TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod Kara Urgan

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
8 stycznia 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Sarykamyszem
Tagi:
Imperium Osmańskie, Rosja, Kaukaz, Enver Pasza

Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 8 stycznia 1915 roku początek bitwy pod Kara Urgan (tur. Karaurgan). Ta wieś leżała przy dawnej granicy rosyjsko-tureckiej, na drodze z Erzurum do Sarykamyszu, około 40 kilometrów od miasteczka. Walczyły tu osmański XI Korpus i rosyjska straż tylna generała Nikołaja Judenicza. Bitwa była ostatnim etapem zmagań pod Sarykamyszem. Walki w tym rejonie trwały już od ostatnich dni grudnia. Z datą 8 stycznia zgadza się jednak w przybliżeniu meldunek nowego dowódcy 3 Armii, Hafıza Hakkı, który 13 stycznia pisał o sześciu dniach krwawych walk na odcinku XI Korpusu.

XI Korpus nad Araksem

W planie ministra wojny Envera Paszy XI Korpus miał związać walką główne siły rosyjskie w dolinie Araksu, podczas gdy IX i X Korpus obchodziły je przez góry. Nie wziął więc udziału w zimowym marszu, który zniszczył dwa pozostałe korpusy. Pod koniec grudnia, gdy generał Georgij Bergmann chciał wycofać wojska spod granicy, Judenicz przekonał go, by zostawił mu straż tylną. Utrzymał nią linię wzdłuż granicy, od góry Güllü-dağ przez wzgórza między wsiami Yeniköy i Kara Urgan aż po Araks. Według historyków W.E.D. Allena i Pawła Muratowa miał tylko 19 batalionów i 48 dział, między innymi z 39 Dywizji Piechoty i 4 Brygady Strzelców Turkiestańskich. XI Korpus liczył ponad 30 batalionów i około stu dział.

Ostatniego dnia 1914 roku XI Korpus przypuścił gwałtowne natarcie. 1 stycznia pozycje pod Kara Urgan kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. 2 stycznia Turcy wdarli się w lukę w rosyjskiej linii, ale kontratak 153 Bakińskiego Pułku Piechoty odrzucił ich, a Rosjanie zdobyli baterię dział i wzięli 300 jeńców. 3 stycznia, w drodze do Erzurum, przez kwaterę korpusu przejeżdżał Enver i ataki ponowiono. 4 stycznia Turcy zdobyli Güllü-dağ na prawym skrzydle Judenicza, ale nie zdołali wykorzystać sukcesu. Ponosili ciężkie straty i po 6 stycznia ich natarcie słabło. Tureckie opracowania oceniają te walki inaczej. Według nich dywizje XI Korpusu unikały rozstrzygających starć i oszczędzały siły, co zresztą ułatwiło odwrót X Korpusu.

Enver opuszcza armię

8 stycznia Enver mianował Hafıza Hakkı dowódcą 3 Armii. Pisał mu, że XI Korpus otrzymał z Erzurum 5 tysięcy żołnierzy uzupełnień i ma 10 tysięcy karabinów, a kolejny korpus otrzymał rozkaz wymarszu z Konstantynopola do Erzurum. Tego dnia wydał też odezwę do żołnierzy. Chwalił ich w niej za to, że przełamali opór „powietrza, ziemi i wroga” i wyparli Rosjan z „ziemi ojców”, a na koniec oznajmił, że wraca do stolicy. Według tureckich opracowań 9 stycznia rano wyjechał z kwatery armii do Erzurum. Allen i Muratow datują jego wyjazd o dwa dni wcześniej.

W drodze Enver telegrafował do ministra spraw wewnętrznych Talata Paszy, że armia rosyjska, choć niepokonana całkowicie, została wyrzucona za granicę, a zmęczone wojsko przygotowuje się do dalszego natarcia. Prosił, by zachować tę wiadomość w tajemnicy. Prawda była inna. Sojusznicy też długo jej nie znali. Do Berlina informacje o zniszczeniu IX Korpusu dotarły dopiero 8 stycznia, za pośrednictwem niemieckiego ambasadora w Wiedniu. 10 stycznia oficjalna gazeta w Konstantynopolu stanowczo zdementowała rosyjskie „kłamstwa” o wzięciu do niewoli osmańskiego korpusu.

Judenicz przechodzi do natarcia

6 stycznia Judenicz zastąpił Bergmanna na stanowisku dowódcy wojsk w polu. Najpierw postanowił rozprawić się z resztkami osmańskiego X Korpusu, które uciekły spod Sarykamyszu i zgromadziły się w rejonie Bardız. 8 stycznia nakazał generałowi Nikołajowi Baratowowi utworzyć grupę uderzeniową, która miała je okrążyć trzema kolumnami. Jednocześnie przygotowywał uderzenie na XI Korpus, który wciąż stał przed jego pozycjami w rejonie Kara Urgan. Rosyjskie oddziały były jednak wyczerpane tygodniami walk na mrozie. Pułki strzelców turkiestańskich, które wytrzymały najsilniejsze ataki, liczyły już tylko po kilkaset ludzi.