TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Internowanie Floty Pełnomorskiej

Kategoria:
Wojsko
Front:
Wojna na morzu
Data:
21 listopada 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Grand Fleet, Kaiserliche Marine, David Beatty, Royal Navy

W nocy na 21 listopada 1918 roku z zatoki Firth of Forth wyszła na Morze Północne cała brytyjska Grand Fleet razem z okrętami amerykańskimi i francuskimi. Nie płynęła do bitwy. Miała przyjąć kapitulację niemieckiej Floty Pełnomorskiej, której przez cztery lata wojny nie zdołała zniszczyć. Około ósmej na horyzoncie pojawiły się niemieckie okręty: 9 pancerników, 5 krążowników liniowych, 7 lekkich krążowników i 49 niszczycieli, płynących pod dowództwem kontradmirała Ludwiga von Reutera. Przed południem wszystkie stały na kotwicach w Firth of Forth jako okręty internowane. Był to koniec floty, którą cesarz Wilhelm II i admirał Alfred von Tirpitz budowali przez dwadzieścia lat, by rzucić wyzwanie Wielkiej Brytanii na morzu.

Warunki rozejmu

Rozejm z Compiègne nakazywał Niemcom w ciągu siedmiu dni rozbroić i oddać do internowania 10 pancerników, 6 krążowników liniowych, 8 lekkich krążowników i 50 najnowszych niszczycieli. Miały trafić do portu neutralnego, a jeśli takiego nie będzie, do portu alianckiego. Amerykanie woleli port neutralny, ale Norwegia i Hiszpania odmówiły, więc alianci przyjęli propozycję brytyjskiego admirała Rosslyna Wemyssa, by okręty pilnować w głównej bazie Grand Fleet, w Scapa Flow na Orkadach. Szczegóły dowódca Grand Fleet admirał David Beatty ustalił 15–16 listopada z niemieckim wysłannikiem, kontradmirałem Hugonem Meurerem. Dzień przed spotkaniem na morzu w Harwich poddały się pierwsze okręty podwodne.

Dowódca Floty Pełnomorskiej admirał Franz von Hipper odmówił osobistego prowadzenia floty do internowania, więc 18 listopada zadanie przyjął na jego prośbę Reuter, dotąd dowódca I Grupy Rozpoznawczej, czyli zespołu krążowników liniowych. Nie było to proste, bo od buntu w Kilonii na okrętach rządziły rady marynarzy, a wielu oficerów straciło posłuch. Okręty rozbrojono i zdjęto z nich amunicję. Według niemieckich relacji rada marynarzy wywalczyła tylko tyle, że okręty wyszły z małymi czerwonymi proporcami, które na pełnym morzu zwinięto. 19 listopada okręty wyszły z redy Schillig pod Wilhelmshaven. Pancernik König i lekki krążownik Dresden nie były gotowe do drogi i zostały w kraju. W czasie rejsu przez Zatokę Helgolandzką niszczyciel V30 wszedł na minę i zatonął, według niemieckich danych zginęło dwóch marynarzy.

Spotkanie na morzu

Grand Fleet wyszła z Firth of Forth kwadrans po drugiej w nocy. Za zaporami sieciowymi uformowała się w dwie ogromne kolumny, złożone z trzynastu eskadr. Według amerykańskiego historyka Roberta Massiego liczyła ponad 370 okrętów, wliczając okręty amerykańskie i francuskie. Amerykanów reprezentowała 6 Eskadra Pancerników, Francuzów krążownik pancerny i dwa niszczyciele. Rozkazy Beatty’ego nakazywały zakładać pełną gotowość do walki, bo nikt nie miał pewności, że Niemcy nie spróbują w ostatniej chwili podstępu.

Niemieckie okręty dostrzeżono wkrótce po ósmej, około 40 mil morskich na wschód od wyspy Isle of May, która leży u wejścia do zatoki. Prowadził je brytyjski lekki krążownik Cardiff. O 9.30 Cardiff wprowadził niemiecką kolumnę między dwie linie Grand Fleet, a Beatty zawrócił całą flotę o 180 stopni, by odprowadzić Niemców do zatoki. Dzień był pogodny, ale mglisty, i okręty szły powoli. Bez żadnego zakłócenia niemieckie okręty stanęły około południa na kotwicach w kilku liniach pośrodku zatoki, między zatokami Kirkcaldy i Aberlady, a niszczyciele bliżej południowego brzegu.

Gdy ostatni z nich rzucił kotwicę, Beatty nadał sygnał: niemiecka bandera ma zostać opuszczona o zachodzie słońca i nie wolno jej podnieść bez pozwolenia. Kiedy jego flagowy pancernik Queen Elizabeth mijał okręty Grand Fleet w drodze na kotwicowisko, załogi głośno go wiwatowały. Po południu na flagowy pancernik Reutera Friedrich der Grosse wszedł komodor Michael Hodges i oznajmił mu, że Beatty nie zamierza go przyjąć, a okręty zostaną internowane w Scapa Flow. Reuter zaprotestował przeciw rozkazowi o banderze, ale usłyszał, że komodor nie ma prawa go zmienić. Następnego dnia Brytyjczycy sprawdzili niemieckie okręty i stwierdzili, że są całkowicie rozbrojone.

Do Scapa Flow

Brytyjska historia oficjalna, pisana przez Henry’ego Newbolta, zauważa, że Beatty i Tyrwhitt traktowali całą operację jako sprawę administracyjną, niewartą opisu, ale prasa opisała ją najbardziej podniosłym językiem, na jaki było ją stać, a sam Newbolt uznał kapitulację za wydarzenie, które ma w historii niewiele odpowiedników. Wielka flota, która nie została pokonana w otwartej bitwie, poddała się bez jednego strzału, rozbita od środka przez rewolucję i klęskę na lądzie.

Od 22 listopada niemieckie okręty płynęły grupami do Scapa Flow. Ostatnie dotarły tam 27 listopada. Niszczyciele stanęły w cieśninie Gutter Sound, a duże okręty na zachód i północ od wysepki Cava. 6 grudnia dołączyły König, Dresden i niszczyciel, który zastąpił V30, a w styczniu 1919 roku pancernik Baden, wydany zamiast nieukończonego krążownika liniowego Mackensen. Z około 20 tysięcy marynarzy, którzy przyprowadzili okręty, w grudniu odesłano do Niemiec większość. Na okrętach zostało niecałe pięć tysięcy ludzi, bez prawa zejścia na ląd. Ich los miała rozstrzygnąć konferencja pokojowa. 21 czerwca 1919 roku, gdy alianci mieli przejąć okręty na mocy traktatu wersalskiego, Reuter rozkazał je zatopić.