TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy ponownie zajmują Craonne

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
27 maja 1918
Autor:
Natalia
Bitwa:
Trzecia bitwa nad Aisne
Tagi:
Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Francja

27 maja 1918 roku, w pierwszych godzinach trzeciej bitwy nad Aisne, wojska niemieckie zdobyły ruiny Craonne i górujący nad nimi płaskowyż Californie na wschodnim krańcu grzbietu Chemin des Dames. Według niemieckiej monografii bitwy, którą streszcza brytyjska historia oficjalna, wieś padła już około 5.10 rano, półtorej godziny po rozpoczęciu szturmu. Było to miejsce o wyjątkowej wymowie. Niemcy zajęli Craonne we wrześniu 1914 roku i trzymali je przez ponad dwa i pół roku, a Francuzi odbili jego ruiny 4 maja 1917 roku, w jednym z ostatnich natarć ofensywy Nivelle’a, za cenę ciężkich strat. Teraz sprzymierzeni stracili je w ciągu jednego ranka.

Tym razem Craonne nie broniła jednak armia francuska. Od początku maja 1918 roku odcinek od płaskowyżu Californie na wschód, ku Berry-au-Bac i Reims, trzymał brytyjski IX Korpus, przysłany nad Aisne na odpoczynek po ciężkich walkach marcowych i kwietniowych. Płaskowyżu, który Niemcy nazywali Winterbergiem, bo z daleka jego białe wapienne zbocza wyglądały jak pokryte śniegiem, bronili żołnierze 150 Brygady z 50 Dywizji (Northumbrian), głównie z pułków East Yorkshire i Green Howards. W ruinach Craonne kwaterował dowódca 5 batalionu Green Howards, podpułkownik J. A. R. Thomson. Na wąskim, rozkopanym pociskami szczycie trzeba było zmieścić trzy linie okopów w pasie głębokim na niecałe pół kilometra, a francuski plan obrony kazał trzymać się ich za wszelką cenę.

Niemcy uważali płaskowyż za klucz do całej pozycji Chemin des Dames i rzucili na niego trzy pułki 28 Dywizji. Po dwóch godzinach i czterdziestu minutach ostrzału, w którym zbocza i szczyt zasypano pociskami gazowymi i burzącymi, a wejścia do schronów i tuneli zostały zawalone, piechota ominęła najbardziej strome, północne zbocze. Uderzyła na północno-wschodni narożnik płaskowyżu i na leżącą u jego stóp wieś Chevreux, a około 4.30 zaczęła wspinać się na wschodnie zbocze. Niemieccy żołnierze wspominali, że zasieki były rozpięte między wszystkimi drzewami, a ostatnie metry pokonywali na czworakach. Jednocześnie oddziały, które przełamały francuską 22 Dywizję na zachód od płaskowyżu, zaszły obrońców z drugiej strony. W samym Craonne pomogły Niemcom moździerze okopowe, których pociski wysadziły w powietrze skład granatów. Z dwóch batalionów na płaskowyżu ocalały tylko małe grupki.

Około 6 rano Thomson zobaczył Niemców na południowym skraju płaskowyżu. Ze swoim sztabem i kompanią odwodową poprowadził kontratak pod górę, ale zbocze było strome, a ogień zbyt silny. Natarcie się załamało, a Thomson zginął. Kompania odwodowego 4 batalionu Green Howards spod La Hutte, około półtora kilometra na południe od Craonne, próbowała przyjść z pomocą, ale zmiótł ją ostrzał. Resztki batalionu, atakowane z obu stron i od tyłu, cofnęły się do sąsiedniej wsi Craonnelle i broniły się w jej ruinach, aż do 8 prawie wszyscy zginęli albo dostali się do niewoli. Dowódca brygady, generał Hubert Rees, został schwytany, gdy próbował przedostać się przez Aisne. Około 8 rano 150 Brygada przestała istnieć.

Craonne pozostało w rękach niemieckich do jesieni. Francuski 320 Pułk Piechoty odzyskał ruiny 14 października 1918 roku, w czasie ofensywy, która zepchnęła Niemców z Chemin des Dames na dobre. Wieś była tak zniszczona, że po wojnie odbudowano ją niżej, u stóp wzgórza, a na miejscu dawnego Craonne zostało arboretum, w którym do dziś widać leje po pociskach.