Niemcy lądują na Wyspach Alandzkich
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 5 marca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Szwecja, Finlandia, Morze Bałtyckie
5 marca 1918 roku, po kilkudniowej przeprawie przez lody Bałtyku, niemiecka eskadra kontradmirała Hugo Meurera stanęła przed Eckerö, na zachodnim krańcu Wysp Alandzkich. Na pokładach drednotów „Westfalen” i „Rheinland” (typu Nassau) przypłynął meklemburski 14 Batalion Strzelców majora Augusta Schencka zu Schweinsberga, nieco ponad tysiąc ludzi. Brytyjska chronologia wojny podaje pod 2 marca lądowanie, a pod 3 marca zawiadomienie rządu szwedzkiego o zajęciu wysp, ale według źródeł niemieckich, fińskich i szwedzkich okręty dotarły na miejsce dopiero rano 5 marca, a wyspy przeszły pod kontrolę Niemców w ciągu następnych trzech dni. Formalnie Niemcy przybyli na prośbę fińskiego rządu w Vaasie. W praktyce zajmowali bazę wypadową do interwencji w fińskiej wojnie domowej i nie chcieli, by archipelag zatrzymała Szwecja.
Szwedzi pierwsi
Wyspy Alandzkie, zamieszkane przez ludność szwedzkojęzyczną, leżą u wejścia do Zatoki Botnickiej, niedaleko Sztokholmu. Po wojnie krymskiej traktat paryski zakazał ich fortyfikowania, ale w czasie wojny Rosja za zgodą sojuszników zbudowała tam baterie nadbrzeżne i lotniska. Gdy Finlandia ogłosiła niepodległość, na wyspach stało około dwóch tysięcy zrewoltowanych rosyjskich żołnierzy, a mieszkańcy zbierali podpisy pod prośbą o przyłączenie do Szwecji. W lutym wojna domowa dotarła na archipelag. Z kontynentu przeszedł po lodzie oddział białych z okolic Uusikaupunki, który 17 lutego pobił Rosjan i czerwonych pod Godby. Szwedzki rząd Hjalmara Brantinga wysłał tymczasem okręty, które miały chronić ludność i pośredniczyć między walczącymi. Około 15 lutego na wyspach pojawił się pancernik obrony wybrzeża „Thor”, a 24–25 lutego w Eckerö wylądował batalion pułku gwardii Göta. Białych skłoniono do opuszczenia wysp, a Rosjanie zgodzili się ewakuować. Rząd w Vaasie protestował, bo podejrzewał Szwedów o zamiar aneksji.
Niemiecka odpowiedź
Szwedzka wyprawa przyspieszyła niemieckie plany. Już 13 lutego narada koronna w Bad Homburg postanowiła interweniować w Finlandii, a w Berlinie przedstawiciel fińskiego senatu Edvard Hjelt złożył prośbę o pomoc „w imieniu narodu i państwa fińskiego”. Według fińskich badaczy prośba senatu o zajęcie samych Wysp Alandzkich dotarła do Berlina 22 lutego. Niemcy postanowili najpierw opanować archipelag, by mieć bazę i bezpieczną drogę na zachodnie wybrzeże Finlandii. Cesarz Wilhelm II tłumaczył w depeszy do szwedzkiej królowej, że wymaga tego logistyka wyprawy. Sztokholm, nie mogąc ryzykować wojny, polecił swojemu dowódcy na miejscu nie stawiać oporu.
Eskadra Meurera, licząca z transportowcami, trałowcami, lodołamaczem i statkiem szpitalnym około trzydziestu jednostek, wypłynęła z Gdańska pod koniec lutego. Ciężki lód zmusił ją do porzucenia planu lądowania w Lemland i skierowania się do Eckerö, gdzie stały już szwedzkie okręty. Niemieckie i szwedzkie źródła różnią się co do tego, kiedy wojsko zeszło na ląd: według jednych zaczęło się to 5 marca, według innych dopiero 7 marca, po rozmowach ze Szwedami. Strony uzgodniły podział wysp. Mały szwedzki oddział pozostał w Maarianhaminie, a resztę archipelagu zajęli Niemcy. Wciągnięcie niemieckiej bandery wojennej na budynku urzędu celnego w Eckerö wywołało w Szwecji falę oburzenia.
Co dalej
Niemcy wzięli do niewoli od tysiąca do 1200 Rosjan, których wywieźli do Lipawy. 9 marca na minie pod Eckerö zatonął niemiecki lodołamacz „Hindenburg”. Szwedzi zaczęli wycofywać się w połowie marca, choć ostatni żołnierze opuścili wyspy dopiero późną wiosną. Z powodu lodów Niemcy zrezygnowali z lądowania na zachodnim wybrzeżu Finlandii i na początku kwietnia ich Dywizja Bałtycka pod dowództwem generała Rüdigera von der Goltza wylądowała w Hanko. Sprawa przynależności wysp, o które spierały się Finlandia i Szwecja, wróciła po wojnie. W 1921 roku Liga Narodów przyznała je Finlandii, z gwarancją autonomii i demilitaryzacji.