lidorikis, a komunikacji Fokion Negris, który tymczasowo kierował też sprawami wewnętrznymi. Resort wojny objął generał Konstantinos Kalaris, przejściowo odpowiedzialny również za marynarkę. Po kilku dniach, według greckiego wykazu rządów 24 czerwca, sprawy wewnętrzne przejął Anastasios Charalambis, a marynarkę kontradmirał Joanis Damianos.
Ententa odwołuje demonstrację
Zgoda Aten przyszła szybko i oszczędziła Grecji pokazu siły. Sprzymierzeni przygotowali demonstrację przed stolicą: francusko-brytyjska eskadra z oddziałami desantowymi z Salonik czekała od 20 czerwca w zatoce wyspy Milos. Według brytyjskiego publicysty George’a F. Abbotta, przychylnego królowi, francuskie plany przewidywały nawet bombardowanie i zajęcie Aten. Amerykański poseł w Atenach Garrett Droppers depeszował do Waszyngtonu w południe 22 czerwca, że żądania przyjęto, a Zaimis zapewne udzieli pomyślnej odpowiedzi, choć blokady jeszcze nie zniesiono. Eskadrę rozwiązano, a według brytyjskiej historii oficjalnej działań w Macedonii od 23 czerwca greckie statki mogły wypływać z portów brytyjskich do wszystkich portów greckich z wyjątkiem Kawali.
Wenizelos przyjął zmianę z zadowoleniem. Londyński „Daily Mail” przytoczył 24 czerwca jego słowa, że nota rozwiązała sytuację, z której nie było innego wyjścia, a mocarstwa opiekuńcze postąpiły „jak rodzice, którzy odzyskują dla syna jego prawa”. Zwolennicy króla uważali przeciwnie, że kraj poddano upokarzającej ingerencji w jego sprawy wewnętrzne. Brytyjski poseł Sir Francis Elliot donosił na początku lipca, że Zaimis traktuje się jako premiera na przejściowy czas i chętnie doprowadziłby do pojednania króla z Wenizelosem, a potem ustąpił mu miejsca.
Co dalej
Nowy rząd zabrał się do wykonania noty. Kilka dni później ogłosił demobilizację armii, wymienił policjantów, których odwołania chcieli sprzymierzeni, i zapowiedział wybory. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu przyznaje, że Zaimis pozostawał w dobrych stosunkach z posłami Ententy, choć usuwanie greckich urzędników na żądanie obcego mocarstwa musiało być dla niego bolesne. Spokój trwał do sierpnia, gdy Bułgarzy wkroczyli w głąb greckiej Macedonii Wschodniej, a w Salonikach wybuchł bunt zwolenników Wenizelosa. We wrześniu 1916 roku Zaimis znów podał się do dymisji, a schizma narodowa weszła w najostrzejszą fazę.