Koniec bitwy nad Narwią i Biebrzą
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 26 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa nad Narwią i Biebrzą
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Królestwo Polskie, wielki odwrót 1915
26 lipca 1915 roku rosyjskie wojska spróbowały zepchnąć z powrotem za Narew niemieckie dywizje, które dwa dni wcześniej przeprawiły się przez rzekę pod Pułtuskiem i Różanem. Natarcie objęło front od okolic Nowogieorgijewska po wsie na wschód od Różana. Do wieczora Niemcy je odparli i utrzymali przyczółki. Brytyjska chronologia wojny zamyka tym dniem bitwę nad Narwią i Bobrem, czyli Biebrzą. Walki nad Narwią trwały jednak jeszcze ponad tydzień.
Rosyjskie kontrnatarcie
Naczelny dowódca Frontu Północno-Zachodniego, generał Michaił Aleksiejew, wydał już 24 lipca dyrektywę o ogólnym odwrocie spod Warszawy. Rosyjska 1 Armia miała jednak jak najdłużej powstrzymywać Niemców nad Narwią, by armie stojące za Wisłą mogły bezpiecznie się wycofać. Jej dowódca, generał Aleksandr Litwinow, nakazał na rano 26 lipca natarcie na całym froncie i poprosił o wsparcie sąsiednią 12 Armię. Według Encyclopaedii Britannica z 1922 roku do ataku ruszyło 16–18 rosyjskich dywizji, a ich artyleria, której dotąd brakowało pocisków, prowadziła silny ogień z oszczędzanych wcześniej zapasów.
Uderzenie trafiło w chwili, gdy grupa armijna generała Maxa von Gallwitza sama szykowała się do natarcia na linię Wyszków–Ostrów. Na południe od Pułtuska, na drodze do Wyszkowa, Rosjanie tylko na chwilę wdarli się w niemiecką linię pod Pniewem. Na zachodnim skrzydle, między Pułtuskiem a Nasielskiem, gdzie stały tylko oddziały landwehry, natarcie dywizji syberyjskich i turkiestańskich zatrzymano po groźnym kryzysie. Najciężej było w lasach na wschód od Różana. Kilka rosyjskich dywizji zebranych na zachód od Goworowa zepchnęło tam Niemców niemal do mostów na Narwi. Według brytyjskiego opisu sytuację uratowały oddziały 83 Dywizji, które przypadkiem przechodziły przez most pod Sieluniem, by obejść Rosjan pod Kamionką.
Niemiecki komunikat z 27 lipca donosił, że rosyjska ofensywa z linii Goworowo–Wyszków–Serock „całkowicie się załamała”, a do niewoli trafiło ponad 3300 Rosjan. Tymczasem dalej na wschodzie, w okolicy ujścia Szkwy powyżej Ostrołęki, 25 i 26 lipca przez rzekę przeprawiła się także niemiecka 8 Armia. Już 25 lipca niemiecki komunikat ogłosił, że Narew została przekroczona na całym odcinku od Pułtuska po okolice Ostrołęki.
Bilans
W dwa tygodnie wojska Gallwitza przełamały silnie umocnione pozycje pod Przasnyszem, przeszły około 40 kilometrów i sforsowały Narew. Nie osiągnęły jednak tego, czego chciało niemieckie dowództwo. Postęp był powolny, a Rosjanie bronili kolejnych linii tak długo, by ich główne siły zdążyły się cofnąć. Encyclopaedia Britannica z 1922 roku zauważa, że Niemcy potrzebowali dziesięciu dni, by od Przasnysza dojść do szturmu przedmości nad Narwią. Od 13 lipca do 3 sierpnia grupa Gallwitza wzięła około 50 tysięcy jeńców, ale tylko 14 dział, co świadczyło o tym, że Rosjanie w porę wycofywali artylerię.
Dla Rosjan bitwa była kolejną bolesną porażką. Według rosyjskich szacunków sama 1 Armia straciła w walkach pod Przasnyszem w połowie lipca około 40 tysięcy ludzi, a nad Narwią niektóre pułki traciły nawet dwie trzecie stanu. Zyskały jednak kilka cennych dni na ewakuację Warszawy.
Co dalej
26 lipca nie zakończył walk. Encyclopaedia Britannica opisuje następne dni jako osobną bitwę nad Orzem, czyli pod Goworowem, trwającą do 3 sierpnia, a rosyjska historiografia liczy operację narwiańską od 23 lipca do 2 sierpnia. Rosjanie kontratakowali na południe od Pułtuska jeszcze do 29 lipca, a Niemcy przez kolejny tydzień z trudem posuwali się przez lasy na wschód od Różana. 3 i 4 sierpnia Rosjanie opuścili Ostrołękę, 5 sierpnia do Warszawy weszły wojska niemieckiej 9 Armii, a 10 sierpnia 8 Armia zajęła Łomżę. Gallwitz nie zdołał jednak przeciąć dróg odwrotu armii rosyjskich spod Warszawy, które wycofały się na wschód, za Bug.