TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy zdobywają Jakobsztat

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
22 września 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Rosja, broń chemiczna

22 września 1917 roku (9 września według kalendarza juliańskiego) o czwartej rano niemieckie oddziały weszły do Jakobsztatu, łotewskiego Jēkabpils, niemieckiego Jakobstadt, miasteczka na lewym brzegu Dźwiny, około 140 kilometrów na południowy wschód od Rygi. Kończyło to dwudniowe natarcie, w którym wojska generała porucznika hrabiego Egona von Schmettowa zlikwidowały ostatnie wielkie rosyjskie przedmoście na lewym brzegu rzeki między Rygą a Dźwińskiem. Przez dwa lata, od jesieni 1915 roku, przedmoście, według niemieckiego komunikatu szerokie na 40 i głębokie na około 10 kilometrów, osłaniało węzeł kolejowy w leżącym naprzeciw Krustpils i kolej z Rygi do Dźwińska. Bronili go żołnierze rosyjskiej 5 Armii Frontu Północnego.

Natarcie zaczęło się 21 września wczesnym rankiem. Tak jak trzy tygodnie wcześniej pod Rygą, niemiecka artyleria najpierw zasypała rosyjskie baterie pociskami gazowymi, a potem setki minenwerferów, zgromadzonych na odcinku niewiele szerszym niż kilometr, zmiotły pierwszą linię okopów. Według niemieckiego korespondenta Rolfa Brandta piechota uderzyła dwiema kolumnami z dwóch wysuniętych występów frontu, a jej czołowe oddziały miały rozkaz iść jak najszybciej naprzód, nie oglądając się na walki toczone za ich plecami. Przed dziesiątą Niemcy zdobyli wzgórza, które były kluczem rosyjskiej pozycji, a przed południem przekroczyli rzeczkę Susēja (Sussei). Rosjanie rzucili do kontrataku miejscowe odwody, wśród nich pułki kaukaskiej dywizji strzelców, które w walce wręcz zdołały na chwilę odepchnąć Niemców. Od południa padał ulewny deszcz, a niemieckie samoloty pod dowództwem rotmistrza księcia Fryderyka Zygmunta Pruskiego latały nisko nad lasami, wskazując drogę piechocie i ostrzeliwując Rosjan z karabinów maszynowych.

Wieczorem rosyjska obrona w zakolu Dźwiny była rozbita, ale w mokrych lasach przed samym Jakobsztatem walki trwały do nocy. Wycofujący się Rosjanie podpalili dzielnicę przy moście kolejowym, a sam most na Dźwinie wysadzili. Rano 22 września Niemcy zajęli miasteczko, a potem oczyścili jeszcze południowy skraj przedmościa pod Liewenhofem (Līvāni). Rosjanie przeszli na prawy brzeg i ostrzeliwali z niego ulice prowadzące nad rzekę. Według niemieckiego komunikatu z 22 września do niewoli trafiło ponad 4 tysiące Rosjan, a Niemcy zdobyli ponad 50 dział. Brandt pisał o prawie 5 tysiącach jeńców, a łotewskie opracowania podają 4700 jeńców i 55 dział. Następnego dnia Niemcy stali nad Dźwiną na całej długości od Liewenhofu po Stockmannshof.

Zdobycie Jakobsztatu było dalszym ciągiem uderzenia na Rygę. Erich Ludendorff chciał bez przerwy uderzać w słabnącą Rosję, by przyspieszyć jej upadek, ale używał do tego niewielkich sił, bo większość wolnych dywizji kierował do Włoch i na zachód. Rosjanie poza przedmościem pod Dźwińskiem stracili oparcie na lewym brzegu rzeki, a w Piotrogrodzie, gdzie po upadku Rygi zaczęto przygotowywać ewakuację urzędów do Moskwy, nowa porażka tylko te przygotowania przyspieszyła. Front ustalił się na Dźwinie między Jakobsztatem a Krustpils i trwał tam do lutego 1918 roku, gdy Niemcy wznowili ofensywę na wschodzie. Na razie Ludendorff przygotowywał już kolejne uderzenie: w październiku Niemcy wylądowali na wyspach u wejścia do Zatoki Ryskiej (operacja Albion).