TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Początek bitwy pod Bailleul

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
13 kwietnia 1918
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Bailleul
Tagi:
Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Erich Ludendorff

13 kwietnia 1918 roku, w piątym dniu bitwy nad Lys, niemiecka ofensywa we Flandrii uderzyła z całą siłą w lewe skrzydło brytyjskiego frontu, na niskie wzgórza między Bailleul a Neuve-Église (Nieuwkerke). Bronił ich IX Korpus generała Alexandra Hamilton-Gordona z 2 Armii generała Herberta Plumera, złożony w dużej części z brygad, które walczyły bez przerwy od 9 kwietnia, a niektóre jeszcze w marcu nad Sommą. Przeciw nim nacierało sześć dywizji II Korpusu Bawarskiego, w tym świeży Korpus Alpejski, i kilka dywizji niemieckiej 4 Armii. Przez cały dzień Brytyjczycy odpierali ataki, ale wieczorem, gdy Niemcy wdarli się do Neuve-Église i zaczęli obchodzić ich lewe skrzydło, opuścili wysunięty łuk przed Bailleul i cofnęli się na grzbiet Ravelsberg. Tak zaczęła się bitwa, którą brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała później bitwą pod Bailleul.

Wzgórza nad Lys

Po czterech dniach ofensywy, nazwanej przez Niemców operacją Georgette, front brytyjski we Flandrii wyginał się w wielki worek, szeroki na około 20 kilometrów i głęboki na kilkanaście. 9 kwietnia niemiecka 6 Armia przełamała front Korpusu Portugalskiego, następnego dnia 4 Armia zdobyła Messines, a 11 kwietnia Brytyjczycy oddali Armentières i Merville. 12 kwietnia Niemcy ruszyli na Hazebrouck, ważny węzeł kolejowy na tyłach brytyjskich, a feldmarszałek Douglas Haig wezwał w tych dniach swoich żołnierzy do walki „plecami do muru”.

Na północnym skrzydle worka front biegł teraz u podnóża wzgórz, które zamykają od północy płaską i podmokłą dolinę Lys. Kończą się one od południa pagórkami, na których leżą Meteren, Bailleul, Ravelsberg, Crucifix Corner i Neuve-Église. Bailleul, miasto liczące przed wojną ponad 13 tysięcy mieszkańców, od października 1914 roku było jednym z najważniejszych brytyjskich ośrodków na tyłach frontu pod Ypres, pełnym sztabów, magazynów i szpitali. Za nim wznosiło się pasmo flandryjskich wzgórz, od Mont des Cats po Kemmelberg. Kto je zdobył, panował nad całą równiną aż po Ypres i mógł zagrozić tyłom wojsk brytyjskich w łuku Ypres.

Front IX Korpusu, długi na ponad 20 kilometrów i zwrócony na południe, miał w centrum, między Bailleul a Neuve-Église, duży wygięty łuk. Bronił go generał Cecil Nicholson z 34 Dywizji, mając pod rozkazami pięć zmęczonych brygad z różnych dywizji, w tym 88 Brygadę generała Bernarda Freyberga z batalionem nowofundlandzkim. Na prawo od nich 19 Brygada 33 Dywizji osłaniała Meteren, a na lewo, pod Neuve-Église, stały brygady 25 Dywizji. Według brytyjskiego wywiadu tego dnia na front zachodni dotarły kolejne niemieckie dywizje z Rosji, a cały worek atakowały w pierwszej linii 23 dywizje niemieckie, za którymi stało 9 kolejnych. Naprzeciw nich było 14 dywizji brytyjskich, z których cztery były już tylko szkieletami.

Pomyłka na styku armii

Dzień był zimny i szary, a rano nad rzekami i kanałami wisiała gęsta mgła. Nisko zawieszone chmury prawie uniemożliwiły loty, więc brytyjska piechota nie miała wsparcia z powietrza, ale i niemieckie samoloty prawie się nie pokazywały. Niemcy mieli za to kłopot z artylerią. Przez rozmokłą, zrytą lejami ziemię ciężkie działa i amunicja docierały na front z trudem. Część baterii polowych podciągnięto pod osłoną żywopłotów nawet na 250 metrów od brytyjskich linii, ale wiele niemieckich ataków brytyjska artyleria rozbiła, zanim na dobre się zaczęły.

Natarcie na Bailleul miało być wspólnym dziełem dwóch armii. Korpus Alpejski i 117 Dywizja z 6 Armii miały wziąć miasto w kleszcze, obchodząc je z obu stron, a X Korpus Rezerwowy z 4 Armii uderzyć na wzgórza na zachód od Neuve-Église. Według dziennika 4 Armii zawiodła współpraca sztabów na styku armii. II Korpus Bawarski ruszył o 6.30, pół godziny przed sąsiadem, a jego prawa dywizja, 117, nacierała niemal prostopadle do kierunku natarcia sąsiedniej 214 Dywizji. Wpadła pod ogień artylerii tej dywizji i pod brytyjskie karabiny maszynowe, zatrzymała się „bardzo wstrząśnięta”, a Bawarczycy odłożyli natarcie do popołudnia. Gdy o 7.00 ruszyła 214 Dywizja, nie wiedząc, co się stało u sąsiadów, dotarła na wzgórza na zachód od Neuve-Église, ale ostrzelana z odsłoniętej flanki i kontratakowana, została odrzucona prawie na pozycje wyjściowe. Resztę dnia, jak zapisano w dzienniku, wypełniła „zjadliwa dyskusja” między sztabami obu armii, a z kwatery głównej padło kilka uszczypliwych uwag generała Ericha Ludendorffa.

Neuve-Église

Najcięższe walki toczyły się o Neuve-Église, wieś na wzgórzu, przez którą biegły cztery dobre drogi. O 5 rano, jeszcze we mgle i bez przygotowania artyleryjskiego, Niemcy zebrali się tuż przed 75 Brygadą i zepchnęli ją na północ. Przez lukę wlała się niemiecka 214 Dywizja. Jedna jej część skręciła na skrzydło wojsk Nicholsona, druga uderzyła na tyły 100 Brygady na południowy wschód od wsi, a trzecia wdarła się do samej Neuve-Église. Tam saperzy z 49 Dywizji i odwodowa kompania 2 Batalionu pułku Worcestershire kontratakiem wyrzucili Niemców ze wsi, a żołnierze batalionu Hallamshire pułku York i Lancaster, którzy odwrócili przedpiersia okopów, wzięli pięćdziesięciu jeńców, w tym dowódcę batalionu. Szkoci z 9 Batalionu Lekkiej Piechoty Górskiej (Glasgow) utrzymali się do wieczora, a potem rozciągnęli cienką linię w poprzek drogi z Bailleul do Neuve-Église. Rozproszone grupki z 100 Brygady broniły się na własną rękę, a ostatni ocaleni wrócili do swoich dopiero 15 kwietnia.

Wysunięte kompanie 2/Worcestershire trzymały się do 18.00, choć Niemcy byli już na ich tyłach. Wtedy dowódca kazał się cofać. Sztab batalionu z połową kompanii zamknął się w merostwie w środku wsi i przygotował je do obrony, a Niemcy wkrótce je otoczyli. Wieczorem do wsi weszły świeże siły niemieckie, w tym 11 Bawarska Dywizja, którą przysłano z rozkazem, jak wynika z przechwyconej depeszy, by „szybko zdobyć” wzgórza na wschód od Bailleul. Przed świtem Niemcy zajmowali już większą część Neuve-Église, a na zachód od wsi, w miejscu, gdzie rano stała 75 Brygada, ziała luka szeroka na prawie dwa kilometry. Zamykała ją 71 Brygada 6 Dywizji, przywieziona po południu autobusami spod Ypres.

Około północy generał Hamilton-Gordon naradzał się z dowódcami dywizji. Generał George Jeffreys z 19 Dywizji, która tego dnia prawie nie była atakowana, nalegał, by odbić wieś, i oferował do kontrataku batalion. Dowódca korpusu uznał jednak, że dalsza walka o Neuve-Église kosztowałaby więcej, niż była warta, i o 2.40 w nocy wydał warunkowy rozkaz: jeśli wsi nie da się utrzymać, oddziały mają się cofać, walcząc, na linię od Ravelsbergu przez Crucifix Corner w stronę Spanbroekmolen.

Odwrót z łuku przed Bailleul

Pod Bailleul brygady Nicholsona miały dzień lepszy, niż ktokolwiek się spodziewał. Broniły się na zboczach pagórków, skąd artyleria widziała całą równinę, a rowy dawały osłonę przed ogniem niemieckich dział polowych. Poranne ataki odparto w pół godziny. O 15.30 Niemcy ruszyli do ogólnego natarcia i ponieśli ciężkie straty od karabinów maszynowych i karabinów, przechodząc przez pola między żywopłotami. Mimo to dwie brygady na prawym skrzydle cofnęły się o 200–500 metrów, a lewe skrzydło o ponad kilometr. Posiłki dla tego skrzydła, niespełna dwustu ludzi, zginęły prawie co do jednego, a batalion nowofundlandzki zatrzymał Niemców ogniem, gdy byli zaledwie dwadzieścia kilka metrów od jego okopów. Tymczasem przeciwnik coraz głębiej obchodził lewe skrzydło od strony Neuve-Église, aż część 102 Brygady broniła się frontem na północ, do tyłu.

Nicholson kazał o 21.20 trwać na miejscu, ale dowódcy brygad, którzy po południu porozumieli się między sobą, uważali, że pięć słabych brygad nie wytrzyma naporu co najmniej czterech dywizji. Za zgodą dowódcy korpusu 34 Dywizja zarządziła natychmiastowy odwrót na przygotowaną wcześniej linię od południowych przedmieść Bailleul przez Mont de Lille i Ravelsberg po Crucifix Corner. Niemcy byli tak wykrwawieni, że nie przeszkodzili. Do świtu wszystkie brygady stały na nowych pozycjach. Nie obyło się bez straty: pocisk trafił w piwnicę, w której mieścił się sztab, i zabił generała R. C. Gore’a, dowódcę 101 Brygady, a 102 Brygada była tak przerzedzona, że wycofano ją z linii. Za nowym frontem zebrały się posiłki: dwie brygady 59 Dywizji, przywiezione spod Ypres do Locre, i pierwszy pułk francuskiej 133 Dywizji, który wieczorem dotarł do Flêtre na zachód od Meteren.

Wieczór w sztabach

Wieczorem Haig kazał sprawdzić, czy 2 Armia przygotowuje się do obrony pasma wzgórz od Mont des Cats po Kemmel, które miało osłaniać flankę wojsk w łuku Ypres. Szef jego sztabu przekonywał Plumera przez telefon, że trzeba skrócić front i wycofać się z łuku, bo armia nie dostanie już nowych dywizji brytyjskich. Plumer zgodził się z wielką niechęcią na odwrót na linię od Kemmel do grzbietu Pilckem, ale ponieważ on i dowódcy korpusów w łuku byli pewni, że utrzymają swoje pozycje, nie wydał jeszcze rozkazów. Artylerzyści zaczęli tymczasem wywozić amunicję z wysuniętych składów. Generał Henry Horne, dowódca 1 Armii, ogłosił rozkaz dzienny, w którym wyrażał pewność, że w chwili, gdy „ważą się losy Imperium”, każdy zrobi wszystko, co w jego mocy.

Noc była spokojna, zbyt mglista i ciemna na nalot, i wielu żołnierzy po raz pierwszy od pięciu nocy mogło się przespać. Niemcy także byli rozczarowani. Oficer Korpusu Alpejskiego pisał po wojnie do brytyjskiego oficera: „Dla nas 13 kwietnia 1918 roku był zawodem. Przywykliśmy do tego, że wszędzie osiągamy cel, w Serbii, pod Verdun, w Rumunii i we Włoszech. Pierwszy raz tego 13 kwietnia zdobyliśmy zaledwie kilkaset metrów terenu. Myślę, że mogę powiedzieć, iż obrońcy na froncie brytyjskim w kwietniu 1918 roku byli najlepszymi żołnierzami z wielu, z którymi krzyżowaliśmy broń przez cztery i ćwierć roku wojny”. Rano, jak wiedzieli Brytyjczycy z zeznań jeńców, Niemcy mieli ponowić natarcie na Meteren, Bailleul i Neuve-Église.