Niemiecka pożyczka dla Bułgarii
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 3 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Bułgaria, Niemcy, gospodarka, neutralność
Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 3 lutego 1915 roku, że rząd Bułgarii wynegocjował w Niemczech pożyczkę w wysokości 3 milionów funtów szterlingów, czyli około 75 milionów franków. Nie były to jednak pierwsze niemieckie pieniądze dla Sofii. Źródła nie są zgodne, czy chodziło o nową pożyczkę, czy o zaliczkę albo kolejną transzę wielkiego kredytu, który Bułgaria zaciągnęła w Niemczech tuż przed wybuchem wojny. Część opracowań wspomina o wypłacie z tego kredytu raty w wysokości 150 milionów.
Pożyczka z lipca 1914 roku
Bułgaria wyszła z drugiej wojny bałkańskiej pokonana i zadłużona. Rząd premiera Wasiła Radosławowa szukał pieniędzy także we Francji, ale rozmowy z Paryżem nie przyniosły rezultatu. W lipcu 1914 roku pożyczki udzieliło konsorcjum niemieckich banków pod przewodnictwem berlińskiego Disconto-Gesellschaft. Opiewała na 500 milionów złotych lewów (lew był wówczas równy frankowi), wypłacanych w dwóch seriach po 250 milionów, na 50 lat i 5 procent. Warunki były ciężkie. Niemieckie konsorcjum otrzymało prawo budowy portu w Porto Lagos nad Morzem Egejskim i prowadzącej do niego kolei, a także przejęcia państwowych kopalń węgla w Perniku i Bobow Dołu. Ratyfikacja w Zgromadzeniu Narodowym odbyła się w połowie lipca w atmosferze skandalu, wśród krzyków i bójek opozycji, a jej prawomocność kwestionowano jeszcze długo potem.
Pieniądze i polityka
Bułgaria ogłosiła neutralność, ale jej rząd i car Ferdynand I od początku skłaniali się ku państwom centralnym. Obie strony zabiegały o Sofię. Ententa obiecywała nabytki w Tracji i „sprawiedliwe” zdobycze w Macedonii, ale Serbia i Grecja nie chciały oddać Bułgarom tego, czego pragnęli najbardziej. Niemcy mogły tymczasem zaoferować coś bardziej namacalnego: pieniądze, których pustemu bułgarskiemu skarbowi rozpaczliwie brakowało. Berlin liczył, że wypłaty kolejnych sum z lipcowej pożyczki pozwolą mu wpływać na politykę Sofii. W ówczesnej prasie zachodniej pisano nawet, że Niemcy uzależnili wypłatę od obietnicy, iż Bułgaria uderzy na Rumunię, jeśli ta zaatakuje Austro-Węgry. Nie udało nam się potwierdzić tej pogłoski.
Echo w Atenach
Wiadomość o pożyczce wywarła największe wrażenie w Grecji. Premier Elefterios Wenizelos niespełna dwa tygodnie wcześniej proponował królowi kupienie udziału Bułgarii w wojnie po stronie Ententy kosztem oddania jej Kawali. Teraz uznał, że Bułgaria związała się już z państwami centralnymi, i porzucił nadzieję na odbudowę sojuszu bałkańskiego. Rządy Ententy, po chwilowym zaniepokojeniu, nadal jednak wierzyły, że Sofię da się przekupić lepszą ofertą, i jeszcze przez kilka miesięcy prowadziły z nią rozmowy.
Niemieckie pieniądze nie przesądziły od razu o wyborze Bułgarii. Radosławow negocjował z obiema stronami aż do lata 1915 roku. Ostatecznie we wrześniu 1915 roku Bułgaria zawarła sojusz z Niemcami i Austro-Węgrami, a w październiku uderzyła na Serbię.