TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Nalot na Chatham

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
3 września 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
lotnictwo, Niemcy, Wielka Brytania, Royal Navy

W nocy z 3 na 4 września 1917 roku niemieckie bombowce Gotha po raz pierwszy zaatakowały Anglię po zmroku. Ich celem była główna baza Royal Navy nad rzeką Medway w Chatham. Dwie bomby spadły na szklany dach sali ćwiczeń w koszarach marynarki, gdzie w hamakach spało kilkuset marynarzy. Zginęło około 130 z nich. Według brytyjskiego historyka nalotów Iana Castle’a żadne inne trafienie w jeden cel nie spowodowało w Wielkiej Brytanii w czasie tej wojny tylu ofiar.

Pierwsza nocna wyprawa Gothów

Po klęsce dziennego nalotu 22 sierpnia eskadra bombowa Kagohl 3 kapitana Rudolfa Kleinego, stacjonująca pod Gandawą, przeszła krótkie przeszkolenie w lotach nocnych. Dzień wcześniej inna niemiecka jednostka zbombardowała nocą Dover, ale wyprawa na Chatham była pierwszym zaplanowanym nocnym atakiem Gothów. Kleine wezwał ochotników. Wystartowało pięć bombowców, w tym jego własny, jeden po drugim w odstępach kilku minut, bo w ciemności lot w szyku groził zderzeniami. Jedna maszyna zawróciła z powodu awarii silnika.

Około 22.35 dwa samoloty przekroczyły wybrzeże nad Westgate-on-Sea. Jeden zrzucił bomby na pola koło Margate, wybijając tylko szyby, i zawrócił nad morze. Pozostałe bombowce przeleciały nad ujściem Tamizy i wyspą Sheppey. Około 23.10 pierwsze bomby spadły na moczary i ogrody w okolicy Chatham. Kilka minut później, według zegara na wieży, który zatrzymał się o 23.12, trafiona została sala ćwiczeń koszar marynarki.

Śmierć w sali ćwiczeń

Koszary były przepełnione. Duża sala ćwiczeń ze szklanym dachem służyła jako zapasowa sypialnia. Według Western Front Association spało w niej 698 ludzi, według innych relacji co najmniej 700 lub nawet 900. Przyczyną ścisku były między innymi epidemia zapalenia opon mózgowych w koszarach, która zmusiła do rozluźnienia innych sypialni, oraz marynarze, którzy zostali w Chatham po wybuchu na pancerniku Vanguard w lipcu.

Dwie bomby po 50 kilogramów przebiły dach. Wybuchy i deszcz ciężkich odłamków szkła zabiły i okaleczyły śpiących. Akcja ratunkowa trwała kilkanaście godzin. Jones, autor brytyjskiej historii oficjalnej wojny powietrznej, podaje 130 zabitych i 88 rannych marynarzy, Castle 130 zabitych i ponad 90 rannych. Część rannych zmarła później, dlatego inne opracowania mówią o 131 lub nawet 135 ofiarach. Wśród zabitych byli także marynarze rezerwy z Nowej Fundlandii. Inne bomby zniszczyły dom w dzielnicy Luton, gdzie zginęła kobieta, uszkodziły szkołę i domy w Chatham. Zginął też jeszcze jeden marynarz, a kilka osób zostało rannych.

Obrona bez szans

Działa przeciwlotnicze w Chatham nie oddały ani jednego strzału, bo nikt nie dostrzegł bombowców. Tej samej nocy inne bomby spadły bez szkód koło Sheerness. Szesnaście samolotów Royal Flying Corps wzniosło się w powietrze, ale żaden pilot nie zobaczył Gothów. Jasny księżyc na czystym niebie osłabiał nawet światło reflektorów. Brytyjskie raporty mówiły o dziesięciu napastnikach, choć w rzeczywistości nad Anglię doleciały cztery.

Tej nocy wydarzyło się jednak coś, co zmieniło obronę. Major G. W. Murlis-Green, dowódca 44 Dywizjonu, uzyskał zgodę na próbę nocnych lotów na myśliwcach Sopwith Camel, uważanych za zbyt kapryśne do latania po ciemku. On i dwaj jego piloci patrolowali przez czterdzieści minut i bezpiecznie wylądowali. Wkrótce nocnych lotów zaczęli uczyć się inni piloci myśliwców. Już następnej nocy Gothy poleciały na Londyn. W czwartek 6 września 98 marynarzy z sali ćwiczeń pochowano z honorami wojskowymi na cmentarzu Woodlands w sąsiednim Gillingham.