Niemcy zajmują Helsinki
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 13 kwietnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Finlandia, Morze Bałtyckie
13 kwietnia 1918 roku o drugiej po południu na wieży kościoła w robotniczej dzielnicy Kallio zawisło białe prześcieradło. Do wpół do siódmej wieczorem broń złożyli ostatni czerwonogwardziści w Helsinkach. Fińską stolicę, od końca stycznia w rękach czerwonych, zdobyła niemiecka Dywizja Bałtycka generała majora Rüdigera von der Goltza, która dziesięć dni wcześniej wylądowała w Hanko. Brytyjska chronologia wojny podaje zdobycie Helsinek pod 13 kwietnia, z adnotacją „12–14 kwietnia”: walki w mieście toczyły się 12 i 13 kwietnia, a 14 kwietnia Niemcy urządzili defiladę zwycięstwa. Tego samego 13 kwietnia, według brytyjskiej chronologii, fiński rząd ogłosił, że wszystkie niemieckie wojska, które wylądowały w Finlandii, przybyły na jego prośbę.
Marsz na stolicę
Czerwoni nie mieli czym bronić Helsinek. Po upadku Tampere i lądowaniu Niemców rewolucyjny rząd, Ludowa Delegacja Kullervo Mannera, i sztab Czerwonej Gwardii uciekli 9 kwietnia do Wyborga. Obronę stolicy zostawiono komendantowi milicji Edvardowi Nyqvistowi i kilku tysiącom słabo uzbrojonych rezerwistów. Według fińskich badaczy do walki stanęło najwyżej 2 tysiące czerwonogwardzistów. Nyqvist i umiarkowani socjaldemokraci chcieli się poddać, a szwedzki attaché wojskowy kapitan Sigurd af Ekström pośredniczył w rozmowach z Niemcami. Manner zakazał jednak kapitulacji, a 11 kwietnia zebrani w gmachu senatu czerwonogwardziści, porwani przemową przybyłego z Wyborga komisarza ludowego Anttiego Kiviranty, postanowili walczyć. Kiviranta zapewniał, że od Hanko idzie tylko 400 białych. Twierdza Suomenlinna nie zagrażała już Niemcom, bo zwolennicy białych potajemnie wymontowali zamki z jej dział. Rosyjska flota, zgodnie z umową zawartą w Hanko, zaczęła opuszczać port, a brytyjscy marynarze zatopili swoje okręty podwodne, by nie wpadły w ręce Niemców.
Walki w mieście
11 kwietnia Niemcy zajęli porzucone przez czerwonych umocnienia w Espoo. Rano 12 kwietnia, po odrzuceniu ostatniego wezwania do kapitulacji, ruszyli do miasta główną drogą od zachodu, dzisiejszą aleją Mannerheima, i od północy przez Pasilę. Część sił przecięła pod Tikkurilą główną linię kolejową na północ. Czerwoni bronili się na skałach Tilkka, w koszarach i w kamienicach, ale ulica po ulicy ustępowali. Mieszkańcy, w tym zwolennicy białych, którzy przynosili Niemcom kwiaty, kawę i kanapki, oglądali walki z bliska, a sklepy i kawiarnie były otwarte. Wieczorem około czterystu niemieckich marynarzy wylądowało na półwyspie Katajanokka. 13 kwietnia rano okręty zaczęły ostrzeliwać ostatnie punkty oporu, a o siódmej poddał się sztab czerwonych w gmachu Smolna. Robotnicze dzielnice na północ od Długiego Mostu, ostrzeliwane przez niemiecką artylerię, skapitulowały po południu. Działająca w podziemiu biała gwardia Helsinek, około dwóch tysięcy ludzi, odegrała w walkach niewielką rolę.
Zginęło 54 Niemców i około czterystu czerwonych, w tym od dwudziestu do pięćdziesięciu rozstrzelanych jeńców, oraz około dwudziestu cywilów. Poddało się od czterech do ponad sześciu tysięcy czerwonych, według różnych opracowań, choć tylko część z nich była uzbrojonymi czerwonogwardzistami. Jeńców zamknięto w obozie na Suomenlinnie. Fińscy historycy podkreślają, że w Helsinkach nie było masowych egzekucji takich jak w Tampere, a Niemcy próbowali nawet hamować zapał białych do rozstrzeliwania pojmanych.
Defilada
14 kwietnia von der Goltz przejechał samochodem na czele defilady przez centrum miasta na plac Senacki. Jechali z nim gubernator Bruno Jalander i burmistrz Johannes von Haartman, a generała powitał senator Onni Talas. Mimo kapitulacji z okien wciąż strzelali pojedynczy snajperzy, a łódź admirała Hugo Meurera musiała zawrócić pod ogniem i dowódca eskadry nie dotarł na uroczystość. Biali przyjęli to wszystko z mieszanymi uczuciami. Generał Carl Gustaf Mannerheim sprzeciwiał się niemieckiemu atakowi na stolicę, bo chciał zdobyć ją sam, a własną defiladę zwycięstwa urządził w Helsinkach dopiero 16 maja.
Oświadczenie rządu z 13 kwietnia powtarzało linię, którą biały senat Pehra Evinda Svinhufvuda prezentował od lutego: Niemcy nie byli najeźdźcami, lecz sojusznikami wezwanymi przez prawowitą władzę. Z wojskowego punktu widzenia zdobycie Helsinek niewiele już zmieniało, bo wojnę rozstrzygnęło Tampere. Politycznie znaczyło jednak wiele: von der Goltz, który zamieszkał w dawnej kwaterze rosyjskiego generała-gubernatora, stał się w stolicy najważniejszą osobą, a Finlandia na pół roku znalazła się w orbicie Niemiec.