Francuskie dekrety odwetowe
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 12 marca 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, blokada morska, neutralność
Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 12 marca 1915 roku wydanie przez rząd francuski dekretów podobnych do brytyjskiego rozporządzenia odwetowego i proklamacji z 11 marca. Według opublikowanych później dokumentów 12 marca czterej ministrowie przedstawili prezydentowi Raymondowi Poincarému projekt dekretu wraz z uzasadnieniem, a sam dekret prezydent podpisał 13 marca. Podpisali go również minister spraw zagranicznych Théophile Delcassé, minister finansów Alexandre Ribot, minister wojny Alexandre Millerand i minister marynarki Victor Augagneur.
Odpowiedź na niemiecką strefę wojenną
Uzasadnienie przypominało, że Niemcy ogłosili wody wokół północnej Francji i Wielkiej Brytanii strefą wojenną, w której statki sprzymierzonych miały być niszczone bez względu na życie załóg i pasażerów. Daje to sprzymierzonym prawo, by w odwecie nie dopuścić do Niemiec ani z Niemiec żadnych towarów. Zarazem zapewniano, że alianci nie pójdą w ślady przeciwnika w jego „okrutnych i barbarzyńskich metodach”, a ich środki nie będą zagrażać statkom neutralnym ani życiu ludzi. Dekret wprowadzał w życie wspólną deklarację z 1 marca.
Co przewidywał dekret
Francuskie okręty miały zatrzymywać wszystkie towary należące do poddanych Rzeszy, wysyłane do Niemiec lub z Niemiec. Terytoria zajęte przez wojska niemieckie zrównano z terytorium Niemiec. Za towary pochodzące z Niemiec uznawano wszystko, co miało niemiecką markę lub zostało tam wyprodukowane albo wyruszyło z terytorium niemieckiego, także w tranzycie. Za towary przeznaczone dla Niemiec uznawano wszystkie ładunki płynące do Niemiec lub do kraju z nimi sąsiadującego, jeśli dokumenty nie dowodziły, że ich rzeczywistym celem jest państwo neutralne.
Statki neutralne z takimi towarami miały być odprowadzane do portów francuskich lub sojuszniczych, a po wyładowaniu ładunku zwalniane. Towary należące do Niemców miały być zajmowane lub sprzedawane, a pieniądze przechowywane do zawarcia pokoju. Neutralni właściciele mogli odesłać swoje towary do portu wyjścia albo, w przypadku towarów płynących do Niemiec, do innego dozwolonego portu. Po upływie wyznaczonego terminu towary podlegały rekwizycji lub sprzedaży na koszt właściciela. Sprawy miał rozstrzygać sąd pryzowy, który musiał wydać orzeczenie w ciągu ośmiu dni od wpłynięcia dokumentów. Ten sam sąd rozpatrywał wówczas sprawę parowca Dacia, zatrzymanego przez Francuzów pod koniec lutego.
Podobne, ale nie takie same
Dekret realizował ten sam cel co brytyjskie rozporządzenie, ale jego przepisy nie były identyczne. Zwracali na to uwagę Holendrzy: Brytyjczycy tradycyjnie zostawiali więcej swobody sędziom, Francuzi starali się wszystko określić w samym tekście. We francuskim dekrecie nie było też brytyjskiego artykułu, który obiecywał złagodzenie przepisów wobec państw zobowiązanych, że pod ich banderą nie będzie się przewozić towarów niemieckich.
Jednocześnie Francja rozszerzyła swoje listy kontrabandy. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Paryżu William Sharp donosił 12 marca o tych samych zmianach, które wprowadzała brytyjska proklamacja z 11 marca, między innymi o wpisaniu wełny, cyny, skór i smarów na listę kontrabandy bezwzględnej. Od stycznia francuskie listy były zgodne z brytyjskimi i ta zasada nadal obowiązywała.
14 marca francuski rząd zapewnił Amerykanów, że nie zamierza zatrzymywać towarów nieprzyjaciela poza wodami europejskimi, w tym Morzem Śródziemnym. 16 marca posłowie Francji i Wielkiej Brytanii przekazali tekst dekretu i brytyjskiego rozporządzenia rządowi Holandii, który kilka dni później zaprotestował przeciwko obu aktom.