Nixon obejmuje dowództwo w Mezopotamii
9 kwietnia 1915 roku do Basry przybył generał Sir John Nixon i przejął dowództwo wojsk brytyjskich i indyjskich w Mezopotamii. Rząd Indii wyznaczył go na to stanowisko 18 marca. Dotychczasowy dowódca Indyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego „D”, generał porucznik Arthur Barrett, od pewnego czasu chorował. Zachował formalnie dowództwo 6 Dywizji (Poona), ale trzy dni później wyjechał do Indii, a jego dywizję przejął tymczasowo najstarszy rangą dowódca brygady, generał Charles Fry. Na stałe objął ją pod koniec kwietnia generał Charles Townshend.
Z Nixonem przypłynął sztab korpusu armijnego, który przejął pracę wykonywaną dotąd przez sztab 6 Dywizji. Siły nad Zatoką Perską miały odtąd tworzyć II Korpus Indyjski: 6 Dywizję (Poona), nową 12 Dywizję Indyjską generała George’a Gorringe’a i 6 Brygadę Kawalerii. Nowe brygady wciąż jednak docierały z Indii i Egiptu. 30 Brygada generała Charlesa Mellissa wyładowała się w Basrze 6 kwietnia, a ostatni batalion 33 Brygady w dniu przyjazdu Nixona. Według brytyjskiej historii oficjalnej nowej organizacji nie zdążono jeszcze w pełni wprowadzić w życie.
Rozkazy i podróż
Instrukcje, które Nixon otrzymał w kwaterze głównej armii w Indiach, przewidywały opanowanie całego wilajetu Basry i przygotowanie planu marszu na Bagdad. 30 marca dostał dodatkowe polecenia: miał ocenić, czy potrzebne są nad Tygrysem i Eufratem lekka kolej, samochody pancerne, samoloty i więcej statków rzecznych. Dzień później sztab generalny w Indiach telegrafował mu, że wojska tureckie są rozdzielone na dwa odległe skrzydła i że dzięki flotylli rzecznej będzie je można pobić po kolei. Później, przed komisją badającą przebieg kampanii, Nixon zeznał, że rozumiał te rozkazy jako zapowiedź przejścia do natarcia.
Po drodze, 5 kwietnia, zatrzymał się w Buszehrze nad Zatoką Perską. W południowej Persji działali wtedy niemieccy agenci, którzy podburzali miejscowe plemiona przeciw Brytyjczykom. Rząd Indii przypomniał Nixonowi, że w Buszehrze nie wolno mu robić nic ponad to, co konieczne do ochrony życia i mienia poddanych brytyjskich.
Na progu bitwy
Nowy dowódca trafił do Basry w chwili, gdy spodziewano się tureckiego natarcia. Od początku kwietnia meldunki mówiły, że wojska podpułkownika Süleymana Askerîego skupiły się nad Eufratem w rejonie Nuchajli. Brytyjczycy szacowali je na 12 tysięcy żołnierzy regularnych z 24–30 działami oraz 8–10 tysięcy arabskich wojowników z plemion. Liczby te, jak się później okazało, były zawyżone. Głównym celem był brytyjski obóz pod Szuajbą, kilkanaście kilometrów na południowy zachód od Basry, gdzie stał Fry z dwiema brygadami piechoty i brygadą kawalerii. Wiosenne wylewy zamieniły teren między Basrą a Szuajbą w rozległe płytkie jezioro. Zaopatrzenie docierało do obozu tylko łodziami lub jucznymi mułami brodzącymi w wodzie po brzuchy.
Nixon uznał, że położenie Szuajby, odciętej od Basry przez wodę, jest niebezpieczne. Zgodził się jednak z Barrettem, że posiłki trzeba wysłać tam w ostatniej chwili, bo dowiezienie zapasów dla większej liczby ludzi było bardzo trudne. 11 kwietnia Fry zameldował, że w stronę obozu nadciąga przednia straż Turków. Nixon postanowił wysłać do Szuajby następnego dnia 30 Brygadę i baterię artylerii górskiej. Dowództwo w obozie miał przejąć Melliss, starszy rangą od Fry’a. Sam Nixon zamierzał rano obejrzeć Szuajbę osobiście. Turcy uprzedzili go jednak i o świcie 12 kwietnia zaatakowali.