Koniec bitwy pod Przasnyszem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 27 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Królestwo Polskie
Wieczorem 27 lutego 1915 roku rosyjskie oddziały syberyjskie opanowały Przasnysz. Tego samego dnia dowódca niemieckiej grupy armijnej, generał Max von Gallwitz, nakazał odwrót w stronę granicy Prus Wschodnich. Tak zakończyła się bitwa, która zaczęła się kilka dni wcześniej okrążeniem miasta przez Niemców.
Zdobycz na trzy dni
23 lutego niemieckie dywizje zamknęły pierścień wokół Przasnysza i wdarły się na jego przedmieścia. Rano 24 lutego 1 Dywizja Rezerwowa z korpusu generała Kurta von Morgena zdobyła miasto szturmem. Rosyjska 63 Dywizja Piechoty, która go broniła, została rozbita. Według danych niemieckich do niewoli trafiło około 10 tysięcy żołnierzy, a zwycięzcy zdobyli 36 dział. Zdobycie Przasnysza miało ukoronować sukcesy, jakie Niemcy odnieśli w tych dniach na Mazurach.
Wojska niemieckie były jednak wyczerpane. Od kilku dni szły przez błoto rozmiękłe w odwilży, z trudem ciągnąc za sobą artylerię i zaopatrzenie. Tymczasem rosyjskie dowództwo, zaniepokojone, że Niemcy mogą wyjść nad Narew, przyspieszyło kontrnatarcie. Do walki weszły dwa świeże korpusy syberyjskie: I Korpus nacierał od południa, a II od wschodu, z rejonu Ostrołęki. Od zachodu atakował I Korpus Turkiestański.
Rosyjskie kontrnatarcie
25 lutego Syberyjczycy zepchnęli niemiecką 36 Dywizję Rezerwową i zaczęli zagrażać tyłom korpusu Morgena. Gallwitz polecił mu przejść do obrony. 26 lutego Rosjanie podeszli pod samo miasto, a nocą pierwsze ich oddziały wdarły się na przedmieścia, choć zostały odparte. Niemieckie dowództwo wschodnie, generał Erich Ludendorff i jego współpracownicy, doszło do wniosku, że utrzymanie Przasnysza jest zbyt kosztowne, a siły trzeba oszczędzać na obronę granicy.
27 lutego Gallwitz wydał rozkaz odwrotu. Tego dnia 1 i 4 Syberyjska Dywizja Strzelców wdarły się do miasta z kilku stron. Według rosyjskich opracowań oddziały 1 Dywizji weszły do centrum około godziny 19, przy dźwięku dzwonów, a do niewoli trafiło wielu żołnierzy niemieckich osłaniających odwrót. Niemcy wycofali się na północ, w stronę Chorzel i granicy, nękani przez kozaków.
Bilans
Rosjanie ogłosili wielkie zwycięstwo. Ich komunikaty mówiły o pobiciu dwóch niemieckich korpusów i o kilkunastu tysiącach jeńców, choć liczba ta obejmowała zapewne całe walki na przedpolu Przasnysza. Według polskich opracowań prasa państw Ententy nazywała tę bitwę „Marną frontu wschodniego”. Po klęsce rosyjskiej 10 Armii na Mazurach było to ważne pocieszenie. Niemcy nie zdołali ani wyjść nad Narew, ani trwale opanować linii z Mławy przez Przasnysz.
Rosjanie nie wykorzystali jednak sukcesu. Pościg był powolny, a kawaleria nie dostała wyraźnych zadań, więc Niemcy zdołali oderwać się od przeciwnika i zająć umocnione pozycje przy granicy. Samo miasto, ostrzeliwane i zdobywane dwukrotnie w ciągu kilku dni, zostało w dużej części zniszczone. Walki na tym odcinku miały jeszcze wybuchnąć w marcu.