Obrona Maskatu
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 10 stycznia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Wielka Brytania, dżihad
W nocy z 10 na 11 stycznia 1915 roku około 3 tysięcy wojowników z plemion wnętrza Omanu uderzyło na Maskat, stolicę sułtanatu na południowo-wschodnim krańcu Półwyspu Arabskiego. Prowadzili ich przywódcy odrodzonego imamatu, który od dwóch lat walczył z sułtanem. Miasta bronił garnizon armii indyjskiej, rozlokowany wokół fortu Bajt al-Faladż. Po nocnej walce i porannym kontrataku napastnicy zostali odparci z ciężkimi stratami.
Imam przeciw sułtanowi
Sułtanat Maskatu i Omanu od dawna pozostawał pod silnym wpływem brytyjskim. Sułtan władał wybrzeżem, ale plemiona górzystego wnętrza kraju, wyznające ibadytyzm, coraz gorzej znosiły jego rządy. Drażnił je zakaz handlu niewolnikami, a jeszcze bardziej utworzony pod naciskiem Brytyjczyków w 1912 roku magazyn broni w Maskacie, który ukrócił dochodowy handel bronią. Do tego dochodziły upadek gospodarczy kraju i ambicje dwóch najważniejszych szejków wnętrza, Himjara ibn Nasira an-Nabhaniego i Isy ibn Saliha al-Harisiego.
W maju 1913 roku zgromadzenie szejków wybrało na imama Salima ibn Raszida al-Charusiego. Wojska imama szybko zajęły Nizwę, a potem kolejne miasta i forty. Sułtan Fajsal ibn Turki poprosił Brytyjczyków o pomoc. W lipcu 1913 roku do Maskatu przybył oddział piechoty indyjskiej, a później kolejne. Żołnierze stanęli w forcie Bajt al-Faladż, w dolinie między portem Matrah a wsią Ruwi, przez którą prowadziła droga w głąb kraju. Na grzbietach okolicznych wzgórz zbudowali łańcuch kamiennych posterunków. Jesienią 1913 roku Fajsal zmarł, a władzę objął jego syn Tajmur.
Nocny atak
Przez półtora roku zapowiadany atak na stolicę nie nadchodził. Pod koniec 1914 roku Brytyjczycy otrzymali jednak wiadomości, że imam zbiera siły, a przystąpienie Imperium Osmańskiego do wojny i ogłoszenie dżihadu dodały mu zwolenników. Wśród plemion krążyły pogłoski, że Niemcy wygrywają wojnę, a cesarz przyjął islam. Brytyjczycy podejrzewali, że plemiona podburzają niemieccy agenci.
Na początku stycznia 1915 roku oddziały imama i Isy ibn Saliha połączyły się i podeszły pod Maskat. Bronił go garnizon armii indyjskiej liczący około 750 żołnierzy, wzmocniony pod koniec 1914 roku. Składał się ze 102 Pułku Grenadierów Króla Edwarda pod dowództwem pułkownika S. M. Edwardesa, który dowodził całą obroną, oraz z sześciu kompanii 95 Pułku Piechoty Russella majora F. F. Majora. Niewielki oddział arabskich najemników sułtana, który miał osłaniać wieś Dar Sajt, uciekł po pierwszych strzałach.
Atak przyszedł w ciemności, około drugiej w nocy z 10 na 11 stycznia. Napastnicy ostrzelali linię posterunków, najsilniej na prawym skrzydle grenadierów. Po dwóch godzinach walki jeden z posterunków został zdobyty. O wpół do siódmej rano oddział pod dowództwem majora A. C. Edwardesa z dwoma karabinami maszynowymi ruszył do kontrataku. Natarcie czołowe i obejście z flanki wypierały przeciwnika ze wzgórza na wzgórze, a nadchodząca od Ruwi piechota 95 pułku przyspieszyła jego odwrót. Mimo przewagi liczebnej i trudnego terenu wojownicy imama musieli się wycofać.
Skutki
Według brytyjskich danych garnizon stracił 7 zabitych i 15 rannych. Straty napastników szacowano na około 350 ludzi, w tym 186 zabitych. Ranny został sam Isa ibn Salih, a jego brat zginął. Uradowany sułtan chciał ruszyć w pościg i odzyskać utracone forty, ale brytyjski agent polityczny odwiódł go od tego. W lutym 1915 roku wicekról Indii lord Hardinge odwiedził Maskat i ostrzegł Tajmura, że nie może bez końca polegać na brytyjskich żołnierzach i powinien porozumieć się z imamem.
Imamat już nigdy nie zaatakował stolicy, ale konflikt ciągnął się przez całą wojnę, a garnizon indyjski pozostał w Bajt al-Faladż. Spór zakończyło dopiero porozumienie z As-Sib, zawarte we wrześniu 1920 roku. Wnętrze Omanu zachowało pod rządami imamów szeroką autonomię, a sułtan panował na wybrzeżu.