TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Haiti wypowiada wojnę Niemcom

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
12 lipca 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Ameryka Łacińska, Niemcy, Stany Zjednoczone, wypowiedzenie wojny

12 lipca 1918 roku Rada Stanu Republiki Haiti, sprawująca wówczas władzę ustawodawczą, na wniosek rządu uznała, że od tego dnia istnieje stan wojny między Haiti a Cesarstwem Niemieckim. Prezydent Philippe Sudré Dartiguenave zatwierdził uchwałę, a urzędowy dziennik „Le Moniteur” ogłosił ją 13 lipca. Ponad rok po zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Berlinem jedyna francuskojęzyczna republika Ameryki stała się państwem wojującym. Wypowiedzenie dotyczyło tylko Niemiec, nie wspominało o Austro-Węgrzech.

Prezydent zwrócił się tego samego dnia do narodu z odezwą, której tekst rozesłała później Unia Panamerykańska. „W potężnym konflikcie, który zalewa krwią cały świat, ścierają się dwie zasady” – pisał. Jedną była brutalna siła, „nieubłagana, bez serca, głucha na wzniosłe ideały, które są honorem i racją bytu społeczności narodów”. Drugą było „Prawo, święte Prawo”, wielka moralna zdobycz ludzkości. „Małe narody mają w życiu międzynarodowym jedną tylko siłę, Prawo, które jest gwarancją ich istnienia” – przekonywał Dartiguenave. Niemcy, „ta potężna siła militarna walcząca z narodami”, wystąpiły jego zdaniem przeciw Prawu w otwartym buncie, a zatem miejsce Haiti było wśród walczących z nimi ludów, u boku „naszego potężnego i naturalnego sojusznika, Stanów Zjednoczonych”.

Rada Stanu zamiast parlamentu

Uchwały nie podjął wybrany parlament, bo Haiti go wtedy nie miało. Od 28 lipca 1915 roku, gdy po zlinczowaniu prezydenta Vilbruna Guillaume’a Sama do Port-au-Prince wkroczyli amerykańscy marines, kraj był okupowany przez Stany Zjednoczone. Dartiguenave, wybrany w sierpniu 1915 roku pod okiem Amerykanów, podpisał traktat, który oddał im kontrolę nad cłami, finansami i żandarmerią. Gdy wiosną 1916 roku popadł w konflikt z izbami, rozwiązał Senat i dekretem z 5 kwietnia 1916 roku powołał Radę Stanu, której członków sam mianował. Zgromadzenie Narodowe wybrane w 1917 roku okazało się równie niewygodne. W maju odmówiło wypowiedzenia wojny Niemcom, o co prosił prezydent, a potem nie chciało przyjąć nowej konstytucji przygotowanej pod nadzorem amerykańskim. 19 czerwca 1917 roku Dartiguenave je rozwiązał, a dekret wykonała żandarmeria dowodzona przez oficera marines Smedleya Butlera.

Konstytucję zatwierdzono więc w referendum 12 czerwca 1918 roku, zaledwie miesiąc przed wypowiedzeniem wojny. Według oficjalnych wyników głosowało za nią ponad 98 tysięcy osób, przeciw zaledwie kilkaset, ale do urn poszła niewielka część mieszkańców, a amerykańskie władze wojskowe zapowiadały aresztowanie każdego, kto publicznie wystąpi przeciw projektowi. Nowa ustawa zasadnicza po raz pierwszy od czasów niepodległości pozwalała cudzoziemcom nabywać na Haiti nieruchomości. Osobny artykuł zatwierdzał i uznawał za ważne wszystkie akty rządu Stanów Zjednoczonych z okresu okupacji. Inny przepis stanowił, że do czasu wyboru nowego parlamentu władzę ustawodawczą sprawuje Rada Stanu złożona z 21 członków, utworzona na zasadach dekretu z 1916 roku. Wybory odbyły się dopiero po kilkunastu latach. Zastępca sekretarza marynarki Franklin Delano Roosevelt chwalił się w kampanii wyborczej 1920 roku, że sam napisał haitańską konstytucję, co historycy uważają za przesadę, choć projekt rzeczywiście powstał w Waszyngtonie.

Mianowana przez prezydenta Rada Stanu nie miała powodu, by odmawiać. Haitański poseł w Waszyngtonie Solon Ménos zawiadomił 15 lipca Departament Stanu, że Rada, „sprawując władzę ustawodawczą na mocy obowiązującej konstytucji”, ogłosiła stan wojny z Niemcami od 12 lipca. Decyzja była według niego odpowiedzią na „agresywną i obraźliwą postawę cesarskiego rządu niemieckiego wobec narodu haitańskiego” i oznaczała pełne poparcie dla szlachetnych poglądów, które prezydent Woodrow Wilson wyłożył w „pamiętnym przemówieniu z 4 lipca”, wygłoszonym w Mount Vernon, dawnej posiadłości Jerzego Waszyngtona. 17 lipca pełniący obowiązki sekretarza stanu Frank Polk odpowiedział, że rząd i naród Stanów Zjednoczonych „są dumni, widząc flagę kolejnej republiki amerykańskiej dołączoną do sztandarów już wzniesionych we wspólnej sprawie wolności świata”.

Francja w sercu, Ameryka za plecami

Amerykański historyk Percy Alvin Martin, który w latach dwudziestych opisał udział Ameryki Łacińskiej w wojnie, zauważył, że oficjalnym powodem decyzji było coraz bardziej barbarzyńskie prowadzenie wojny przez Niemców, a prawdziwym zapewne wola Dartiguenave’a, by dostosować politykę zagraniczną Haiti do polityki Stanów Zjednoczonych. Przyznawał jednak, że Haitańczycy mieli też własne powody. Językiem urzędowym kraju był francuski, nieliczna, ale wykształcona warstwa rządząca uważała Francję za źródło swojej kultury, duchowieństwo rekrutowało się w dużej mierze z Francuzów, a zamożne rodziny posyłały synów na studia do Paryża. Kilku Haitańczyków walczyło jako ochotnicy w armii francuskiej. Na zatopionych przez niemieckie okręty podwodne francuskich statkach Karnak i Montréal zginęli obywatele Haiti, co dało w 1917 roku pretekst do zerwania stosunków.

Do Niemiec nie żywiono na wyspie sympatii. Cesarstwo kilka razy załatwiało swoje pretensje wobec Haiti ultimatum popartym pokazem siły. W 1897 roku, w sprawie aresztowanego w Port-au-Prince kupca Emila Lüdersa, dwa niemieckie okręty szkolne zmusiły rząd haitański pod groźbą ostrzału do zapłacenia odszkodowania i do przeprosin. Według Martina w dekadzie przed wojną wielu Haitańczyków szczerze wierzyło, że Berlin czeka tylko na pretekst, by interweniować. Jednocześnie niewielka społeczność niemiecka, licząca około 1910 roku około dwustu osób, miała w gospodarce kraju wpływy nieproporcjonalne do swojej liczebności. Niemcy prowadzili znaczną część handlu zagranicznego, posiadali nabrzeże i tramwaj w stolicy oraz zakłady użyteczności publicznej w Cap-Haïtien, a ich kupcy pożyczali na wysoki procent pieniądze rywalizującym stronnictwom, finansując kolejne rewolucje. Niektórzy żenili się z córkami najbardziej wpływowych rodzin i w ten sposób omijali zakaz posiadania ziemi przez cudzoziemców. Obawa przed niemieckimi wpływami w pobliżu Kanału Panamskiego była w Waszyngtonie jednym z powodów interwencji w 1915 roku.

Sekwestr niemieckich domów handlowych

Wypowiedzenie wojny pozwoliło wreszcie uderzyć w tę społeczność. 22 lipca Rada Stanu uchwaliła ustawę, która dawała władzy wykonawczej nadzwyczajne uprawnienia: prawo wydalania obywateli państw nieprzyjacielskich albo kontrolowania ich poruszania się, prawo oddania ich majątku pod sekwestr i prawo rekwirowania wszystkiego, czego państwo potrzebowało do obrony. 24 lipca prezydent wydał dekret, który objął sekwestrem osiem największych niemieckich domów handlowych. Zarząd nad nimi powierzono generalnemu poborcy ceł, Amerykaninowi mianowanemu na mocy traktatu z 1915 roku, i dyrektorowi Banku Narodowego Republiki Haiti. Drugi dekret z tego samego dnia ograniczał swobodę poruszania się wszystkich mieszkających w kraju Niemców i przewidywał internowanie tych, którzy nie podporządkują się przepisom albo dopuszczą się wrogich aktów wobec Haiti lub jego sojuszników.

Haiti nie miało armii, którą mogłoby wysłać do Europy. Jedyną siłą zbrojną była żandarmeria dowodzona przez amerykańskich oficerów. Minister spraw zagranicznych Louis Borno twierdził później, że jego resort prowadził rozmowy o wysłaniu na front haitańskiego kontyngentu, gdy rozejm zakończył działania wojenne. Martin powątpiewał jednak, by te rozmowy zaszły daleko, bo w obszernej korespondencji z tamtego okresu nie znalazł o nich żadnej innej wzmianki.

Wojna w cieniu okupacji

Dla większości Haitańczyków wojna w Europie była odległa, a okupacja bardzo bliska. Amerykanie wskrzesili zapisany w dawnym kodeksie wiejskim obowiązek nieodpłatnej pracy przy budowie dróg (corvée), a żandarmi spędzali chłopów do robót przymusowych, co budziło na wsi rosnący gniew. Jesienią 1918 roku na czele chłopskiego powstania kakos przeciw okupantom stanął były oficer Charlemagne Péralte. Walki trwały do 1920 roku i według szacunków kosztowały życie około dwóch tysięcy powstańców, a sam Péralte zginął z rąk marines jesienią 1919 roku.

Udział w wojnie zapewnił jednak Haiti miejsce wśród zwycięzców. Jego poseł w Paryżu Tertullien Guilbaud podpisał w czerwcu 1919 roku traktat wersalski, a w 1920 roku Haiti zostało członkiem Ligi Narodów, z której wystąpiło dopiero w 1942 roku. Okupacja amerykańska trwała aż do 1934 roku. W Ameryce Łacińskiej wojnę Niemcom wypowiedziały wcześniej Kuba, Panama, Brazylia, Gwatemala, Nikaragua i Kostaryka. Haiti było siódme, a niespełna tydzień później dołączył do nich jeszcze Honduras.