TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek walk nad Kanałem Sueskim

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
3 lutego 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Atak na Kanał Sueski
Tagi:
Imperium Osmańskie, Egipt, Indie Brytyjskie, Wielka Brytania

Przed świtem 3 lutego 1915 roku armia osmańska, która dzień wcześniej stanęła nad Kanałem Sueskim, spróbowała przeprawić się na zachodni brzeg. Główne uderzenie spadło na odcinek między posterunkami Tussum i Serapeum, na południe od Ismailii. Walki trwały przez cały dzień, a ataki pomocnicze objęły też Ismailię, Kantarę na północy i El Kubri pod Suezem. Do wieczora Turcy nie zdobyli na zachodnim brzegu ani skrawka ziemi.

Pontony w świetle księżyca

Około 3.30 nad ranem posterunek obserwacyjny pod Tussum usłyszał oddziały przechodzące w stronę brzegu. Przy świetle księżyca żołnierze tureccy spychali do wody blaszane pontony i tratwy, około 2 kilometrów na południe od posterunku. Na zachodnim brzegu czekali na nich żołnierze 62 Pułku Pendżabskiego i 128 Pułku Pionierów, a nieco dalej na północ nowozelandzcy piechurzy z kompanii Nelson. Karabinowy i maszynowy ogień obrońców zatopił większość łodzi, zanim dotarły na drugą stronę. Około 4.20 ogień otworzyła 5 Bateria artylerii egipskiej i wkrótce dwa czołowe pontony zostały porzucone. Jeden z jej oficerów, porucznik Ahmed Hilmi, zginął przy swoim dziale, ostrzeliwanym z bliskiej odległości.

Tylko trzem pontonom udało się przepłynąć kanał pod osłoną ognia karabinów maszynowych z wydm na wschodnim brzegu. Żołnierzy, którzy z nich wysiedli, niewielkie oddziały Pendżabczyków i Pionierów zaatakowały na bagnety. Wszyscy zginęli, zostali ranni albo dostali się do niewoli, a kilkunastu ukryło się pod zachodnim brzegiem. Według brytyjskiej historii oficjalnej byli to jedyni Turcy, którzy w całej wojnie przekroczyli Kanał Sueski inaczej niż jako jeńcy.

Walki w ciągu dnia

O świcie Turcy zajęli część okopów na wschodnim brzegu pod Tussum. Około 7 rano kontratak 92 Pułku Pendżabskiego odbił część z nich i wziął 70 jeńców, a po południu, około 15.30, cała pozycja wróciła w ręce obrońców. Spod Serapeum ruszyło natarcie wsparte dwiema bateriami, ale ogień i kontratak zatrzymały je ponad kilometr od brytyjskich linii. Pod Ismailią przeciwnik okopał się kilkaset metrów od przyczółka na wschodnim brzegu i nie atakował z większym naciskiem. Pod Kantarą tureckie oddziały poniosły ciężkie straty na drutach kolczastych przed placówkami 29 Brygady Indyjskiej, a pod El Kubri skończyło się na wymianie ognia.

Okręty na kanale

Ważną rolę odegrały okręty. Na kanale i na jeziorach stały brytyjski pancernik Swiftsure, slup Clio, transportowiec Royal Indian Marine Hardinge oraz francuski pancernik obrony wybrzeża Requin i krążownik D’Entrecasteaux. Turcy ostrzeliwali je z dział polowych i z co najmniej jednej haubicy kalibru 15 cm. Dwa pociski trafiły Hardinge, uszkodziły mu komin i urządzenie sterowe, a ciężko ranny został pilot okrętu, George Carew. Statek musiał schronić się na Jeziorze Krokodyli. Według brytyjskich relacji haubicę uciszył dopiero celny ogień Requina z odległości ponad 9 kilometrów. Przed południem dwa pociski trafiły także slup Clio.

Wieczorem było już jasne, że przeprawa się nie powiodła. Brytyjczycy spodziewali się nazajutrz ponowienia ataku. Turcy, wbrew oczekiwaniom obrońców, zaczęli się jednak szykować do odwrotu.