TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy zajmują Armentières i Merville

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
11 kwietnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Estaires
Tagi:
Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, broń chemiczna

11 kwietnia 1918 roku, trzeciego dnia niemieckiej ofensywy we Flandrii, w ręce Niemców przeszły dwa miasta nad rzeką Lys, które od jesieni 1914 roku leżały tuż za brytyjskim frontem. Oddziały niemieckie zajęły bez walki Armentières, opuszczone poprzedniego dnia przez brytyjską 34 Dywizję, a wieczorem wdarły się do Merville, kilkanaście kilometrów dalej w górę rzeki. Od 9 kwietnia, gdy 6 Armia generała Ferdinanda von Quasta rozbiła Portugalczyków pod Neuve-Chapelle, Niemcy przekroczyli Lys pod Bac-Saint-Maur i w Estaires, a 10 kwietnia na północ od Armentières natarła 4 Armia i zdobyła Messines. Teraz z wyłomu nad Lys szli już w stronę Hazebrouck, kluczowego węzła kolejowego na tyłach brytyjskiej 2 Armii.

Armentières, miasto włókiennicze, było w brytyjskich rękach od czasu, gdy III Korpus wkroczył do niego w październiku 1914 roku. Przez trzy i pół roku leżało kilka kilometrów od linii frontu i było dobrze znane brytyjskim żołnierzom. Już przed ofensywą Niemcy przygotowali jego upadek: w nocy z 7 na 8 kwietnia wystrzelili na miasto według brytyjskich szacunków 30–40 tysięcy pocisków z gazem, w dużej części z iperytem, a 34 Dywizja miała ponad 900 zatrutych. Niemiecki plan zakładał, że miasta nie trzeba będzie szturmować: miało zostać odcięte uderzeniami z obu stron. Tak też się stało. Gdy 9 i 10 kwietnia Niemcy przeszli Lys na południe od Armentières, a 4 Armia wdarła się w front na północ od niego, rano 10 kwietnia dowództwo brytyjskiej 1 Armii nakazało ewakuację. Po południu i wieczorem bataliony 34 Dywizji wycofały się przez zrujnowane ulice na północny brzeg rzeki. Most kolejowy był już zniszczony, więc ostatnie oddziały przeszły po moście drogowym, w ciemności brane przez Niemców za własne wojsko.

Komunikat niemieckiego naczelnego dowództwa z 11 kwietnia ogłosił, że Armentières padło, a otoczona brytyjska załoga, „50 oficerów i ponad 3000 żołnierzy”, po dzielnej obronie złożyła broń. Niemieckie opracowania mówiły nawet o 40 zdobytych działach. Brytyjska historia oficjalna stanowczo temu przeczy: miasta nie zdobyto, tylko je ewakuowano, do niewoli trafiła garstka ludzi, a artyleria wycofała się, tracąc dwie haubice zniszczone wcześniej ogniem. Historyk James Edmonds uznał niemiecki komunikat za dowód rozczarowania Ludendorffa przebiegiem natarcia. Wycofana z miasta 34 Dywizja, wraz z dołączonymi do niej brygadami, broniła się przez cały 11 kwietnia w wąskim klinie pod Nieppe, a w nocy cofnęła się na linię pod stacją kolejową w Steenwerck.

Na zachodnim skrzydle wyłomu walki były cięższe. Niemcy ruszyli już o 4.30 rano, znów w porannej mgle. Na południe od Lys wyczerpana 51 Dywizja (Highland), której bataliony rozpadały się na łańcuchy małych grup, cofnęła się o ponad 2 km, aż jej lewe skrzydło oparło się o Merville. Na północnym brzegu rzeki brytyjska 50 Dywizja, po prawie trzech dobach walk zredukowana w niektórych brygadach do kilkuset ludzi, cofała się razem z oddziałami 29 Dywizji, które w kontratakach traciły całe kompanie. Po południu Niemcy zaczęli ostrzeliwać Merville, w tym budynki szpitalne oznaczone flagą Czerwonego Krzyża. Około 19.30 weszli do północnej części miasta, a po walkach ulicznych, w których uczestniczyli też saperzy, brytyjska 151 Brygada wycofała się za strumień na jego zachodnim skraju. Saperzy wysadzili mosty na Lys, ostatni o północy, gdy przechodzili już po nim Niemcy; mostu kolejowego na południowy zachód od miasta nie zdążyli zniszczyć. Ponieważ Niemcy zajmowali Merville do rana, niektóre opracowania podają jako datę jego utraty 12 kwietnia.

Wieczorem 11 kwietnia sytuacja brytyjska była najgorsza od początku bitwy. Front 1 Armii zamienił się na wielu odcinkach w luźny łańcuch posterunków, a między Merville a drogą na Hazebrouck ziała luka. Dowódca XV Korpusu, generał John Du Cane, skarżył się, że sytuacja byłaby dobra, „gdyby tylko udało mi się kogokolwiek nakłonić, żeby stanął, zamiast się cofać”. Tego dnia generał Douglas Haig podpisał rozkaz dzienny, w którym wzywał żołnierzy do walki „plecami do muru”. W nocy w lukę przed Hazebrouck weszła 4 Brygada Gwardii, a z Pikardii jechały już następne dywizje, w tym australijskie. Kolejne dni miały pokazać, czy zdołają zatrzymać Niemców przed węzłem, od którego zależało zaopatrzenie wojsk broniących Ypres.