Grecja odrzuca ofertę Cypru
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 20 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 20 października 1915 roku, że rząd Grecji odrzucił brytyjską ofertę oddania jej Cypru. Cztery dni wcześniej minister spraw zagranicznych Edward Grey obiecał Grekom wyspę pod jednym warunkiem: natychmiastowego wysłania greckiej armii na pomoc Serbii. Premier Aleksandros Zaimis odpowiedział odmownie. Według greckich opracowań odpowiedź przekazał w Londynie grecki poseł Joanis Gennadios 8 października według kalendarza juliańskiego, czyli 21 października, a wieczorem tego samego dnia ateńskie gazety opublikowały obszerny komunikat, w którym rząd wyjaśniał swoje stanowisko. Decyzja zapadła więc na przełomie tych dwóch dni.
Argumenty Aten
Komunikat, przedrukowany w następnych tygodniach przez prasę zagraniczną, powtarzał argumenty, którymi Zaimis już wcześniej odprawił Serbów. Rząd wyrażał zdziwienie, że mocarstwa mieszają się do stosunków grecko-serbskich. Wykładnia sojuszu z 1913 roku należała wyłącznie do obu sygnatariuszy, bo zawarto go bez udziału i gwarancji kogokolwiek trzeciego, a Grecja jest niepodległym państwem, które samo decyduje o swoim losie. Atak Niemiec i Austro-Węgier zwalniał ją z obowiązku zbrojnej pomocy. Niezależnie od tego Serbia nie była w stanie wystawić przeciw Bułgarii 150 tysięcy żołnierzy, do czego zobowiązywał ją traktat, a mocarstwa Ententy nie przysłały równoważnego kontyngentu.
Według najlepszych znawców, ciągnął komunikat, wyprawa na Bałkanach wymagałaby co najmniej 400 tysięcy ludzi. W tych warunkach Grecja zrujnowałaby się, nie ratując nawet Serbii. Ateny oferowały co innego: swobodny przemarsz wojsk sprzymierzonych przez greckie terytorium na front serbski i utrzymanie własnej armii w gotowości. Rząd dziękował za propozycje mocarstw, choć te „nie były jeszcze konkretne”, a Wielkiej Brytanii osobno za ofertę Cypru. Przypominał o sympatii Greków dla Ententy i o życzliwym charakterze greckiej neutralności. Według amerykańskiego biografa Wenizelosa Herberta Gibbonsa sam Zaimis ujął to krótko: Grecja dziękuje Wielkiej Brytanii, ale nie może porzucić neutralności, która jest jednak jak najbardziej przychylna Entencie.
Wyspa nie do przyjęcia
Za odmową stał przede wszystkim król Konstantyn I i sztab generalny. Byli przekonani, że państwa centralne rozbiją Serbię, a mała armia Ententy w Salonikach nie zdoła powstrzymać Bułgarów. Brytyjski autor G.F. Abbott, przychylny królowi, pisał rok później, że oferta w innych okolicznościach byłaby bardzo kusząca, ale Konstantyn zadawał sobie pytanie, co Grecji przyjdzie z Cypru, jeśli straci Ateny. Podobnie oceniał to John Buchan w wydawanej wtedy „Nelson’s History of the War”: przekupywanie Greków Cyprem czy obietnicami tureckich ziem nie miało sensu, bo zanim te dary mogłyby się zmaterializować, wroga trzeba było pokonać, a nie było widać, kto miałby to zrobić.
Wyspa nie przekonała nawet części zwolenników Ententy. Elefterios Wenizelos, choć potępiał politykę króla, przyznawał później w rozmowie z brytyjskim dziennikarzem, że większość Greków uważała przyjęcie Cypru za zbyt wielkie ryzyko, bo współpraca z Ententą na tych warunkach mogła ich kosztować utratę większej części własnego kraju. Rząd Zaimisa przetrwał zaledwie dwa tygodnie dłużej. Na początku listopada przegrał głosowanie w parlamencie, w którym większość wciąż mieli liberałowie Wenizelosa, a król powierzył władzę Stefanosowi Skuludisowi i rozwiązał izbę. Wielka Brytania więcej swojej oferty nie ponowiła, a Cypr pozostał brytyjski aż do uzyskania niepodległości w 1960 roku.